WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Anita Włodarczyk: To niesprawiedliwe

- Nie rozumiem fali krytyki, jaka na mnie spadła - mówi Anita Włodarczyk. Polska mistrzyni olimpijska w rzucie młotem broni się przed oskarżeniami innych kadrowiczów i przekonuje, że nie zasłużyła na krytykę.
Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
Newspix

Na początku kwietnia wybuchła afera w reprezentacji Polski w lekkiej atletyce. Najpierw do mediów trafiła informacja o skandalu na zgrupowaniu kadry przebywającej w USA. W pokojach zawodników został znaleziony alkohol, co miało być bezpośrednią przyczyną wyrzucenia Polaków z hotelu w Chula Vista.

Wkrótce okazało się, że sprawa ma drugie dno. Anita Włodarczyk, która natychmiast odcięła się od "afery alkoholowej", została zaatakowana przez koleżankę z kadry -Joannę Fiodorow. Zarzuciła ona mistrzyni olimpijskiej i jej trenerowi Krzysztofowi Kaliszewskiemu, że ci są odpowiedzialni za fatalną atmosferę panującą w grupie młociarzy.

Włodarczyk wraz ze swoim szkoleniowcem mieli utrudniać życie pozostałym zawodnikom, wychodzić z pozycji siły i sami dążyć do konfliktu. - Traktowali innych jak sportowców gorszego sortu - przekonywała Fiodorow w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Teraz na odpowiedź zdecydowała się Włodarczyk. W rozmowie z Polską Agencją Prasową wyznała, że nie rozumie krytyki pod swoim adresem, bo nie zrobiła nic złego. Zapewnia także, że to nie ona doniosła kierownictwu hotelu na swoich rodaków.

ZOBACZ WIDEO: Katarzyna Kiedrzynek wyzywa Zbigniewa Bońka na boiskowy pojedynek. "To bardzo ważny zakład!"

- Nie mam z tym nic wspólnego. Napisałam oświadczenie, ponieważ zobaczyłam, że zaczęły się ukazywać artykuły o różnej tematyce. Nie chciałam być z tym wiązana, bo w niczym nie uczestniczyłam - twierdzi.

- Prawda jest taka, że my w USA byliśmy pierwsi i zawsze jest tak, że grupy, które przyjeżdżają później, muszą się dostosować. Ja też w latach ubiegłych musiałam trenować bardzo wcześnie rano, bo takie są po prostu zasady. A z mediów się dowiaduję, że np. wywaliliśmy kogoś z siłowni, kiedy w ogóle coś takiego nie miało miejsca. To jakiś absurd - przekonuje znakomita młociarka.

- Z drugą grupą nie jesteśmy w najlepszych relacjach od mniej więcej dwóch lat. To nie była żadna tajemnica i dlatego tym bardziej byłam w szoku, że zrobiła się z tego taka afera. Ale czy to jest powód, aby spadła na mnie taka fala hejtu? Może to była prowokacja? Może ktoś chce, byśmy się zaczęli kłócić? - zastanawia się Włodarczyk

Polka odniosła się także do innej kwestii, a więc jej wyjazdu na kolejne zgrupowanie do Kataru, na co nie chce zgodzić się Polski Związek Lekkiej Atletyki.

- Bardzo mi zależy, by polecieć do Dauhy. Z wielu powodów. W Cetniewie w tym samym czasie co my, ma być znowu grupa Wojtulewicz-Sobierajskiej. Chcę trenować w spokoju, nie chcę, aby znowu ktoś mi zarzucił, że to ja powoduję problemy, dlatego schodzę z drogi (...). Po drugie znam ten ośrodek, byliśmy tam na zaproszenie Katarczyków w listopadzie i warunki do trenowania są naprawdę świetne. Poza tym za dwa lata odbędą się tam mistrzostwa świata - argumentuje.

Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>

Czy Anita Włodarczyk i jej trener powinni otrzymać zgodę na wyjazd do Kataru?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
Polska Agencja Prasowa, Inf. własna

Komentarze (27):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • atenaneta 1
    a te lodówki to z płotem ośrodka stały?
    piwo to też alkohol ! (zdziwiony)
    to piwo to pewnie do mycia włosów ( taka babcina metoda)
    przyszli na trening w innych niż wyznaczone mieli godzinach (bo się na wycieczkę wybierali)
    wnioski : nie potrafią czytać po angielsku , podpisują umowy których nie przeczytali (vide: regulamin), nie rozumieją nawet polskiego (bo zakładam że ktoś im powiedział co jest w tym regulaminie), wycieczka ważniejsza od treningu zwłaszcza cudzego
    Widać są tacy którzy trening mają rozpisany co do minuty i ten plan jest dla nich ważny i daje wyniki, ale dla ciebie jak pani Fiodorow nie będzie miała wyników to będzie wina Pani Włodarczyk a nie wycieczek i braku dyscypliny (a ja naiwna cały czas się łudzę że oni tam pojechali trenować a nie w celach towarzyskich, za nasze pieniądze)
    grolo [Komentarz usunięty przez użytkownika]
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • grolo 0
    Red. Skrzypczyński, sprytnie Pan umieścił NIEPRAWDZIWE informacje.
    Np pisze Pan "W pokojach zawodników został znaleziony alkohol, co miało być bezpośrednią przyczyną wyrzucenia Polaków z hotelu w Chula Vista."
    Jedno zdanie a cztery kłamstwa.
    Nie w pokojach, a w jednej lodowce. Nie alkohol a piwo - DWIE butelki.
    Nie to było przyczyną "wyrzucenia Polaków" a donosy i skargi USTAWICZNIE składane w dyrekcji ośrodka w imieniu Anity przez Kaliszewskiego i Kaliszewską.
    Dwóch Polaków zostało przeniesionych do innego hotelu DWA TYGODNIE po znalezieniu tych dwóch butelek piwa. Po jednorazowym incydencie, który juz dawno był wyjaśniony. "Dziwnym trafem", nazajutrz po awanturze, którą zrobił Kaliszewski na rzutni.
    Nie wyrzucono Polaków z ośrodka ani z hotelu - oni sami się przenieśli, WSZYSCY. Z własnej woli, bo chcieli być wszyscy razem, solidarnie.
    *
    Wypowiedzi p. Anity nie skonfrontował Pan z wypowiedzią Prezesów PZLA ani z wypowiedziami OBECNYCH na zgrupowaniu lekkoatletów -dziwnym trafem WSZYSCY pozostali - nie tylko młociarze, ale i skoczkowie i kulomioci, pozostali trenerzy, WSZYSCY, 12 osób mówili co innego niż Anita i jej trener, a ich relacje były wzajemnie zgodne.Nie skonfrontował Pan z PRAWDZIWYMI faktami, które są już znane, które opisały bardziej wiarygodne źródła niż SF.
    *
    Nie zająknął się Pan, że Kaluszewski łamie zasady trenując Katarczyka, który jest bezpośrednim RYWALEM polskiego zawodnika.
    To wszystko, co Pan, redaktorze zrobił to jest więcej niż brak profesjonalizmu- to się nazywa dziennikarska manipulacja.
    I co tu się dziwić, ze piszą tutaj oburzeni ludzie, wprowadzeni przez Pana w błąd!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • grolo 0
    Sęk w tym, że NIE BYŁO ŻADNEGO PICIA (patrz prawdziwe informacje, a nie przekłamania). A za to prawdziwe były awantury, które na konto Anity urządzał trener Kaliszewski
    ThorinS Wyniki mówią wszystko za siebie kto trenuje a kto pije. Tyle w temacie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (24)
Pokaż więcej komentarzy (27)
Pokaż więcej komentarzy (27)
Pokaż więcej komentarzy (27)