WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jedenastka 18. kolejki T-Mobile Ekstraklasy

Portal SportoweFakty.pl wybrał najlepszą "jedenastkę" 18. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Zobacz na kogo postawiliśmy tym razem! Problem mieliśmy zwłaszcza z obsadą pozycji bramkarza. Z dobrej strony pokazało się też kilku zawodników o walorach ofensywnych.
Artur Długosz
Artur Długosz

Najlepsza "jedenastka" 18. kolejki T-Mobile Ekstraklasy:

Łukasz Sapela (PGE GKS Bełchatów): Był mocnym punktem bełchatowskiej defensywy, wygrał kilka pojedynków z Artiomem Rudnevem i ustrzegł się błędów. Jego wkład w zwycięstwo jest nie mniejszy niż zawodników ofensywnych. Mocnym konkurentem Sapeli do miejsca w podstawowej jedenastce był Maciej Mielcarz z Widzewa Łódź.

Juraj Dancik (Podbeskidzie Bielsko-Biała): Widzew Łódź w ataku przeciwko zespołowi Podbeskidzia praktycznie nie istniał. Spora w tym zasługa właśnie Dancika, który umiejętnie dyrygował grą Górali.

Ołeksandr Szeweluchin (Górnik Zabrze): Ukraiński wieżowiec ma na koncie występy w rodzimej ekstraklasie, gdzie razem z Mariuszem Lewandowskim występował m.in. w Sewastopolu. Zimą środkowy obrońca przeniósł się na zasadzie wolnego transferu do Zabrza i w swoim ligowym debiucie zupełnie wyłączył z gry Danijela Ljuboję. Serb przez cały mecz walczył, by dojść do sytuacji strzeleckiej, ale ukraiński "plaster" nie odstępował go ani na krok, a każdy pojedynek o piłkę rozstrzygał na swoją korzyść.

Tomasz Brzyski (Polonia Warszawa): Kapitalny mecz zagrał ten obrońca przeciwko ŁKS-owi. Jego dwa, otwierające drogę do bramki podania, były po prostu "palce lizać". Dodatkowo był pewny w defensywie i popisał się atomowymi, celnymi strzałami z rzutów wolnych.

Cezary Wilk (Wisła Kraków): Świetnie "czyścił" w środku boiska. Miał mnóstwo odbiorów i bardzo często w zarodku kończył akcje Zagłębia. Sprawdził się w ustawieniu w jakim Biała Gwiazda zagrała w Lubinie.

Paweł Olkowski (Górnik Zabrze): Kolejny z ojców zwycięstwa Górnika nad Legią. W meczu z drużyną ze stolicy zagrał na prawym skrzydle i był najaktywniejszym zawodnikiem spotkania. Niespożyte siły pchały do prawą flanką do przodu, a przy odrobinie szczęścia mógł sam wpisać się na listę strzelców. Po jednej z jego efektownych akcji piłka zatrzymała się na poprzeczce bramki Dusana Kuciaka.

Maor Melikson (Wisła Kraków): Motor napędowy mistrzów Polski w meczu z KGHM Zagłębiem Lubin. Zaliczył ładną asystę. Podań otwierających drogę do bramki mógł mieć więcej, bo na przykład jedno z nich zmarnował Łukasz Garguła.

Mateusz Cetnarski (Śląsk Wrocław): Krytykowany jesienią piłkarz zagrał w podstawowym składzie wicemistrzów Polski i to na boku pomocy. Nie tylko strzelił bramkę dla Śląska, ale także rozegrał bardzo dobre spotkanie, chociaż Orest Lenczyk twierdzi, że "Cetnar" może prezentować się jeszcze lepiej.

Prejuce Nakoulma (Górnik Zabrze): Napastnik Górnika strzelił swoją 7. bramkę w tym sezonie. Przed meczem z Legią zapewniał, że trafi do siatki i słowa dotrzymał. Jego gol był ozdobą całego spotkania, a Michał Żewłakow jeszcze długo będzie się zastanawiał dlaczego w tej sytuacji zachował się jak junior.

Arkadiusz Piech (Ruch Chorzów): Żywe srebro. Piecha w meczu ze Śląskiem na boisku wszędzie było pełno. Można zaryzykować stwierdzenie, że był to najlepszy aktor widowiska pomiędzy WKS-em, a Niebieskimi. Strzelił także gola dla Ruchu na wagę remisu.

Łukasz Jamróz (Korona Kielce): W swoim debiucie w T-Mobile Ekstraklasie strzelił dwa gole, które jego zespołowi zapewniły zwycięstwo. W meczu przeciwko Jagiellonii ten napastnik zaprezentował dokładnie to, z czego słynie Tomasz Frankowski, który akurat w Kielcach nic wielkiego nie pokazał.

Rezerwowi: Maciej Mielcarz (Widzew Łódź), Adam Banaś (KGHM Zagłębie Lubin), Krzysztof Król (Podbeskidzie Bielsko-Biała), Mariusz Magiera (Górnik Zabrze), David Salomon Abwo (KGHM Zagłębie Lubin), Kamil Kosowski (PGE GKS Bełchatów), Edgar Cani (Polonia Warszawa).

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Senti 0
    Człowieku ale kiedy to było?? Dobrych parę lat temu. Teraz jest zupełnie inna rzeczywistość. Jeśli chcesz wspominać historię to mogę Ci przytoczyć choćby grę Legii Warszawa w lidze Mistrzów. A Śląsk w jakich pucharach występował? Chyba w pucharze lata. Prawda jest taka, że tylko Lech Poznań, Wisła Kraków i Legia Warszawa godnie reprezentują nasz kraj. A wy razem z Jagiellonią Białystok tylko utrudnianie odbudowę naszego prestiżu w Europie. A co wyniku z Łazienkowskiej to powiem Ci, że nic dwa razy się nie zdarza i o dobrym wyniku możecie zapomnieć. Spójrz nawet jakie transfery przeprowadza Legia Warszawa a jakie Śląsk Wrocław. Nie ma porównania między tymi klubami bo Śląskowi do warszawian jeszcze sporo brakuje. Ale doceniam Wrocław za to, że jeszcze niedawno walczyli o utrzymanie a teraz są jedną z czołowych ekip w naszej lidze.
    Olafsson Senti możesz mi podać wynik meczu FK Vėtra - Legia?,to dopiero kompromitacja .Dlatego pokora to przyda się tobie i mam nadzieję że powtórzymy wynik z Łazienkowskiej.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Olafsson 0
    Senti możesz mi podać wynik meczu FK Vėtra - Legia?,to dopiero kompromitacja .Dlatego pokora to przyda się tobie i mam nadzieję że powtórzymy wynik z Łazienkowskiej.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Senti 0
    Tylko, że Piotr Ćwielong dobry mecz rozegra raz na 2 miesiące a Prejuce Prezes Nakoulma praktycznie w każdym spotkaniu prezentuje się bardzo dobrze. Ja się w czwartek Legią Warszawa zajmę a kibice Śląska czym? Trochę pokory wam się przyda i szacunku dla drużyn, które w tym sezonie w przeciwieństwie do was nie skompromitowały polskiej piłki w Europie. W niedzielę nie widzę dla was szans. Wróci Miro Radović i zagra Nacho Novo. Będziecie bez szans. Kosowski to fakt nie zagrał jakiegoś świetnego meczu ale w Bełchatowie super zagrał Grzesiek Fonfara, który przyćmił zdecydowanie zawodników Lecha Poznań.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×