WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mecz sezonu w NBA i 50 punktów Blake'a Griffina! Marcin Gortat bez zdobyczy

Wielki mecz pomiędzy Philadelphia 76ers a Detroit Pistons. Ci drudzy triumfowali po dogrywce w dramatycznych okolicznościach, a bohaterem został Blake Griffin, który trafił rzut na wagę zwycięstwa oraz zdobył aż 50 punktów.
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak
Getty Images / Leon Halip / Na zdjęciu: Blake Griffin

Co za scenariusz! Philadelphia 76ers oraz Detroit Pistons stworzyli we wtorek niezapomniane widowisko, to może być poważny kandydat do tytułu meczu sezonu. Obie drużyny kilkukrotnie uciekały spod topora, podopieczni Bretta Browna prowadzili 120:118 po skutecznej akcji Joela Embiida, ale do wyrównania w końcówce czwartej kwarty doprowadził Blake Griffin. "Szóstki" miały szansę, aby triumfować w regulaminowym czasie, lecz wówczas rzut na zwycięstwo przestrzelił Dario Sarić.

Dogrywka była jeszcze bardziej emocjonująca. Gospodarze z MoTown szybko wyszli na prowadzenie 126:120, a następnie też 128:123 i mogłoby się wydawać, iż przejęli kontrolę. Nic bardziej mylnego, 76ers wrócili w wielkim stylu, a fantastyczny rzut za trzy i to z faulem trafił J.J. Redick! Strzelec wykorzystał osobistego, zdobył cztery punkty i dał drużynie z Filadelfii wynik 132:130. Wtedy ciężar i odpowiedzialność wziął na swoje barki Blake Griffin. 29-latek przedarł się pod kosz i trafił rzut na niespełna dwie sekundy przed końcem, był przy tym faulowany! Ręka mu nie zadrżała, Griffin doprowadził do stanu 133:132 i tak zakończyło się spotkanie, ponieważ Joel Embiid chybił w ostatnim posiadaniu rywali. 

Detroit Pistons rozpoczęli tę kampanię od bilansu 3-0, podobna sztuka udała im się w sezonie 2015/2016, kiedy awansowali do play offów. - W ciągu ostatnich dwóch, trzech lat słyszę tylko, jaki jestem zły. To wielkie zwycięstwo, ale musimy brnąć dalej. Zanotowaliśmy trzeci sukces, czas odnieść czwarty - mówi bohater, Blake Griffin.

Skrzydłowy zdobył w całym meczu 50 punktów, co jest dotychczasowym rekordem sezonu oraz także najlepszym wynikiem w jego karierze. Griffin trafił 20 na 35 oddanych rzutów, w tym 5 na 10 za trzy, miał też 14 zbiórek i sześć asyst. - Wszystko zaczyna się od wiary. W zeszłym sezonie widziałem wiele razy, kiedy nasi chłopacy byli trochę podłamani. Teraz wszyscy jesteśmy nastawieni bojowo, a to ma ogromny wpływ - dodaje 29-latek. 

Dla 76ers 33 "oczka", 11 zbiórek, siedem asyst i trzy bloki wywalczył Joel Embiid. JJ Redick miał 30 punktów, trafił przy tym 6 na 15 rzutów za trzy. Drużyna z Filadelfii musiała radzić sobie bez Bena Simmonsa, zmagającego się z bólem pleców. Ich aktualny bilans to 2-2. 

Marcin Gortat spędził na parkiecie 12 minut, chybił wszystkie cztery oddane rzuty i zakończył mecz tym razem z zerowym dorobkiem punktowym. Polak miał trzy zbiórki oraz asystę. Trener Doc Rivers w starciu z New Orleans Pelicans na aż 39 minuty desygnował do walki Tobiasa Harrisa, który zapisał przy swoim nazwisku 26 "oczek". Ich Los Angeles Clippers musieli jednak uznać wyższość drużyny z Luizjany.

Pelicans do sukcesu poprowadził Anthony Davis, ten zanotował 34 punkty, 13 zbiórek, dwie asysty i aż pięć bloków. Jrue Holiday miał duże problemy z celnością (2/15), ale dobrze spisywał się Elfrid Payton, zdobywca 20 punktów, sześciu zebranych piłek, sześciu kluczowych podań i trzech przechwytów. "Pelikany" obok Denver Nuggets pozostają jedyną niepokonaną drużyną w Konferencji Zachodniej.

Jeśli mowa o drużynie z Kolorado, to warto dodać, iż ci pokonali we wtorek Sacramento Kings 126:112 i zanotowali czwarty triumf w sezonie. Co znaczy zgrana drużyna, ich ośmiu zawodników zdobyło ponad 10 punktów, rywale byli bez większych szans. 

Wyniki:

Detroit Pistons - Philadelphia 76ers 133:132 po dogrywce (27:28, 34:36, 26:30, 33:26, 13:12)
(Griffin 50, Jackson 23, Smith 21 - Embiid 33, Redick 30, Covington 16)

New Orleans Pelicans - Los Angeles Clippers 116:109 (27:26, 32:36, 32:22, 25:25)
(Davis 34, Payton 20, Randle 18, Mirotic 18 - Harris 26, Gallinari 24, Williams 17)

Denver Nuggets - Sacramento Kings 126:112 (33:26, 35:29, 37:26, 21:31)
(Murray 19, Harris 18, Millsap 15 - Bagley III 20, Jackson 17, Mason III 14)

ZOBACZ WIDEO: Bundesliga: Popis Luki Jovicia! 5 goli w jednym meczu [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Detroit Pistons awansują do play offów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • STARRAD 0
    Gortat jest taki drewniany w porównaniu do innych centrów w NBA , że szok. Jak on się tam znalazł?? Tajemnica poliszynela...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×