Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Te słowa brzmią wymownie. Atmosfera w polskiej kadrze daleka od idealnej

Anna Kiełbasińska zajęła 5. miejsce w biegu na 400 metrów podczas Diamentowej Ligi w Chorzowie. 32-latka w rozmowie z Interią powiedziała, jaka jest atmosfera w kadrze po zgrzycie na mistrzostwach świata. Padły wymowne słowa.

Dawid Franek
Dawid Franek
Anna Kiełbasińska Getty Images / Na zdjęciu: Anna Kiełbasińska
Anna Kiełbasińska w sobotę była w cieniu Natalii Kaczmarek, która jako druga Polka w historii złamała barierę 50 sekund, osiągając dokładnie czas 49,86 s. 24-letnia lekkoatletka zajęła w Chorzowie 2. pozycję, przegrywając tylko z Femke Bol. Zarówno Kiełbasińska, jak i Kaczmarek są mocnymi punktami sztafety, lecz w ostatnim czasie więcej mówiło się o złej atmosferze w kadrze niż o dobrych wynikach.

Przypomnijmy, że mistrzostwa świata w lekkoatletyce w Eugene rozpoczęły się od przykrego incydentu. Anna Kiełbasińska zrezygnowała ze startu w sztafecie mieszanej 4x400 m. Wydała oświadczenie, w którym wytłumaczyła swoją decyzję. Według ustaleń miała biec tylko w finale, tymczasem trener Aleksander Matusiński chciał ją wystawić także w eliminacjach. Z kolei pomiędzy eliminacjami a finałem można było dokonać tylko jednej zmiany. W kadrze powstał szereg nieporozumień

W jednej z rozmów z TVP Kiełbasińska została skrytykowana przez Justynę Święty-Ersetic, która podkreśliła, że nie wyobraża sobie biegania z nią w jednej sztafecie.

ZOBACZ WIDEO: Messi haruje na początku sezonu, a żona?! Te zdjęcia robią furorę

Później kurz nieco upadł, a z polskiego obozu docierały informacje, że Kiełbasińska pobiegnie w kobiecej sztafecie. Ostatecznie do tego nie doszło. 32-latka była szykowana na występ w finale, ale Polki tam nie awansowały.

Minęło już trochę czasu od wydarzeń z Eugene. Atmosfera w reprezentacji jednak nadal nie jest idealna.

- To nie jest konkurs na przyjaciółkę roku, tylko sport. Wiem, że zawsze to jest fajne, team spirit itd... Ja też za tym jestem, natomiast jak można budować team spirit, jeśli się do siebie prawie nie odzywa? Nie da się tego zrobić - powiedziała Kiełbasińska w rozmowie z Interią.

Przed Polkami jeszcze jeden bardzo ważny start w tym sezonie. Mowa o mistrzostwach Europy, które odbędą się w Monachium.

- Musimy znaleźć się na wyżynach wszystkiego, zapomnieć o złych rzeczach, które się wydarzyły i razem walczyć o wynik. Jesteśmy w stanie razem zdobywać dużo i trzeba normalnie, naturalnie podchodzić do sprawy - zakończyła Kiełbasińska.

Czytaj także:
Polski zawodnik fatalnie przyjęty w naszym kraju. "Jak zwykle musimy mieć z czymś problem”

