Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Lekkoatletyka. Paweł Fajdek drugi, ale bardziej uśmiechnięty

Wojciech Nowicki pokonał Pawła Fajdka i zdobył złoty medal tegorocznych mistrzostw Polski. Po zawodach bardziej zadowolony z siebie był jednak ten drugi.
Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
Wojciech Nowicki i Paweł Fajdek WP SportoweFakty / Adam Warżawa / Wojciech Nowicki i Paweł Fajdek

Wojciech Nowicki był faworytem piątkowego konkursu na lekkoatletycznych MP we Włocławku. Paweł Fajdek nie ukrywał w ostatnich tygodniach, że nie jest w pełnym treningu i nie traktuje obecnego sezonu śmiertelnie poważnie.

Nie było więc zaskoczenia, gdy to Nowicki jako jedyny w konkursie przekroczył 80 metrów. 80,28 m dało mu pewne zwycięstwo, a także pierwsze miejsce na listach europejskich. Paweł Fajdek też jednak nie mógł narzekać - 78,61 m to jego najlepszy wynik w tym sezonie.

- Dwa razy rzuciłem ponad 80 metrów, było stabilnie, ale nie jestem zadowolony, chciałem rzucać lepiej. Czułem się bardzo dobrze, warunki były super, szkoda że nie udało się osiągnąć lepszego wyniku. Liczę, że uda się to na najbliższym Memoriale im. Kamili Skolimowskiej - podsumował mistrz Polski.

ZOBACZ WIDEO: Nie tylko FIFA The Best. Robert Lewandowski ma szansę na kolejną prestiżową nagrodę

Bardziej uśmiechnięty po zawodach był jednak Fajdek.

- Naprawdę nie mogę narzekać. Fajnie, że coraz lepiej zaczyna to wyglądać, po pierwszym rzucie byłem już pewny, że jest to co najmniej srebrny medal. Na memoriale w Chorzowie będzie jeszcze lepiej - zapowiedział.

W tym roku listy światowe nie wyglądają jak w ostatnich latach - dalej od Fajdka rzuca już nie tylko Nowicki, ale także Węgier Bence Halasz czy Amerykanin Rudy Winkler. Na czterokrotnym mistrzu świata nie robi to jednak żadnego wrażenia.

- W ogóle to na mnie nie wpływa. Inni mogą sobie rzucać i po 85 metrów. Liczy się tylko przyszły rok. I tak słyszę, że panowie już nie dają rady. Ja mam radość z tego, że z zawodów na zawody rzucam coraz dalej - podsumował.

Kolejnym startem najlepszych polskich młociarzy będzie Memoriał im. Kamili Skolimowskiej, który odbędzie się w niedzielę 6 września w Chorzowie.

Oficjalnie. Grzegorz Tkaczyk wraca do gry! Czytaj więcej--->>>
Robert Lewandowski: Złotą Piłkę dałbym sobie. Czytaj więcej--->>>

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0):
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×