Samobój po kilkudziesięciu sekundach. Piłkarz Ruchu będzie chciał o tym zapomnieć [WIDEO]

Zdjęcie okładkowe artykułu: Twitter / Canal+ Sport / Na zdjęciu: gol samobójczy Bartolewskiego
Twitter / Canal+ Sport / Na zdjęciu: gol samobójczy Bartolewskiego
zdjęcie autora artykułu

Mateusz Bartolewski sprezentował bramkę Pogoni Szczecin. Zawodnik Ruchu Chorzów zaliczył bardzo niefortunną interwencję.

Walcząca o czołowe lokaty w PKO Ekstraklasie Pogoń Szczecin w piątkowy wieczór przystąpiła do rywalizacji z Ruchem Chorzów. Zespół gospodarzy był oczywiście uznawany za faworyta, ponieważ "Niebiescy" nie mogą opuścić strefy spadkowej.

Bardzo szybko ekipa z Pomorza udokumentowała swoją przewagę. Podopieczni Jensa Gustafssona potrzebowali zaledwie kilkudziesięciu sekund gry, żeby wyjść na jednobramkowe prowadzenie. Pomógł im obrońca drużyny przeciwnej.

Linus Wahlqvist przedostał się w pole karne Ruchu i płaskim dośrodkowaniem szukał partnerów pod bramką rywali. Zawodników Pogoni wyręczył Mateusz Bartolewski. Defensor fatalną interwencją wślizgiem zmylił własnego golkipera i wpakował piłkę do własnej bramki.

Gol samobójczy został zapisany na konto Bartolewskiego. 26-latek wrócił do podstawowego składu po zawieszeniu za żółte kartki i mógł mówić o ogromnym pechu. Przeciwko Pogoni zanotował swój 22. występ w tym sezonie ligowym.

ZOBACZ WIDEO: "Nie wyobrażam sobie tego". Lewandowski wprost o polskim szkoleniu

W 35. minucie drużyna Gustafssona podwoiła swoje prowadzenie. Bramkarza ruchu przelobował Adrian Przyborek.

Czytaj więcej: "Odrodzony". Słynny dziennik o przemianie Lewandowskiego Co za asysta, to była Liga Mistrzów! Piłkarz Motoru niczym De Bruyne [WIDEO]

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (0)