Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

MMA. EFM 3. Michał Materla - Khalid Ott. Błyskawiczna wygrana Polaka. Szczecinianin mistrzem!

Michał Materla (28-7) potrzebował tylko minuty, aby pokonać Khalida Otta (19-18-1) podczas gali EFM 3 w Dortmundzie. "Cipao" został nowym mistrzem organizacji.
Maciej Szumowski
Maciej Szumowski
Michał Materla, mistrz EFM w wadze średniej Materiały prasowe / European Fight Masters / Michał Materla, mistrz EFM w wadze średniej

Materla do klatki powrócił po ponad rocznej przerwie. W maju ubiegłego roku szczecinianin podczas gali KSW w Trójmieście przegrał przez nokaut ze Scottem Askhamem. Wcześniej Michał Materla pokonywał Damiana Janikowskiego i Martina Zawadę.

Ott to najbardziej znany austriacki zawodnik MMA. "The Amazing" lubi wzbudzać kontrowersje. W czasie pandemii koronawirusa przeszedł na islam, zmieniając tym samym imię z Wilhelm na Khalid. Swoją decyzję 37-latek ogłosił na Instagramie.

Sportowo jednak nie należy do najlepszych zawodników, o czym świadczył jego wyrównany bilans wygranych i przegranych. Poprzednie cztery pojedynki jednak zwyciężył. Uwagę należy zwrócić zwłaszcza na jego triumf nad uznanym w Europie Christianem Draxlerem.

ZOBACZ WIDEO: "Klatka po klatce" FEN 28: Paweł Jóźwiak zachwycony po gali. "Mój wyraz twarzy mówi chyba wszystko"


Zdecydowanym faworytem konfrontacji był szczecinianin, na którego zwycięstwo nie dało się praktycznie zarobić przy pojedynczym zakładzie. Austriak z kolei został największym "underdogiem" gali, nie dawano mu praktycznie żadnych szans. 

Materla zdecydował się na ważną zmianę jeszcze przed walką. Do klatki nie wyszedł do utworu rapera "Sobota", tak jak robił to wcześniej. "Cipao" tym razem postawił na duet Avi & Louis Villain i specjalne napisane dla niego "Veni".

Pojedynek od ataku w stójce rozpoczął Ott. Materla przejął jednak inicjatywę, trafił konkurenta. Starcie ostatecznie przeniosło się do parteru, gdzie były mistrz KSW zapiął duszenie gilotynowe. Ott bardzo szybko odklepał. Walka potrwała łącznie 64 sekundy!

Starcie odbyło się w limicie wagi średniej. Stawką pojedynku był pas tej kategorii według organizacji European Fight Masters, której właścicielem jest brat Materli, Norbert Sawicki

Była to ostatnia walka gali EFM 3. Wcześniej podczas wydarzenia w Dortmundzie zwyciężali między innymi Mateusz Piskorz, Maciej Różański i Wojciech Janusz.

Zobacz także:
-> Oglądaj galę MB Boxing Night 7 na żywo i za darmo! Transmisja TV, darmowy stream online
-> MMA. UFC on ESPN 11. Matt Frevola wycofany. Osoba z jego sztabu zakażona koronawirusem

Czy Michał Materla zostanie mistrzem KSW w przyszłości?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (13):

  • Zbigniew Andrzej Adamski Zgłoś komentarz
    Tylko UFC.Tam naprawdę są zawodnicy na niesamowitym poziomie.
    • Szef na worku Zgłoś komentarz
      Cipa o
      • Marian Nowak Zgłoś komentarz
        Ten sport to sport dla debili
        • Marian Nowak Zgłoś komentarz
          A podobno "Sport to Zdrowie". A tutaj mamy "rywalizację" w obijaniu sobie twarzy, podduszaniu i łamaniu rąk i nóg.
          • Metro Zgłoś komentarz
            Piłkę nożną niech kodują,mają tyle kibiców,zobaczymy ilu wykupi dodatkowy abonament
            • Fastrygator Noniek Zgłoś komentarz
              Piękny sport... Piękny. Co to trzeba mieć w głowie żeby go uprawiać albo co gorsze się nim pasjonować... Sebki
              • Paweł Liebrecht Zgłoś komentarz
                Nuda i nie wlaczy ferr
                • jotefiks Zgłoś komentarz
                  Chyba myślał, że jest pod prysznicem w pierdlu. Podobnie facetów poddawał, choć ponoć sam nie jest niepokonany jak ćwierkają więzienne klawisze
                  • jotwu Zgłoś komentarz
                    Obijanie głowy to sport?
                    • Jerzy Piotrowski Zgłoś komentarz
                      Żenujące, jak ktoś się bierze za coś o czym nie ma pojęcia. Poziom realizacji to jakieś dno, żałuję wydanych pieniędzy.
                      • Sylwester Lipinski Zgłoś komentarz
                        Artur szminka musi tam walczyć
                        • necujam Zgłoś komentarz
                          Najgorzej zorganizowana gala jaką widziałem. Początek spóźniony o 10 minut. Potem było tylko gorzej. Użyłem ok. 100 razy pilota żeby uregulować dźwięk- albo nic nie było słychać,
                          Czytaj całość
                          albo ktoś wył- i tak do ostatniej minuty. Komentatorzy to samo- jeden dużo głośniej, drugiego nie było słychać. Czerwona reklama w każdej chwili bez walki na prawie 1/4 ekranu. Nie po to płacę, żeby oglądać reklamy. Kamery nie ogarniały tematu. Albo prezenter od tyłu pokazany 3 minuty, albo drgający obraz. Światło jednobarwne- niebieskie czy czerwone powodowało, że obraz był fatalny. Zegar przez pół gali był prawie na środku ekranu. Nie było powtórek ciekawych momentów. Kilka razy były przerwy przez kilka minut- bez 1 słowa. Pas przyznany po dyskwalifikacji i awantura później- prezenter i organizatorzy nie ogarnęli sytuacji. Jedyna pozytywna rzecz to walka Materli- rzeczywiście zrobił dobrą robotę. Nigdy więcej grosza nie zapłacę EFM- żenujące.
                          • bebłok Zgłoś komentarz
                            wszystko fajnie: - szybka wygrana - pas nic nie znaczącej organizacji Ale pytanie Michał ma już 36 lat, czy ma jakiekolwiek szanse na sukces w mma ? Moim zdaniem nie będzie w stanie już
                            Czytaj całość
                            wygrać pasa w KSW a co tu mówić o organizacjach pokroju Bellator cz UFC. W Polsce fighterzy z potencjałem jak np Gamrot, Mamed czy nawet Narkun mają za duże parcie na bycie gwiazdą w lokalnej federacji jaką jest KSW. Wolą być niszczycielami na rodzimym podwórku zamiast starać sie walczyć z najlepszymi. To własnie odróżnia legendy od zwykłych zawodników. Jak w boksie Ali, jemu zależało by bić się z najlepszymi bo chciał zostać zapamiętany jako najlepszy bokser świata czy Manny Pacquiao albo Floyd. Tak naszym wojownikom oczywiście po za Janem Błachowiczem, zależy na łatwej gotówce. Ot tak się odróżnia ziarno od plewu
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×