Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

EBL. Absurdów nie brakuje. Polski Cukier Toruń słusznie czuje się pokrzywdzony?

Polski Cukier Toruń wygrał więcej meczów od Asseco Arki Gdynia. Przegrał też o trzy spotkania mniej od tej drużyny, a sklasyfikowany został pozycję niżej od rywali z Trójmiasta. Jak doszło do tego kuriozum?
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Na zdjeciu: Polski Cukier Toruń WP SportoweFakty / Anna Klepaczko / Na zdjeciu: Polski Cukier Toruń

Nie ma dobrego rozwiązania. Zawsze ktoś będzie pokrzywdzony. To najczęściej wypowiadane zdania przy okazji zakończenia sezonu w Energa Basket Lidze.

Najwięcej emocji wzbudzało jedno pytanie: klasyfikować drużyny czy nie. Jeżeli tak, to na jakiej podstawie.

Ostatecznie zamknięto sezonu i sklasyfikowano drużyny według aktualnej tabeli. I tutaj powstało największe kuriozum: Polski Cukier Toruń z bilansem 15 zwycięstw i 5 porażek jest niżej od Asseco Arki Gdynia, która wygrała 14 meczów i przegrała 8. Procentowy współczynnik zwycięstw do rozegranych meczów wynosi zatem w przypadku torunian 0,75 procent, w przypadku gdynian 0,64. Przy takim rozwiązaniu klub stracił premie od sponsorów za medale, a i zawodnicy swoje bonusy za miejsca na podium.

ZOBACZ WIDEO Koronawirus. Ciężka sytuacja klubów sportowych. "Ratunkiem może być wprowadzenie odpowiednich przepisów"

Dlaczego Polski Cukier jest piąty? Bo dwóch meczów nie było mu dane rozegrać. Tutaj włącza się prezes PLK i PZKosz Radosław Piesiewicz. - Należy pamiętać o tym, że drużyna z Torunia sama prosiła ligę o przełożenie spotkań na inny termin - mówi.

Trzeba jednak znać faktyczne powody, dla których Polski Cukier mecze przekładał. Sytuacja nie była zależna od ekipy z Torunia. Wrócić należy do początku sezonu i... rzutu Keitha Hornsby'ego w meczu z Karhu Basket, który zapewnił Twardym Piernikom grę w Basketball Champions League.

Mecze koszykarskiej Ligi Mistrzów rozgrywane były we wtorki i środy. W tygodniu swoje spotkania w EBL - za zgodą ligi - rozgrywał też Stelmet Enea BC Zielona Góra, który weekendy miał zarezerwowane na VTB. Mecz Polskiego Cukru z tym rywalem zaplanowano na środę 22 stycznia. Przy terminarzu z BCL władze Twardych Pierników już... 22 sierpnia informowały, że w przypadku awansu do fazy grupowej BCL trzeba będzie szukać innego terminu. Reakcji ze strony ligi nie było długo...

Drugim spotkaniem, który Polski Cukier nie mógł rozegrać w zaplanowanym terminie była derbowa konfrontacja z Enea Astorią Bydgoszcz. Arena Toruń była niedostępna, a transmisję przeprowadzić miał Polsat. Kluby zasugerowały zmianę gospodarza, ale nie było akceptacji ze strony ligi.

Jak widać nikt w Toruniu nie przekładał meczów "bo tak chciał", tylko działały siły wyższe. Z informacji uzyskanych w klubie wynika, że o braku możliwości rozegrania tych spotkań w pierwotnych terminach działacze poinformowali ligę jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek.

- Nie będę komentował sposobu zarządzania klubem przez toruński management. Anwil też grał mecze w Lidze Mistrzów i swoich spotkań w PLK nie przekładał. Co więcej - Stelmet, który rozegrał więcej spotkań w lidze VTB, też nie składał wniosków o przełożenie meczów w PLK. Podobnie Arka Gdynia, która reprezentowała nas w Eurocupie. Czyli wniosek jest jeden: dało się grać i nie trzeba było za wszelką cenę przenosić spotkań - mówi Piesiewicz, który ewidentnie nie czuje sytuacji.

Anwil ze Stelmetem Enea BC najpierw grał w weekend, a rewanż był meczem "świątecznym". Sam Stelmet Enea BC przypominamy miał terminarz ułożony pod występy w VTB (ukłon ligi w kierunku tego zespołu, który należy docenić). Asseco Arka z zielonogórzanami zagrała z kolei w tygodniu, w którym EuroCup miał pauzę.

Oczywistym faktem jest, że klubom występującym w europejskich pucharach powinno się pomagać przy układaniu terminarza. Stelmet Enea BC zresztą niejako zyskał na tym, że rozgrywał swoje spotkania przed kolejką - w tabeli zaliczony został jedyny mecz 23. kolejki, w którym to zielonogórzanie ograli MKS Dąbrowa Górnicza (dzięki tej porażce ci drudzy zakończyli sezon na 15. miejscu).

Naturalnym powinno być, że spotkanie to powinno zostać uznane, jako nierozegrane. - Nie mogę anulować wyników rozegranych meczów (...) Ja działam na podstawie oficjalnych przepisów gry w koszykówkę - wyjaśnił Piesiewicz.

