Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Dużo dymu i trzy gole w Białymstoku. Kontuzja kadrowicza

Jagiellonia Białystok przegrała z Lechem Poznań 1:2. Na gola Mateusza Skrzypczaka odpowiedzieli Mikael Ishak i rezerwowy Filip Szymczak. Złą informacją w perspektywie mistrzostw świata jest za to kontuzja Michała Skórasia.

Tomasz Galiński
Tomasz Galiński
Na zdjęci od lewej: Jesus Imaz i Michał Skóraś PAP / Artur Reszko / Na zdjęci od lewej: Jesus Imaz i Michał Skóraś
W Białymstoku niedosyt, w Poznaniu ulga. Jagiellonia Białystok przegrała siódmy mecz w tym sezonie, z kolei Lech Poznań rzutem na taśmę wykorzystał szansę i przed przerwą zimową zbliżył się do ligowego podium na jeden punkt.

Sam mecz? Przeciętny. Strzałów było sporo, natomiast niekoniecznie na boisku. Wszystko to za sprawą kibiców, przez których mecz aż trzykrotnie był przerywany z uwagi na dym unoszący się nad murawą. Strzelały race, fajerwerki.

Fajerwerków nie było w wykonaniu piłkarzy. Samo spotkanie toczyło się w dość powolnym tempie. Pierwsza połowa zmierzała ku końcowi, wydawało się, że nic się już nie wydarzy, ale na szczęście inne zdanie na ten temat mieli zawodnicy. Jagiellonia do tego momentu w zasadzie nie zagrażała bramce Filipa Bednarka, aż tu nagle Jesus Imaz świetnie zacentrował piłkę w pole karne, Mateusz Skrzypczak łatwo przepchnął słabo grającego Michała Skórasia i skierował piłkę do bramki Lecha. Lecha, którego jest wychowankiem, stąd dość stonowana była radość po golu 22-latka.

Kolejorz był tym faktem wyraźnie podrażniony i odpowiedział niemal natychmiast. W rolę skrzydłowego wcielił się Radosław Murawski, popisał się idealnym dośrodkowaniem na głowę Mikaela Ishaka, a ten mając piłkę na głowie na piątym metrze zazwyczaj się nie myli i tak też było w tym przypadku.

ZOBACZ WIDEO: Czy Raków jest już mistrzem? "Nie, ale jeden rywal mu odpadł"

Wracając jednak do Skórasia, to reprezentant Polski na zbliżające się mistrzostwa świata w Katarze nie będzie miło wspominał meczu w Białymstoku. Zagrał przeciętnie - to jedno. Dwa... w drugiej połowie doznał kontuzji i musiał opuścić boisko. Łapał się w okolicach mięśnia dwugłowego, co jest złą informacją dla selekcjonera Czesława Michniewicza, choć oczywiście niczego nie przesądzamy. To wcale nie musi być nic poważnego.

Poważnie natomiast potraktował ten mecz trener John van den Brom, a przy okazji miał nosa do zmian. Bo to rezerwowy Filip Szymczak kolejny raz został bohaterem mistrza Polski. Skorzystał z przytomnej asysty Ishaka i mocnym płaskim strzałem zapewnił przyjezdnym komplet punktów. Lech na to zasłużył, bo choć nie porwał, to i tak był zespołem lepszym. Inna sprawa, że w ostatnich sekundach Jagiellonia mogła wyrównać, ale po strzale Fedora Cernycha piłka trafiła w słupek.

Jagiellonia Białystok - Lech Poznań 1:2 (1:1)
1:0 Mateusz Skrzypczak 45+1'
1:1 Mikael Ishak 45+6'
1:2 Filip Szymczak 90+1'

Składy:

Jagiellonia: Zlatan Alomerović - Wojciech Łaski (71' Fedor Cernych), Mateusz Skrzypczak (75' Jakub Lewicki), Israel Puerto, Bogdan Tiru, Bojan Nastić - Tomas Prikryl, Miłosz Matysik (71' Martin Pospisil), Nene (90+6' Maciej Bortniczuk) - Jesus Imaz, Marc Gual (90+6' Juan Gamara).