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (18)
  • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
    Przestańcie powielać kłamstwa że: "Anna Kiełbasińska zrezygnowała ze startu w sztafecie mieszanej 4x400 m". Ona nie zrezygnowała, tylko zgodnie z ustaleniami była gotowa
    Czytaj całość
    biegać JEDEN RAZ. To trener Matusiński zdecydował że nie będzie biegać wcale. Mógł ją wystawić w eliminacjach lub w finale a zdecydował, że odsunie ją od składu. A wystarczyło żeby na czas przeczytał regulamin zawodów i nie robił obietnic, których potem nie mógł dotrzymać.
    • yes Zgłoś komentarz
      Uważam, że nie trzeba wtrącać się w prywatne sprawy i bić piany. SF oraz redaktor dwojga imion nie rozwiążą sprawy. Pracują one jako biegaczki na 400 metrów. Kierownik sztafety nie
      Czytaj całość
      trenuje ich wszystkich na co dzień - wyznacza zawodniczki do sztafety reprezentacyjnej... i tyle. Na igrzyskach w Tokio wyznaczona Białorusinka nie chciała biec w sztafecie i przyleciała do Polski ;)
      • andy1312 Zgłoś komentarz
        Nie ma już Aniołków, została sama Święta...
        • Zyga Zgłoś komentarz
          Ersetic Święty powinna przenieść się do tańca z gwiazdami. Najwyższy czas.
          • Robertus Kolakowski Zgłoś komentarz
            Poza Kielbasinska i Kaczmarek reszta jest bez formy. Atmosfera nie biega, tylko zawodniczki. Dwie to za malo, na 4-cztero osobowa sztafete.
            • token Zgłoś komentarz
              Kobieca sztafeta przez lata była nasza dumą i powodem wielu radości.... niestety coś się zmieniło. Zaczęło tam bardziej grać kumoterstwo i układziki ! Zarówno A.Kiełbasińska jak i
              Czytaj całość
              N.Kaczmarek w ostatnim czasie "wyrosły" na czołowe zawodniczki 400m, a w sztafecie traktowane są jak Kopciuszki, bo liczą się ulubienice. Ten konflikt eskalował od dawna, a obarczane winą zawodniczki, są NAJMNIEJ WINNE w tej sytuacji!
              • MirekS50 Zgłoś komentarz
                Justyna gwiazdorzyła. A biegi pokazuja jak stacza sie w wynikach w dół Z biegu na bieg I tego scierpiec nie może. A Natalie gdyby wzial pod opieke holenderski trener to zrobiłby z niej
                Czytaj całość
                rekordzistkę polski już za rok
                • MirekS50 Zgłoś komentarz
                  Wsrod białych ( blond) aniołków pojawiła się czarna (brunetka) owca.
                  • Job1000 Zgłoś komentarz
                    Hym...ciekawe, mówi się że Ania nie dałaby rady pogonić tylu biegów "na maxa", z drugiej strony że ktoś nie doczytał regulaminu a mimo wszystko jej się obrywa
                    • nekandow Zgłoś komentarz
                      Mowa ciała - po biegu rozradowana Kiełbasińska rzuca się w ramiona Bol i ją obściskuje, a olewa Natalię. Więc Kaczmarek odwraca się i odchodzi. Taka jest atmosfera. Pismaki,
                      Czytaj całość
                      przestańcie hołubić Kiełbasińską, zblatowaną z wami. Rozpieprzyła sztafetę w Eugene, dziewczyny nie zdobyły medali, a więc i pieniędzy. A ponieważ to są dziewczyny, to nienawiść będzie na całe życie. Już po sztafecie i po Kiełbasińskiej. Cała kadra ją olewa, niech przyjmie obywatelstwo Holandii skoro tak się tam dobrze czuje. A jej wyniki sportowe- no cóż, lata lecą i szybciej nie będzie. Nr 1 jest Natalia, rośnie 21-letnia Kinga Gacka (52,33, sek. w tym roku), czekamy na powrót do formy Kornelii Lesiewicz (cały sezon leczy kontuzje). Będzie dobrze ze sztafetą bez bucowatej Kiełbasińskiej.
                      • tomas68 Zgłoś komentarz
                        Bajzel po polsku zawiść po kres byle bym to ja biegła w "finale". Ekipa do rozwałki która i tak nastąpi.
                        • k 53 GKM Zgłoś komentarz
                          Witam.FOCH<FOCH<niesubordynacja Kielbasinskiej..Gwiazdorzy bo traci pozycje wynikowa w zespole.A Natalii i Justyny nie cierpi.Trudno,probowac mlodsze kolezanki w zespole Panie
                          Czytaj całość
                          TRENERZE..Niech sobie jezdzi po turniejach sama.PS...JUSTYNA nieraz biegala po 2 biegi /eliminacje i finaly /w jednym dniu...No i nastepnego dnia rowniez sztafete/.rano eliminacje ,wieczorem final...Nigdy nie odmawiala zreszta jak i pozostale Dziewczyny.ODSTAWIC od sztafety.!!!
                          • niepodważalny autorytet Zgłoś komentarz
                            Atmosfera rzeczywiście jes FATALNA!!! Specjalnie zwrócilem uwagę na tzw. "mowę ciała" w momencie gratulacji z jakimi pośpieszyła do p.Natalii Kaczmarek (po rekordowym biegu),
                            Czytaj całość
                            p. Ania Kielbasińska no i było BARDZO OSCHLE!!! Zwłaszcza ze strony p.Natalii.
                            Zobacz więcej komentarzy (3)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×