WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Waldemar Ossowski: Stop hejtom, wróciła iskra i głód walki u Mameda Chalidowa

Mamed Chalidow rozniósł w 21 sekund na gali w Manchesterze Luke'a Barnatta i udowodnił niedowiarkom, że wciąż jest w doskonałej formie. Powrócił głód walki i dawny błysk, którego brakowało w walce z Azizem Karaoglu. Ciężko go będzie teraz zatrzymać.
Waldemar Ossowski
Waldemar Ossowski
East News / ADAM JANKOWSKI/REPORTER

Luke Barnatt, pomimo doświadczenia wyniesionego z UFC, nie był w stanie nic zrobić w starciu z Mamedem Chalidowem, od razu został stłamszony, poczęstowany mocnymi ciosami na przywitanie w klatce, które okazały się mieć zabójczy ładunek. Anglik runął na matę jak rażony piorunem, Chalidow okazał radość ze zwycięstwa, czego dawno już nie oglądaliśmy. W końcu wróciła dawna iskra, nie ma już mowy o wypaleniu gwiazdy KSW, czas na nowy etap w jego karierze. Drżyjcie kolejni rywale!

W Manchesterze miało być ciężko, Chalidow miał uważać, aby nie nabawić się przypadkowej kontuzji, która automatycznie wyeliminowałaby go z walki wieczoru gali KSW 39 na PGE Narodowym. Poszło szybko, łatwo i przyjemnie, Chalidow zamknął usta hejterom, którzy po jego walce z Azizem Karaoglu naśmiewali się w internecie z odleżyn mistrza i mówili o końcu jego kariery. To był zupełnie inny wojownik niż w ostatnich walkach. Oglądając to starcie Borys Mańkowski musiał z pewnością wziąć głęboki oddech, myśląc, jakie zadanie czeka go w klatce 27 maja. Mamed Chalidow znów jest nieobliczalny, zjawiskowy, jedyny w swoim rodzaju. Ta wygrana da mu jeszcze większą sławę w Europie, bo federacja ACB zyskała już jakiś czas temu duży rozgłos, a miejsce w jej szeregach zajmuje wielu utytułowanych zawodników z całego świata. To zwycięstwo z pewnością pójdzie w świat, Chalidow wciąż będzie uważany za najlepszego zawodnika wagi średniej spoza UFC.

Teraz pula biletów na historyczną galę KSW na PGE Narodowym powinna rozchodzić się w jeszcze szybszym tempie niż dotychczas. Tak efektowna wygrana to najlepszy sposób reklamy walki Mameda Chalidowa przed 50-tysięczną publicznością. Wszyscy znowu będą wyczekiwać nokautu bądź poddania ze strony zawodnika Berkutu Arrachion. W jednym ze wcześniejszych artykułów napisałem, że nadchodzi wielki czas fightera pochodzącego z Kaukazu i nie myliłem się. Już niedługo do rąk jego fanów trafi książka, ze szczerze opowiedzianą historią mistrza KSW, a następnie ukaże się też film.

Walka, za przyzwoleniem KSW, na gali ACB 54 w Manchesterze była dobrym wyborem. Fani mieli okazję wyjątkowo nie płacić za pojedynek swojego ulubieńca, co przecież nie zdarzało się w Polsce od 2013 roku. Pomimo, iż w tym roku Chalidow skończy 37 lat, to wciąż nie traci on na wartości, nadal jest tak samo groźny dla każdego rywala. 

Waldemar Ossowski
Inne teksty autora >>> 

ZOBACZ WIDEO Mamed Chalidow znów wielki: byłem żądny krwi


Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>




Czy jesteś fanem Mameda Chalidowa?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • tomexs 0
    Nie interesuje mnie twoje zdanie na ten temat, możecie z tym miłośnikiem ISIS razem chodzić do agencji towarzyskiej i szarpać tam najdorodniejsze kozy ! Islamisto !
    Abu Bakr Nie znasz człowieka a sądzisz...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Abu Bakr 1
    Nie znasz człowieka a sądzisz...
    tomexs Ten islamista jest w Polsce spalony jako człowiek.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Abu Bakr 1
    Alhamdolillah,Aghi sercem zawsze z Tobą!!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)