Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

LM: Wróciły demony Bayeru, kompromitacja jak z Barceloną. "Trudno cokolwiek powiedzieć"

Aptekarze doznali najwyższej domowej porażki w historii swoich występów w Lidze Mistrzów. Nie tak dawno Bayer przegrał jednak na arenie międzynarodowej wyżej niż z Manchesterem United.

Konrad Kostorz
Konrad Kostorz

Przed rozpoczęciem środowego spotkania zawodnicy Bayeru Leverkusen zapowiadali, że stać ich nawet na pokonanie Czerwonych Diabłów. Zapewniali, iż znajdują się w wysokiej formie, a na własnym terenie nie zwykli przegrywać. Konfrontacja z rzeczywistością okazała się jednak dla Aptekarzy bardzo bolesna - drużyna Samiego Hyypii uległa Manchesterowi United aż 0:5!

Kibicom Bayeru w końcówce spotkania musiał przypomnieć się rozegrany 7 marca 2012 roku mecz z FC Barceloną. Niemiecka drużyna przegrała wówczas rewanż 1/8 finału na Camp Nou aż 1:7 (pięć trafień Lionela Messiego), zdobywając honorowego gola dopiero w doliczonym czasie gry.

W środę demony wicelidera Bundesligi powróciły - zespół z BayArena zagrał zbyt bojaźliwie i z nadmiernym respektem dla rywala, a w efekcie zostawiał Wayne'owi Rooneyowi i spółce mnóstwo przestrzeni. - To całkowity blamaż w naszym wykonaniu, trzeba to sobie uczciwie powiedzieć. Trudno znaleźć słowa po takim spotkaniu i upokarzającym wieczorze - kręcił głową dyrektor sportowy Rudi Voeller.

- Kiedy traci się pięć bramek w jednym meczu, trudno jest cokolwiek powiedzieć. W żadnym wypadku nie powinniśmy dopuścić do takiego rezultatu - stwierdził Stefan Kiessling. - Manchester wykorzystywał bezlitośnie nasze błędy, dostaliśmy lekcję futbolu. Jedyny pozytyw jest taki, że możemy z niej skorzystać w przyszłości - podsumował trener Hyypia.

Bayer, chcąc awansować do najlepszej "16", musi liczyć na potknięcie Szachtara Donieck na Old Trafford. Szanse na to, że Ukraińcy nie wygrają z Manchesterem są spore, ponieważ United nie mają jeszcze zagwarantowanego awansu z 1. miejsca w grupie. - Musimy zrobić, co do nas należy w spotkaniu z Realem Sociedad i zobaczymy, na ile to wystarczy - powiedział Kiessling.

Jesteś kibicem piłki nożnej? Mamy dla Ciebie fanpage na Facebooku! Nie zwlekaj! Kliknij i polub nas.

LM: Real wygrał w "10", popis Czerwonych Diabłów, Juventus wreszcie zwycięski

Mecze Barcelony z udziałem Lewandowskiego obejrzysz na żywo, online na kanałach Eleven Sports w Pilot WP!

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
bild.de / sport1.de
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×