"'The Beast' (Eddie Hall - przyp. red.) nie daje za wygraną. Za wszelką cenę chce się bić z 'Pudzianem'. ODPOWIADAM: dawaj na KSW, jestem na tak!!!" - napisał ostatnio na Facebooku Mariusz Pudzianowski.
36-letni Hall, który podobnie jak starszy od niego o dziesięć lat Pudzianowski w przeszłości zdobył tytuł mistrza świata Strongman, chętnie wszedłby do klatki, by zmierzyć się na zasadach MMA z gwiazdą KSW.
Wiadomo już, że do hitowej walki brytyjsko-polskiej nie dojdzie na listopadowej gali XTB KSW 100 w Gliwicach (16.11). Taką informację przekazał Martin Lewandowski.
- Eddie Hall nie jest już brany pod uwagę, ponieważ rodzi mu się dziecko i tam ma jakieś prywatne sprawy. Ale rzeczywiście też był przymierzany, więc jestem z nim w kontakcie i liczę, że w przyszłości uda się go zaprosić do KSW i to nie na jednorazowy występ, tylko wielowalkowy kontrakt - podkreślił współwłaściciel KSW w rozmowie z inthecage.pl.
ZOBACZ WIDEO: Paczuski znokautował rywala i pomścił trenera. "To była dodatkowa motywacja"
Lewandowski dodał, że w grze, jeśli chodzi o przeciwnika "Pudziana" podczas jubileuszowej gali w Gliwicach, pozostały już tylko trzy nazwiska. Szef federacji nie zdradził jednak wszystkich nazwisk.
- Poza Łukaszem (Parobcem - przyp. red.), jest jeszcze dwóch. Było ich czterech, Eddie Hall był piąty. Jednego ja odpaliłem, jeden się sam odpalił, więc teraz jest ich trzech - podsumował.