Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Spójnia Stargard zderzyła się z ekstraklasą. King Szczecin rozbił beniaminka potwierdzając aspiracje

Spójnia Stargard nie będzie miło wspominała pierwszego meczu w Energa Basket Lidze. Faworyzowany King Szczecin wygrał 95:64 i pokazał, że jego medalowe aspiracje nie są wyssane z palca.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Jakub Schenk PAP / Marcin Bielecki / Na zdjęciu: Jakub Schenk

W Stargardzie na ekstraklasę czekali 14 lat, ale takiego powrotu raczej nie chcieli. King nie miał litości, grał swobodnie i łatwo powiększał swoje konto punktowe. Beniaminek może mieć tylko nadzieję, że im dalej w sezon, tym będzie lepiej.

Szczecinianie wyglądali na zespół zupełnie innej ligi. Paweł Kikowski zdobył 21 "oczek" (4/5 zza łuku), 20 dołożył Tauras Jogela. O double-double otarli się z kolei Martynas Paliukenas i Jakub Schenk - pierwszy miał 11 punktów i 9 zbiórek, drugi 13 "oczek" i 8 asyst.

Podopieczni Łukasza Bieli rozpoczęli mocno, bo od prowadzenia 11:2. Spójnia miała ogromne problemy w ofensywie - w pierwszej kwarcie wykorzystali zaledwie 3 z 15 rzutów z gry. Spudłowali też pierwszy 11 prób zza łuku. Pierwszą trójkę trafił Anthony Hickey dopiero po przerwie. Wtedy tak naprawdę było już po meczu.

To właśnie przebudzenie amerykańskiego rozgrywającego Spójni dawało powody do radości fanom Spójni. W końcówce włączył się też Piotr Pamuła - obaj ostatecznie zdobyli 37 punktów.

King wygrał różnicą 31 punktów, a gdyby chciał, mogłoby się skończyć jeszcze więcej. Szczecinianie zupełnie nic nie robili sobie z defensywy drużyny Krzysztofa Koziorowicza. Dużo punktów zdobywali z kontry i z pomalowanego. Rozdali też 21 asyst.

W składzie Spójni pojawił się Byron Wesley, który zastąpił w nim Jalena Hayesa. Amerykanin potrzebuje jednak jeszcze czasu, żeby "wejść" w drużynę - w sobotę na parkiecie spędził zaledwie 7 minut.

Na koniec warto również dodać, że drużyna Kinga miała miała koszulki z napisami "Trenerze czekamy na ciebie". Hasło skierowane oczywiście do Mindaugasa Budzinauskasa, który leczy się na Litwie, ale pozostaje w stałym kontakcie z klubem.

Spójnia Stargard - King Szczecin 64:95 (7:22, 19:20, 13:28, 25:25)

Spójnia: Anthony Hickey 21, Piotr Pamuła 16, Wojciech Fraś 8, Nick Madray 6, Marcin Dymała 5, Byron Wesley 3, Dawid Bręk 3, Hubert Pabian 2, Albert Owens 0, Maciej Raczyński 0, Konrad Koziorowicz 0.

King: Paweł Kikowski 21, Tauras Jogela 20, Jakub Schenk 13, Martynas Paliukenas 11, Kaspars Vecvagars 10, Mateusz Bartosz 9, Łukasz Diduszko 5, Martynas Sajus 4, Darrell Harris 2, Maciej Majcherek 0.

