KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Grosjean nadal wierzy, że dostanie miejsce w Renault

Romain Grosjean po tym jak w ubiegłym sezonie w bolidzie Renault zastąpił Nelsona Piqueta, właściwie niczym nie imponował. Francuz wierzy jednak, że włodarze zespołu przyznają mu jeszcze jedną szansę.
Łukasz Żaguń
Łukasz Żaguń

Nadal nie znamy drugiego kierowcy, który w przyszłym sezonie zasiądzie w bolidzie Renault. W spekulacjach medialnych pojawia się kilka nazwisk. Jak na razie jednak pozostają one wyłącznie spekulacjami. Z walki o miejsce w Renault nie poddał się jeszcze Romain Grosjean. Szwajcar, który ma także francuski paszport w Formule 1 zadebiutował w ubiegłym sezonie, kiedy to na siedem wyścigów do jego końca zastąpił w bolidzie Renault Nelsona Piqueta. Podobnie jednak jak Brazylijczyk, nie pozostawił po sobie najlepszego wrażenia, ścigając się u boku Fernando Alonso.

Najbliższa przyszłość zespołu Renault wydaje się być bezpieczna. Większościowy pakiet tej stajni został wykupiony przez spółkę Genii Capital. 23-letni Grosjean w wywiadzie dla "L'Equipe" przyznał, że wciąż ma nadzieję związaną z otrzymaniem pozycji drugiego kierowcy w zespole Renault. Francuz twierdzi, że ostateczna decyzja w tej sprawie zapadnie już niebawem.

- Teraz znamy nowego partnera Renault i wiemy też, że zespół będzie kontynuować swoje starty w grand prix. Ufam, że nie zawiodę się na nich, po naszej wspólnej pracy w 2006 roku - przyznaje.

Grosjean podkreśla także, że bardzo dobry wpływ miała na niego rywalizacja u boku Alonso. - Zdobyłem ogromne doświadczenie podczas tych siedmiu wyścigów u boku Fernando Alonso. Nie zdołaliśmy wygrać żadnego grand prix, ale i tak Alonso był dla mnie kierowcą roku - kontynuuje Grosjean.

Francuz dodaje, że w przyszłym sezonie za kierownicą bolidu czułby się znacznie pewniej. - Tracąc do niego trzy dziesiąte sekundy na okrążeniu, to na pewno nie powód do wstydu. To daje mi większą pewność siebie na przyszłość - kończy kierowca.

Oglądaj wyścigi Formuły 1 w WP Pilot

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
motorsport.com / inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×