Ennali odchodzi z Górnika Zabrze. Wiemy, ile zarobi klub na jego sprzedaży

Zdjęcie okładkowe artykułu: WP SportoweFakty / Lawrence Ennali
WP SportoweFakty / Lawrence Ennali
zdjęcie autora artykułu

Lawrence Ennali odchodizi z Górnika Zabrze. Niemiecki skrzydłowy będzie kontynuował karierę w MLS. Jeszcze w tym tygodniu uda się na testy, po których podpisze kontrakt. A za ile odejdzie? I gdzie dokładnie? WP SportoweFakty zajrzały za kulisy.

W poprzednim sezonie Lawrence Ennali był najlepszym piłkarzem Górnika Zabrze. Niemiec stał się ulubieńcem zabrzańskiej publiczności, ale jego przygoda z polskim klubem dobiega końca. Z informacji WP SportoweFakty wynika, że Ennali przeniesie się do MLS. Górnik potwierdził już oficjalnie te fakty.

ZOBACZ WIDEO: "Prosto z Euro": Zmierzch Cristiano Ronaldo? Eksperci bez wątpliwości

A gdzie dokładnie trafi zawodnik? W komunikacie klubu nie pada nazwa klubu, ale z naszych informacji wynika, że nowym pracodawcą Ennaliego ma być Houston Dynamo. Ile zarobi Górnik Zabrze? Jak się okazuje, to kolejny świetny interes klubu. Ennali kosztował zabrzan ledwie kilkadziesiąt tysięcy euro, a Amerykanie mają za niego zapłacić 2,75 miliona euro (ponad 10 mln zł). Przebitka jest więc ogromna. Duża w tym zasługa Lukasa Podolskiego, który skutecznie namówił Ennaliego na transfer do Zabrza.

Kolejny za ponad 2 miliony euro

Ten transfer to kolejny sukces sprzedażowy Górnika, który w ostatnich latach wysyłał już do lepszych lig Szymona Włodarczyka, Daisuke Yokotę czy właśnie Ennaliego. Za każdym razem za kwotę znacznie przekraczającą dwa miliony euro. Tymczasem Włodarczyk przyszedł do Zabrza za darmo, a Japończyk i Niemiec kosztowali raptem po kilkadziesiąt tysięcy euro.

Wracając jeszcze do Ennaliego. Po udanym sezonie zainteresowanie nim było bardzo duże. Chciał go u siebie między innymi Lech Poznań, ale dawał  nieco ponad milion euro, a Górnik nie zamierzał schodzić poniżej 2,5 mln. Z tego samego powodu piłkarz nie trafił do HSV, które oferowało 1,75 mln euro.

W pewnym momencie pojawiły się też nazwy Ferencvaros i Crvena Zvezda, ale ani zawodnik nie zamierzał się tam wybierać, ani możliwości finansowe tych klubów nie pozwalały na przeprowadzenie transferu.  Piotr Koźmiński, dziennikarz WP SportoweFakty

Źródło artykułu: WP SportoweFakty