Kokpit Kibice

Lider nie do zatrzymania, niesamowity mecz w Kołobrzegu - wyniki 5. kolejki II ligi

Dopiero w ostatnich fragmentach meczu Stali Stalowa Wola udało się wywalczyć punkt w derbowym starciu z Siarką Tarnobrzeg. Fenomenalnie spisuje się MKS Kluczbork - wciąż nie stracił punktów.
Mateusz Lis
Mateusz Lis

Stalówka mogła dobrze rozpocząć mecz z Siarką. Łukasz Sekulski był bliski szczęścia, ale jego strzał o centymetry minął bramkę. Wcześniej napastnik gospodarzy ładnie nawinął obrońcę. Co nie udało się stalowowolanom, uczynili gracze Siarki. W 37. minucie Michał Paluch wykorzystał zamieszanie podbramkowe i na raty wpakował piłkę do siatki. Kwadrans przed końcem Sekulski znów mógł wpisać się na listę strzelców, ale przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem. Stali udało się jednak wywalczyć punkt. Bramkę, w podobnych okolicznościach co Paluch, zdobył minutę przed końcem Michał Czarny. Tym samym pierwsze w tym sezonie Derby Podkarpacia pozostały bez rozstrzygnięcia.


Znakomitą passę kontynuują piłkarze z Kluczborka. MKS wygrał, tym razem dzięki dużej dawce szczęścia, w meczu na szczycie z Rakowem. Częstochowianie mogli wyśmienicie rozpocząć. Jednak po 120 sekundach gry, z kilku metrów na pustą bramkę nie trafił Arkadiusz Porochnicki. Później znacznie więcej sytuacji zaczęli sobie stwarzać gospodarze, ale albo uderzali nieskutecznie, albo dobrze interweniował Przemysław Wróbel. Goście kończyli mecz w "10". Niespełna 20 minut przed końcem, za drugą żółtą kartkę otrzymaną po ostrym faulu, z boiska wyleciał Łukasz Kmieć. Gospodarzom przewagę udało się wykorzystać dopiero w doliczonym czasie gry. Po dośrodkowaniu z boku boiska bramkarza uprzedził Marcin Nowacki i zapewnił trzy punkty MKS. Piłkarze z Kluczborka w tym sezonie wciąż nie stracili ani punktów, ani bramki.

27 sierpnia to dzień, który zapisze się w historii Nadwiślana Góra. Właśnie w środę beniaminek odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w historii gry w II lidze. Szczęśliwy dla piłkarzy z Dolnego Śląska okazał się Wałbrzych. Po półgodzinie gry Nadwiślan objął prowadzenie. Przez szyki obronne przedarł się Jakub Legierski i skutecznie wykończył akcję. Prawdziwie emocje zaczęły się w końcówce meczu. Najpierw w 68. minucie Dominik Furczyk wykończył kontratak i podwyższył na 2:0. 120 sekund później Górnik zdobył gola kontaktowego. Ładnym strzałem głową popisał się Marcin Orłowski. Chwilę później Furczyk znów trafił do notesu sędziowskiego, ale tym razem arbiter przy jego nazwisku musiał sobie zapisać drugą żółtą kartkę i Nadwiślan musiał dokończyć mecz jednego mniej. Gdy cztery minuty przed końcem Orłowski wyrównał strzałem z rzutu karnego wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów. Gospodarze wciąż szturmowali bramkę beniaminka, ale niespodziewanie to przyjezdni zdobyli bramkę w doliczonym czasie gry. Bohaterem został Piotr Koman.

Szalona końcówka dała także trzy punkty graczom Okocimskiego. W Brzesku prowadzenie objął jednak lokalny rywal. Już w 7. minucie gola dla Puszczy zdobył Adrian Napierała popisując się atomowym strzałem. Niepołomiczanie bardzo długo utrzymywali prowadzenie. Zawodnicy obu stron momentami wykazywali się wręcz indolencją strzelecką i marnowali "setki". Goście fatalnie zachowali się jednak w końcówce. Najpierw sprokurowali rzut karny, który wykorzystał Wojciech Dziadzio. Chwilę po wznowieniu gry piłkę przejął Sani Goringo Abubakar i indywidualną akcją zapewnił trzy punkty gospodarzom.

Wielkich emocji nie doczekali się kibice w Mielcu. Tam po dość bezbarwnym widowisku Stal bezbramkowo zremisowała z Legionovią Legionowo.

Z taką grą stosunkowo niedługo w III lidze będzie meldowała się Wisła Puławy. Puławianie pozostają z jednym punktem i bez zdobytej bramki. W środę musieli uznać wyższość Rozwoju Katowice. Goście prowadzenie objęli na początku drugiej połowy. Świetną bramkę zdobył Tomasz Wróbel najpierw ogrywając obrońcę, a później ładnie lobując bramkarza. Do momentu zdobycia bramki mecz był wyrównany i obie strony miały swoje okazje. Druga połowa to była już jednak przewaga katowiczan, którzy kontrolowali przebieg meczu. Sfrustrowani są już fani Dumy Powiśla, którzy w trakcie i po meczu zwrócili się do trenera i skandowali: "Jałocha! Wynocha!".