Sytuacja jest bardzo ciekawa. A co stałoby się, gdyby w środę 11 marca zamiast meczu Stelmet Enea BC Zielona Góra - MKS Dąbrowa Górnicza odbyło się np. spotkanie z udziałem Startu Lublin albo Anwilu Włocławek? Wtedy to jedna z tych ekip byłaby na szczycie (nawet pomimo porażki), a nie ekipa Żana Tabaka, która miałaby najwięcej zwycięstw i najmniej porażek w sezonie.

Po czyjej jesteś stronie w tym konflikcie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (14):

  • Asphodell Zgłoś komentarz
    Każdy normalny kibic widzi jak jest. Co tu komentować.
    • grabarz Zgłoś komentarz
      Zgadzam się z Toruniem. Dlatego regulamin jest do poprawy, żeby w przyszłości wszystko było jasne.
      • NO32 Zgłoś komentarz
        Skoro przez caly sezon klasyfikacja byla liczona po przez procent meczow to czemu na koniec byla zrobiona punktacja?? Skoro niema spadku to niema tez mistrza...
        • Tańczący z łopatą Zgłoś komentarz
          Poczytaj najder wpisy troluńskich trolli zanim napiszesz o kimś "prowokator" :) Pewnie to dla ciebie za trudne (jak np. dla AJ10) ale ciekawy jestem co masz obiektywnego do
          Czytaj całość
          powiedzenia o Stelmecie :)
          • najder Zgłoś komentarz
            Prowokator podpisujący się "tańczący z łopatą" powinien zmienić nick na "walnięty łopatą" (w pusty łeb)!
            • Rob Ert Zgłoś komentarz
              Sezon powinien być uznany jako nieodbyty... Bo skoro nie ma spadków to nie ma też i medali. Bo skoro zespoły nie mają równej liczby rozegranych spotkań, to nie można ich klasyfikować,
              Czytaj całość
              itd.itd A co do rozgrywek europejskich w przyszłym sezonie, o ile się one odbędą, to powinny zagrać w nich zespoły, które po prostu będzie na to stać... A z tym może być poważny kłopot.
              • Karol79 Zgłoś komentarz
                Dokładnie, to rozstrzygnięcia do Wikipedii. Nie uznaję tego sezonu za rozegrany, i tak jak już napisałem pod innym postem. Anwil nadal ma Mistrzostwo, potem Toruń itd Prezesina niech
                Czytaj całość
                wyp....bo nikt go tu nie chce. I niech wybiorą człowieka który będzie kompetentny.
                • Bog Honor Ojczyzna Zgłoś komentarz
                  Leśne dziadki z PLK razem z tym karierowiczem Piesiewiczem niszczą polską koszykówkę. Oni nie rozumieją co to sport a potrzebne im są tylko stołki.
                  • Wallece Zgłoś komentarz
                    #Daniel Płocki: dokładnie, dlatego mamy aktualnie mistrza z Wikipedii a nie z parkietów PLK.
                    • Daniel Płocki Zgłoś komentarz
                      Moje zdanie jest że nie powinno być klasyfikacji medalowej bo nawet sezon zasadniczy nie został dograny do końca.Puchary według tabeli ok.Natomiast co do Mistrza Polski w Play Off każdy ma
                      Czytaj całość
                      szans zostać Mistrzem Polski od 1 do 8 miejsca w tabeli .W tej rundzie wszystko się może zdarzyć
                      • Mistrz z Lublina Zgłoś komentarz
                        Ponadto nie trafia do mnie argument, że gra w Europie powinna być premiowana - w PLK wyłaniamy mistrza Polski, a nie mistrza Euroligi, Ligi VTB czy Eurocapu. Gra w tych pucharach to
                        Czytaj całość
                        nobilitacja dla klubów i bonus dla kibiców (marzę, że w Lublinie znajdą się fundusze i zagramy jednak kilka meczy w Europie w następnym sezonie). Taka podobna sytuacja miała miejsce w innych dyscyplinach drużynowych w Polsce - chociażby 2 sezony temu piłkarki ręczne MKS Perły Lublin grały mecze ligowe na tygodniu , by w sobotę grać w finale Pucharu Polski, a w niedzielę w finale europejskiego pucharu! Argumentacja leśnych dziadków z PZPR była analogiczna to przytoczonej przeze mnie powyżej - czy słuszna niech każdy sam sobie odpowie.
                        • Mistrz z Lublina Zgłoś komentarz
                          Sezon był jaki był i wobec vis major, czyli pandemii coronavirusa powinien być inny system wyłaniania mistrza kraju. W moim odczuciu Stelmet z mistrzostwem nie podlega dyskusji, ale srebro
                          Czytaj całość
                          powinno być wręczone Startowi, Anwilowi i Toruniowi. Czyli jak zauważacie kryterium wyłaniania medalistów powinna być liczba przegranych meczy w sezonie, a nie wygranych - premiujemy tych z najmniejszą liczbą porażek.
                          • Bodo Zgłoś komentarz
                            Niestety życie pisze różne scenariusze i należałoby zmienić regulamin rozgrywek, że w przypadku zdarzeń losowych niezależnych od klubów należy uznać kolejność wg stosunku
                            Czytaj całość
                            zwycięstw do porażek.
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×