KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Czuję presję, by zwyciężać - rozmowa z Torem Troengiem, zawodnikiem UFC

Tor Troeng to znane i uznane nazwisko w europejskim i światowym MMA. Walczył w Polsce i wysoko ceni naszych fighterów, obecnie mierzy się z najlepszymi na świecie w UFC.

Arkadiusz Pawłowski
Arkadiusz Pawłowski

Arkadiusz Pawłowski: W jaki sposób zainteresowałeś się sportami walki?

Tor Troeng: Trenowałem sztuki walki od czasu gdy miałem 9 lat, a MMA zająłem się w wieku 16 lat. To było dla mnie bardzo naturalne przejście, bo miałem poczucie, że to właśnie w mieszanych sztukach walki są najlepsi atleci, a ja zawsze chciałem się sprawdzać tylko w pojedynkach z najlepszymi z najlepszych.

Jak wyglądają twoje przygotowania do walk, zarówno fizyczne jak i mentalne?

- Zazwyczaj jest to około 10 tygodni pracy, wysoka intensywność, dużo konkretnych ćwiczeń i powtórzeń, no i oczywiście technika. Wszystko zależy jednak od przeciwnika, który stoi na mojej drodze. Jeśli chodzi o stronę mentalną, bardzo dużo myślę na temat walki, skupiam się na niej i staram się przewidzieć wszystkie możliwe scenariusze. Wyobrażam sobie, że wchodzę do klatki i wychodzę z niej jako zwycięzca. Wydaje mi się, że strona mentalna jest tak samo ważna jak sprawność fizyczna.

Jesteś obecnie zawodnikiem UFC. Czy to dla ciebie spełnienie marzeń? Wielu zawodników zaczyna walczyć tylko z myślą o UFC.

- Tak, to zdecydowanie jest dla mnie spełnienie marzeń. Ale to naprawdę wymagające marzenie. Nie zdajesz sobie nawet sprawy, jak bardzo ciężko trzeba pracować, żeby utrzymać się na dłużej w UFC.

Twoim najbliższym przeciwnikiem na gali UFC będzie Rafael Natal. Jaki jest twój gameplan na tę walkę?

- Myślę, że będę przygotowany na walkę z nim na każdej możliwej płaszczyźnie, ale najważniejszy w tym pojedynku będzie chyba aspekt kondycyjny.

Miałeś okazję walczyć z Mamedem Khalidovem, jednym z najlepszych polskich zawodników. Jakie są jego największe atuty?

- Khalidov jest naprawdę świetnym fighterem, zapewne jednym z najlepszych na świecie. Jego największymi atutami są jego nieuchwytność na ringu oraz to, że potrafi wygrać walkę na wiele różnych sposobów i się nie ogranicza do jednego stylu.

Walczyłeś z wieloma zawodnikami pochodzącymi z Polski. Na bazie twoich doświadczeń, co uważasz na temat poziomu polskiego MMA?

- Myślę, że polskie MMA jest jednym z lepszych w Europie. Macie wielu topowych zawodników, którzy bardzo ciężko trenują. Miałem okazję brać udział w obozie treningowym w Polsce. Byliśmy w centrum treningowym w Wiśle, zaprosił nas Michał Kita. Dobrze się nami opiekowano i braliśmy udział w wielu treningach z takimi kolesiami jak Kita, Błachowicz, Jocz, i wielu innych. Naprawdę fajnie spędziliśmy tam czas, treningi były ostre, a atmosfera znakomita. Polskie jedzenie też było pyszne. Pamiętam, że podczas jednej z sesji treningowych wbiegaliśmy na górę, zajęło nam to chyba ze dwie godziny i było bardzo ciężkie, ale gdy już byliśmy na szczycie było tak pięknie... Mam nadzieję, że jeszcze wrócę potrenować w Polsce.

A jak oceniasz poziom MMA w Szwecji, twojej ojczyźnie?

- Szwedzkie MMA czyni naprawdę ogromne postępy. Wielu zawodników wspina się na szczyt i wydaje mi się, że za parę lat będziemy mieli wielu znakomitych zawodników choćby na usługi UFC. Mamy bardzo dobrą bazę techniczną, można trenować wszystkie płaszczyzny. Z czasem jesteśmy też coraz lepsi w łączeniu wszystkiego w jedno.

Twoja walka z Mikko Suvanto została oceniona jako remis. Jak wspominasz ten pojedynek?

- To nigdy nie jest fajne, kiedy się remisuje. Nie jestem zadowolony z tej walki.

Twój rekord sugeruje, że jesteś równie dobry w stójce i w parterze. Co uważasz za swoją najmocniejszą stronę?

- Moją najlepszą cechą w ringu jest to, że mam wyczucie i wiem gdzie walka ma się toczyć, żeby poszła po mojej myśli. To czyni mnie niebezpiecznym zawodnikiem bez względu na przeciwnika.

Jesteś niepokonany od pięciu walk. Czy z każdą walką presja jest coraz większa?

- Zawsze czuję presję by zwyciężać, to jest to o co wszystkim chodzi. Lubię tę presję i zawsze najlepiej właśnie pod presją się sprawdzam. Żeby utrzymać się w UFC musisz wygrywać i nie możesz sobie pozwolić na słabe występy.


Wielka gala FEN 37 we Wrocławiu. Oglądaj walki w usłudze WP Pilot

Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×