Wiele wskazuje na to, że po dwóch słabszych meczach przełamali się piłkarze Zagłębia Sosnowiec. W 5. kolejce ograli solidną Limanovię. Jedyny gol w tym meczu padł po kwadransie gry. Piłkę z rzutu wolnego dośrodkował Sebastian Dudek, a skutecznie główkował Krzysztof Markowski. Całe spotkanie było wyrównane, ale więcej z gry mieli jednak gospodarze i to oni zgarnęli komplet punktów.

Ogromne emocje oraz sytuacja zmieniająca się jak w kalejdoskopie towarzyszyły meczowi Energetyka ze Zniczem. Tego wszystkiego fani doświadczyli dopiero po przerwie. Chwilę po wznowieniu gry, za faul w polu karnym wyleciał z boiska bramkarz rybniczan Daniel Kajzer. Znakomicie zmienił go Oskar Rybicki, który obronił strzał z 11. metrów w wykonaniu Bartosza Niksińskiego! W dodatku po niespełna godzinie gry ROW objął prowadzenie za sprawą Dawida Jarki. Gra w osłabieniu dała się jednak gospodarzom we znaki i w końcówce pruszkowianie potrzebowali czterech minut, aby odwrócić losy rywalizacji.

Niesamowity przebieg miały II-ligowe derby województwa zachodniopomorskiego. Błękitni w pierwszej połowie zrobili wszystko, aby zamknąć usta wszystkim, którzy mówili, że drużyna złapała zadyszkę i zbliża się poważniejszy kryzys. Do przerwy prowadzili 3:0. Wydatnie gościom pomógł w tym Patryk Kamola, do którego można mieć większe lub mniejsze pretensje za każdą puszczoną bramkę. Wydawało się, że Błękitni mogą już sobie dopisać komplet punktów. Beniaminek nie zamierzał się łatwo poddawać i drugą połowę rozpoczął od bramki. Po godzinie gry przyjezdni prowadzili już tylko jedną bramką, a kapitalnego gola z rzutu wolnego zdobył Tomasz Rydzak. Kotwica nie zwalniała tempa. Kwadrans później był już remis! Do wyrównania doprowadził Krzysztof Biegański. Goście kompletnie się załamali i w 81. minucie już przegrywali po atomowym uderzeniu Rydzaka! W końcówce miejscowi mogli zdobyć piątą bramkę, ale źle rozegrali kontratak 3 na 2.

Wyniki 5. kolejki II ligi:

Stal Stalowa Wola - Siarka Tarnobrzeg 1:1 (0:1)
0:1 - Michał Paluch 37'
1:1 - Michał Czarny 89'

MKS Kluczbork - Raków Częstochowa 1:0 (0:0)
1:0 - Marcin Nowacki 90+1'

Górnik Wałbrzych - Nadwiślan Góra 2:3 (0:1)
0:1 - Jakub Legierski 31'
0:2 - Dominik Furczyk 68'
1:2 - Marcin Orłowski 70'
2:2 - Marcin Orłowski 86' (k.)
2:3 - Piotr Koman 90+4'

Okocimski Brzesko - Puszcza Niepołomice 2:1 (0:1)
0:1 - Adrian Napierała 7'
1:1 - Wojciech Dziadzio 89' (k.)
2:1 - Sani Goringo Abubakar 90'

Stal Mielec - Legionovia Legionowo 0:0 

Wisła Puławy - Rozwój Katowice 0:1 (0:0)
0:1 - Tomasz Wróbel 48'

Zagłębie Sosnowiec - Limanovia Limanowa 1:0 (1:0)
1:0 - Krzysztof Markowski 17' 

Energetyk ROW Rybnik - Znicz Pruszków 1:2 (0:0)
1:0 - Dawid Jarka 55'
1:1 - Arkadiusz Jędrych 80'
1:2 - Maksymilian Banaszewski 84'

Kotwica Kołobrzeg - Błękitni Stargard Szczeciński 4:3 (0:3)
0:1 -Oskar Fijałkowski 13'
0:2 - Rafał Gutowski 25'
0:3 - Rafał Gutowski 38'
1:3 - Maciej Ropiejko 47'
2:3 - Tomasz Rydzak 60'
3:3 - Krzysztof Biegański 76'
4:3 - Tomasz Rydzak 81'

II liga 2014/2015

# Drużyna M Z R P Bramki Pkt
1 MKS Kluczbork 34 16 11 7 44:30 59
2 Zagłębie Sosnowiec 34 15 13 6 53:37 58
3 Rozwój Katowice 34 16 9 9 54:40 57
4 Raków Częstochowa 34 17 6 11 43:34 57
5 ROW 1964 Rybnik 34 15 11 8 51:37 56
6 Błękitni Stargard 34 16 7 11 46:42 55
7 Stal Stalowa Wola 34 15 9 10 54:41 54
8 Stal Mielec 34 14 10 10 49:42 52
9 Znicz Pruszków 34 11 13 10 40:35 46
10 Nadwiślan Góra 34 12 9 13 49:52 45
11 Legionovia Legionowo 34 11 9 14 48:48 42
12 Siarka Tarnobrzeg 34 11 8 15 41:51 41
13 Wisła Puławy 34 10 9 15 45:53 39
Okocimski Brzesko 34 8 15 11 32:43 39
15 Puszcza Niepołomice 34 8 12 14 37:43 36
16 Kotwica Kołobrzeg 34 8 11 15 45:51 35
17 Górnik Wałbrzych 34 7 9 18 30:57 30
18 Limanovia Limanowa 34 6 9 19 30:55 27

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×