Demolka w meczu Barcelony. Koniec serii Lewandowskiego

FC Barcelona bez najmniejszych problemów ograła na Monjuic Getafe 4:0 i awansowała na drugie miejsce w tabeli La Ligi. Robert Lewandowski został "okradziony" z dwóch asyst. Przerwana została też seria Polaka czterech spotkań ze strzelonym golem.

Tomasz Galiński
Tomasz Galiński
Robert Lewandowski w meczu z Getafe PAP/EPA / Alberto Estevez / Na zdjęciu: Robert Lewandowski w meczu z Getafe
Z wieloma rzeczami kojarzy się FC Barcelona, ale na pewno nie z dłuższymi podaniami za linię obrony. A tymczasem właśnie w taki sposób Xavi zaskoczył zespół Getafe w sobotnie popołudnie.

Nie było nudnego klepania, tylko bardzo konkretne działania. Goście grali na Monjuic wysokim pressingiem i zapłacili za to wysoką cenę. W 20. minucie Jules Kounde zagrał idealnie na wolne pole, a Raphinha odstawił na dystansie Djene i nie pomylił się w sytuacji sam na sam z Davidem Sorią.

Faworyt nie zawiódł i zgarnął ważne trzy punkty, które pozwoliły - przynajmniej na trochę - awansować na drugie miejsce w La Lidze.

Po przerwie Barca złapała przeciwnika za gardło i ani myślała puszczać. Ostatecznie skończyło się na czterech trafieniach, a spokojnie mogło być ich więcej.

ZOBACZ WIDEO: Barcelona ma kolejny wielki talent. Po tym golu komentator aż krzyczał

Zresztą już do przerwy powinno być więcej goli po stronie gospodarzy, natomiast Raphinha był tego dnia bardzo nieregularny. Robert Lewandowski tylko w pierwszej połowie powinien mieć dwie asysty, lecz Brazylijczyk koncertowo psuł te akcje.

No właśnie, Lewandowski. W pierwszej połowie miał pięć celnych podań (w drugiej wcale nie było więcej), natomiast sporą niesprawiedliwością byłoby mówienie, że grał słabo. Raphinha okradł go z dwóch asyst. Po przerwie Polak strzelił nawet gola, jednak nie został uznany przez minimalnego spalonego. W końcówce "Lewy" miał jeszcze okazję, żeby zdobyć bramkę w piątym kolejnym meczu, jednak trafił prosto w Sorię.

Getafe w drugiej połowie było już kompletnie bezradne, chociaż to goście jako pierwsi dali sygnał do ataku. Luis Milla oddał potężny strzał z dystansu i słupek uratował Barcelonę. Tylko, że takich okazji było niewiele.

Może dlatego, że Barcelona w osiem minut załatwiła sprawę. Najpierw prowadzenie podwyższył Joao Felix, który trafił do pustej bramki po dograniu Andreasa Christensena, a następnie Sorię pokonał Frenkie de Jong. Tym razem nie spanikował Raphinha, zachował się bardzo przytomnie i zapisał przy swoim nazwisku asystę.

I na tym w zasadzie emocje się zakończyły. 4:0, bo w doliczonym czasie rywali skarcił jeszcze Fermin Lopez, dobijając piłkę po uderzeniu Vitora Roque. Całkiem przyjemne popołudnie z perspektywy kibiców i piłkarzy Blaugrany.

FC Barcelona - Getafe CF 4:0 (1:0)
1:0 Raphinha 20'
2:0 Joao Felix 53'
3:0 Frenkie de Jong 61'
4:0 Fermin Lopez 90+1'

Składy:

Barcelona: Marc-Andre ter Stegen - Jules Kounde, Ronald Araujo, Pau Cubarsi, Joao Cancelo (83' Hector Fort) - Frenkie de Jong, Andreas Christensen (77' Oriol Romeu), Ilkay Gundogan (83' Pedri) - Raphinha (77' Vitor Roque), Robert Lewandowski, Joao Felix (63' Fermin Lopez).

Getafe: David Soria - Juan Iglesias (46' Jose Carmona), Gaston Alvarez, Omar Alderete, Djene (67' Carles Alena) - Mason Greenwood (67' Oscar Rodriguez), Nemanja Maksimović (67' Jaime Mata), Luis Milla, Ilaix Moriba (77' Jesus Santiago), Diego Rico - Borja Mayoral.

Żółte kartki: Gundogan (Barcelona) oraz Alderete, Djene, Jesus Santiago (Getafe).

Sędzia: Alejandro Muniz Ruiz.

La Liga

# Drużyna M Z R P Bramki Pkt
1 Real Madryt 37 29 7 1 87:26 94
2 FC Barcelona 37 25 7 5 77:43 82
3 Girona FC 37 24 6 7 78:46 78
4 Atletico Madryt 37 23 4 10 68:43 73
5 Athletic Bilbao 37 18 10 9 60:38 64
6 Real Sociedad 37 16 12 9 51:37 60
7 Real Betis 37 14 14 9 48:45 56
8 Villarreal CF 37 14 10 13 64:64 52
9 Valencia CF 37 13 9 15 38:43 48
10 Deportivo Alaves 37 12 9 16 35:45 45
11 Osasuna Pampeluna 37 12 8 17 44:55 44
12 Getafe CF 37 10 13 14 41:52 43
13 Sevilla FC 37 10 11 16 47:52 41
14 Celta Vigo 37 10 10 17 44:55 40
15 UD Las Palmas 37 10 9 18 32:46 39
16 RCD Mallorca 37 8 14 15 32:44 38
17 Rayo Vallecano 37 8 14 15 29:47 38
18 Cadiz CF 37 6 15 16 25:49 33
19 Granada CF 37 4 9 24 38:72 21
20 UD Almeria 37 3 11 23 38:74 20



Kibicuj Lewemu i FC Barcelonie na Eleven Sports w Pilocie WP (link sponsorowany)

Czy FC Barcelona obroni mistrzostwo Hiszpanii w sezonie 2023/24?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×