KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Tadeusz Pawłowski stanowczo o swoim bramkarzu: "To jest sytuacja nie do przyjęcia"

Wojciech Pawłowski miał zagrać w meczu rezerw Śląska, lecz miał "inne plany". - Obowiązkiem piłkarza zawodowego jest gra i wypełnianie poleceń trenera - mówi Tadeusz Pawłowski.

Artur Długosz
Artur Długosz
Bramkarz Wojciech Pawłowski został przez klub z Wrocławia przesunięty do drużyny rezerw. O całej sprawie pisaliśmy TUTAJ. Teraz głos w tej kwestii zabrał sam szkoleniowiec zielono-biało-czerwonych. - Obserwując Wojtka w ostatnim czasie, szczególnie w meczu ligowym z Pogonią Szczecin i w pierwszej połowie z Borussią Dortmund doszliśmy do wniosku, że on zachowuje się dosyć nerwowo w bramce. Ustaliliśmy ze sztabem szkoleniowym, że najlepszym dla niego rozwiązaniem będzie - i chcieliśmy to zrobić dla jego dobra, nie żeby go ukracać - aby po prostu spokojnie pobronił w rezerwach, a my oglądając mecz spokojnie ocenimy jak możemy mu pomóc - skomentował trener.
Pawłowski w spotkaniu rezerw Śląska jednak nie wystąpił. - Wojtek może trochę inaczej to zrozumiał - że to forma kary. Nie tak, że nie przyszedł mecz rezerw, tylko poinformował, że zaplanował sobie inaczej niedzielę. W związku z tym jeszcze wracając z meczu w Bełchatowie podjęliśmy decyzję, żeby w spotkaniu rezerw wystąpił Kuba Wrąbel. Konsekwencją tego było w poniedziałek przesunięcie Wojtka do drużyny rezerw - wyjaśnił szkoleniowiec. Tym samym między słupkami stanąć musiał Jakub Wrąbel, a więc młody talent zielono-biało-czerwonych. - Wydaje mi się, że zagrałem dobry mecz z Borussią, co wpłynęło na to, że pojechałem na spotkanie z GKS-em Bełchatów. Co się stało z Wojtkiem tego oczywiście nie wiem, nie będę się wypowiadał na ten temat. Stało się i na tę chwilę będę drugim bramkarzem - wypowiada się Wrąbel. - Pojechałem do Bełchatowa, co dla mnie jest sukcesem. Wygrałem na ten mecz rywalizację z Wojtkiem. W drodze powrotnej dostałem informację, że zostałem powołany na spotkanie rezerw - wyjaśnił młody bramkarz, który był na ławce rezerwowych Śląska w spotkaniu T-Mobile Ekstraklasy z PGE GKS-em Bełchatów.

Jak dalej potoczą się losy Wojciecha Pawłowskiego? - Jeżeli chodzi o profesjonalną piłkę nożną, a Wojtek jest zawodowcem, Śląsk jest klubem zawodowym, to dlatego nasza reakcja jest taka - zaznacza Tadeusz Pawłowski, który zesłał bramkarza do drużyny rezerw. - Na razie jesteśmy sami z Mariuszem. Jeśli Wojtka trener nie przywróci ani nic się nei stanie, to wydaje mi się, że tak zostanie. Wydaje mi się, ze klub nikogo innego nie będzie sprowadzał - komentuje natomiast Wrąbel.

Wojciech Pawłowski swoim postępowaniem na pewno nie zaskarbił sobie jednak sympatii we wrocławskim klubie. - Przede wszystkim chciałbym z nim porozmawiać, bo może są jakieś inne przyczyny o których my nie wiemy, że jego forma w ostatnim czasie jest niestabilna. Wtedy będziemy się starali rozstrzygnąć co dalej. Teraz zajmujemy się meczem z Cracovią. Wojtek nie brał udziału w naszych treningach. To jest sytuacja nie do przyjęcia, bo obowiązkiem piłkarza zawodowego jest gra i wypełnianie poleceń trenera czyli moich - podsumował Tadeusz Pawłowski.

Czy Wojciech Pawłowski powinien być pierwszym bramkarzem Śląska Wrocław?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×