ZOBACZ WIDEO Inauguracja EBLK dla Arki. Punkty zostają w Gdyni

Czy King Szczecin zbudował drużynę na medal?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (8):
  • Sektor6 Zgłoś komentarz
    Sukces Krosna z przed 2 lat wywołał u ostatnch beniaminków totalną ślepotę... Na szczęście około 5 kolejki wraca ostrość widzenia. Bo jak było to cała Polska widziała. I treneiro
    Czytaj całość
    znów wchodzi do tej samej rzeki i jest jak dziecko we mgle
    • znany-kibic Zgłoś komentarz
      King ma zupełnie inny cel w sezonie niż Spójnia i ma zespół wielokrotnie lepszy niż Stargardzianie a wygrał bezdyskusyjnie i zasłużenie `Spójnia do samego końca będzie walczyć o
      Czytaj całość
      utrzymanie i taki jest cel klubu a Wilki walczą o medale Nie ma co robić afery bo dla Spójni prawdziwym sprawdzianem będą mecze z Krosnem Gliwicami Koszalinem itp a dla Wilków Anwil PCT Arka czy Stelmet
      • Marecki CS Zgłoś komentarz
        Tak jak jeden z forumowiczów poniżej, również uważam że pomimo okazałego zwycięstwa nad beniaminkiem, wieszanie już medali przez autora na szyjach szczecinian jest totalnym
        Czytaj całość
        nieporozumieniem. Niemniej jednak gratulacje dla Wilków za przekonujące i efektowne zwycięstwo. Co do Spójni, to chyba stoczy wielką batalię o utrzymanie ze "szklarzami" z Krosna, o ile ktoś do nich jeszcze nie dołączy, bo coś czuję "przez skórę" że takich ekip w tym sezonie może być co najmniej cztery i do ostatniej kolejki sezonu zasadniczego żaden z tych zespołów nie będzie pewny utrzymania.
        • Julian Burek Zgłoś komentarz
          Jak najbardziej gratulacje dla Kinga jednak chyba kogos tu ponioslo. Jesli wystarczy ograc beniaminka aby potwierdzic medalowe aspiracje to mysle iz mojemu Anwilowi tez sie uda ta nie lada
          Czytaj całość
          sztuka pozdrawiam
          • Gabriel G Zgłoś komentarz
            Redaktor napisał : Szczecinianie wygladali na zespół zupełnie innej ligi. I właściwie to wystarczy za cały komentarz. King jest zespołem z innej ligi. Jest z ekstraklasy a Spójnia z I
            Czytaj całość
            ligi. I to wszystko. Przed sezonem wielu komentatorów na tym forum pisało, że polski skład Spójni nie zapewni jej spokoju w rozgrywkach. Ani Dymała ani Bręk, Pabian to nie są i nie będa raczej zawodnicy na EBL. Oni już próbowali grać w ekstraklasie w innych klubach i efekty były takie same. Międzi I ligą a EBL jest jednak znacząca różnica poziomów. Ot, co. A lepiej nie będzie bo w ekstraklasie musi biegać po parkiecie około setki Polaków a umiejetności na ten poziom ma góra 30-tu.
            • ABC- prawdziwy Zgłoś komentarz
              Szczerze mówiąc Wilki składem nie straszą a i tak zlali Spójnię jak chcieli... Ciężki los beniaminka bo takich piguł będzie więcej i to dużo okazalszych
              • amare32 Zgłoś komentarz
                Będzie dobrze , chłopaki się trochę zderzyli z ekstraklasą ale w następnych meczach będzie lepiej. Wynik trochę wysoki ale Spójnia napewno potrafi lepiej grać
                • fazzzi Zgłoś komentarz
                  Dzisiaj to nie Spójnia tylko Rozklejnia była. Może i Spójnia jest głową w EBL ale reszta ciała ciągle w I lidze. Poza pistolecikiem Hickeyem blado a PL to dramat. Może to trema, może
                  Czytaj całość
                  Wilki za wysoko poprzeczkę zawiesiły... dzisiaj było licho. U Wilków pewny Kiko na swoim poziomie, Schenk może się podobać bo widać rozwój i łapie pewność. Jeżeli jedynym pomysłem Spójni jest oczekiwanie na kasę z PGE i zakup samograjów to może okazać się to krótkowzroczne acz pieszczące zmysły;) Oby to były pierwsze koty za płoty... bo w przeciwnym razie pozostanie walka o utrzymanie. Transmisja sportowo okazała się nieporozumieniem choć rozumiem chęć zagoszczenia u beniaminka dla którego miało być Święto;]
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×