KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Tokio 2020. Na to czekaliśmy! Świetne wiadomości dla polskiej sztafety

W ostatnich dniach pojawiły się niepokojące doniesienia dot. polskiej sztafety 4x400 m kobiet i igrzysk olimpijskich w Tokio. Decyzja World Athletics mogła bardzo skomplikować plany trenerowi Aleksandrowi Matusińskiemu. Tak się jednak nie stało.

Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
Polska sztafeta 4x400 kobiet Getty Images / Na zdjęciu: Polska sztafeta 4x400 kobiet
- Ile zawodniczek poleci do Tokio? Czekamy na informację z World Athletics, ile będzie dla nas miejsc - mówił jeszcze w ostatni weekend na antenie TVP Sport trener polskiej sztafety 4x400 m kobiet. Aleksander Matusiński nie był pewny, czy będzie mógł zabrać na igrzyska olimpijskie odpowiednią liczbę sprinterek.

Pojawiły się niepokojące wieści, że Światowa Federacja Lekkoatletyczna pozwoli, by na igrzyska pojechało zaledwie pięć naszych biegaczek.

To z kolei oznaczałoby poważne problemy i gigantyczny wysiłek dla Polek. W Tokio, gdzie będą panować bardzo wysokie temperatury i ogromna wilgotność, może ich przecież czekać nawet więcej niż pięć biegów.

ZOBACZ WIDEO: Jakie szanse medalowe na igrzyskach ma Polska? "Zróbcie to, do czego się szykowaliście przez ostatnie lata"

Justyna Święty-Ersetic, Natalia Kaczmarek i Iga Baumgart-Witan wystartują przecież w biegach indywidualnych, których może być aż trzy. Do tego sztafetę czekają wcale nie takie łatwe eliminacje i, miejmy nadzieję, wielki finał. A na dodatek Polska wystartuje w sztafecie mieszanej, gdzie także ma szansę na wysokie miejsce.

W takim przypadku odpowiednie zaplecze i wartościowe zmienniczki będą na wagę złota. Na szczęście, według ostatnich informacji, Matusiński będzie mógł z nich skorzystać.

W czwartek Polski Związek Lekkiej Atletyki podał proponowaną kadrę na wyjazd do Tokio (WIĘCEJ TUTAJ). Na liście znalazło się osiem sprinterek zgłoszonych do sztafety - oprócz wspomnianych Święty-Ersetic, Baumgart-Witan i Kaczmarek powołania otrzymały Małgorzata Hołub-Kowalik, Anna Kiełbasińska, Kornelia Lesiewicz, Dominika Baćmaga i Kinga Gacka.

To znakomite wieści w kontekście walki naszej sztafety o olimpijski medal.

- Tak planowaliśmy od początku, jednak w pewnym momencie pojawiły się pewne problemy proceduralne. Na szczęście finalnie okazało się, że będziemy mogli zabrać do Tokio osiem zawodniczek. Oczywiście wszystko musi jeszcze zatwierdzić Polski Komitet Olimpijski - mówi nam Matusiński.

Co ciekawe, nasz trener dostał informację, że jedna z biegaczek ma pełnić funkcję zawodniczki tzw. rotacyjnej. - Nie wiem jeszcze na czym to ma polegać i czy będzie mogła przebywać z nami w wiosce olimpijskiej. Czekamy na szczegóły - ujawnia.

Wicemistrzynie świata z 2019 roku będą miały w Tokio dużą szansę na medal, choć przecież jeszcze kilka tygodni temu nastroje były dalekie od optymistycznych.

Justyna Święty-Ersetic miała zimą kontuzję, a na dodatek bardzo ciężko przeszła zakażenie koronawirusem, co na kilka tygodni wyłączyło ją całkowicie z treningów. Igę Baumgart-Witan po raz kolejny dopadły problemy ze ścięgnem Achillesa, podobnie jak Patrycję Wyciszkiewicz-Zawadzką. Z kolei w lutym operacji złamanej kości stopy musiała się poddać Anna Kiełbasińska.

Na szczęście Polki wróciły do startów i w decydującym momencie sezonu ich forma rośnie. Święty-Ersetic już wybiegała wynik 51,04 s, Baumgart-Witan 51,92, a Kiełbasińska 52,20 s, choć biegła z pierwszego toru! Jeśli dodajmy do tego życiową formę Natalii Kaczmarek (50,2 s), to przed Tokio można być optymistą.

O wielkim pechu może mówić jedynie Patrycja Wyciszkiewicz-Zawadzka, której zdrowie nie pozwoliło na zbudowanie formy i igrzyska olimpijskie obejrzy w telewizji. 27-latka miała ogromny wkład w sukcesy sztafety w ostatnich latach i jej brak jest osłabieniem.

Największymi rywalkami Polek w walce o medale powinny być Amerykanki, które są murowanymi faworytkami do złota, bardzo mocne w tym sezonie Jamajki, Brytyjki i Holenderki z rewelacyjną Femke Bol.

Igrzyska w Tokio rozpoczną się 23 lipca i potrwają do 8 sierpnia.

Faworytka do złota na igrzyskach przyłapana na dopingu! Czytaj więcej--->>>

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×