Lech: Filip Bednarek - Alan Czerwiński (57' Joel Pereira), Lubomir Satka, Antonio Milić (46' Filip Dagerstal), Pedro Rebocho - Heorhij Citaiszwili (88' Adriel Ba Loua), Radosław Murawski, Jesper Karlstroem, Joao Amaral (57' Filip Szymczak), Michał Skóraś (57' Filip Marchwiński) - Mikael Ishak.

Żółte kartki: Łaski, Nene (Jagiellonia) oraz Skóraś, Czerwiński (Lech).

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz).

CZYTAJ TAKŻE:
W samo okienko! Wolski sprawił sobie prezent [WIDEO]
Jacek Zieliński nie przebierał w słowach: Głupota!


Wszystkie mecze obejrzysz na TVP 1 w Pilocie WP. 

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (31)
  • krogi kielecki wstyd Zgłoś komentarz
    Zachowujesz się jak byś był patologią z żylety
    • smeagol Zgłoś komentarz
      Jeszcze śpię, ale wstałem na chwilę na siku, więc wpadłem odświeżyć stronę kilka razy.
      • smeagol Zgłoś komentarz
        No nic, idę spać, ale będę odświeżał stronę póki nie zasnę. Oczywiście jak się obudzę, to wejdę tu i dalej będę odświeżał, zgłaszał wpisy i zmieniał awatary, ale to mój
        Czytaj całość
        internet i mogę robić co chcę, a wy mi zazdrośćcie.
        • smeagol Zgłoś komentarz
          No odpiszcie coś :/ 10 minut już minęło, kciuk mnie boli od odświeżania strony.
          • smeagol Zgłoś komentarz
            Właśnie kupiłem sobie hamburgera z podwójnym kotletem, a wy mi zazdrościcie i macie kompleksy buahahaha!
            • ❶ ❾ ❶ ❻ Zgłoś komentarz
              Daj spokój, nikt nie ma pretensji. Charlie też nabrał masę ludzi, więc i ty możesz. Tylko weź się za siebie, za swoje zdrowie. Z każdego dołka da się wyjść.
              • smeagol Zgłoś komentarz
                A poza tym marzyć nikt mi nie zabroni. To, że jestem życiowym nieudacznikiem i niczego w życiu się nie dorobiłem, nie znaczy, że nie mogę opowiadać w internecie co mi się podoba. To
                Czytaj całość
                nie telegazeta, tutaj mogę być kim chcę i się wykrzyczeć. Nikt mi też nie zabroni odświeżać strony i zmieniać awatarów pod dyktando jakiegoś jakiegoś typa, którego na oczy nie widziałem. To mój internet i będę robił w nim co chcę.
                • smeagol Zgłoś komentarz
                  Nawet nie wiecie jak mnie to boli, że nie mogę ustawić sobie własnej profilówki na stałe, tylko muszę ją zmieniać pod dyktando jakiegoś obcego typa, a do tego muszę odświeżać
                  Czytaj całość
                  stronę co minutę i zgłaszać wpisy. I jeszcze do tego wszystkiego te rude włosy...
                  • smeagol Zgłoś komentarz
                    Trzy punkty wracja do Poznania!
                    • Lechowiak Zgłoś komentarz
                      Sędzia nie wypaczył wyniku meczu ale sędziował KATASTROFALNIE !!! Kolejorz grał KATASTROFALNIE. Skóraś grał KATASTROFALNIE. Gdyba jaga się tak nie bała to by ten mecz wygrała.Bednarek
                      Czytaj całość
                      jak zwykle przyspawany do bramki i gol w plecy.I te miliony podań Kolejorza e poprzek do tyłu i laga do przodu i strata.co ich ten trener uczy?
                      • smeagol Zgłoś komentarz
                        Nie jestem gruby, tylko grubokościsty.
                        • SNEIK Zgłoś komentarz
                          Brawo Lech... A Stolarczyk traci słodki etat w ekstraklapie...
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×