WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Czeski błąd Argentyńczyka. Miał być Szczecin, będą Siedlce

Historia ostatnich dni Nico Chietino to materiał na skecz. Pomocnik z Buenos Aires miał trafić do Szczecina, ale okazało się, że doszło do czeskiego błędu.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski

Do piątku o 32-letnim pomocniku słyszeli w Polsce nieliczni. Dotychczas występował głównie w niższych ligach w Hiszpanii, rozegrał ponad 200 spotkań na trzecim poziomie rozgrywek. Ostatnim klubem Nicolasa Alejandro Chietino był Merida Union Deportivo. Argentyńczyk z Buenos Aires popadł jednak w konflikt z trenerem i w tym sezonie pojawił się na boisku tylko w sześciu spotkaniach.


Właśnie w piątek rozpoczęło się całe zamieszanie z Nico Chietino. Podczas konferencji prasowej włodarze Meridy i sam zawodnik ogłosili, że rozwiązują kontrakt i ten staje się wolnym zawodnikiem. Po kilkudziesięciu sekundach rozległy się pierwsze okrzyki na sali, następnie było skandowanie, brawa, śpiewy na cześć Argentyńczyka, a na koniec Nico otrzymał pamiątkową koszulkę Meridy.

32-latek mocno przeżył krótkie spotkanie z dziennikarzami. - Zostawiam tu duszę, czułem się w klubie tak dobrze jak nigdzie indziej. Ostatnie miesiące były dla mnie trudne zawodowo. Niespodziewanie pojawiła się możliwość przejścia do polskiej ligi i nie chciałem jej stracić. To trudna decyzja dla mnie i mojej rodziny, być może najtrudniejsza w karierze - opowiadał Chietino ze łzami w oczach i wyznał, że do Polski musi wybrać się bez najbliższych: żony i córek, które wrócą do ojczyzny.

Hiszpańskie media poinformowały o transferze jako dokonanym. Nicolas Alejandro Chietino miał w poniedziałek wylądować w Warszawie, a następnie udać się na Pomorze i podpisać kontrakt z Pogonią Szczecin do końca sezonu. Przedstawiały Portowców jako siódmą siłę T-Mobile Ekstraklasy, w której występował "wśród innych wielkich graczy" Oleg Salenko - król strzelców mundialu w 1994 roku.

Włodarze Pogoni Szczecin nie mieli pojęcia, kim jest Nico Chietino Włodarze Pogoni Szczecin nie mieli pojęcia, kim jest Nico Chietino
Historia miała swój ciąg dalszy w mediach społecznościowych. Nico Chietino jest posiadaczem konta na Twitterze, gdzie kibice dziękowali mu za grę dla Meridy, chwalili i przesyłali wspólne zdjęcia. Argentyńczyk w ciągu weekendu "podał dalej" kilkadziesiąt takich wpisów. "Wielki profesjonalista i człowiek" - tak można streścić wiele z nich. Problem, że hiszpańscy internauci postanowili pogratulować też pozyskania tak dobrego zawodnika Pogoni Szczecin. Oficjalne konto klubu przeżyło prawdziwe oblężenie i zalew gratulacjami.

Była akcja - była reakcja. Po kilku godzinach Pogoń Szczecin przesłała dziennikarzom dementi. "Klub nie był i nie jest zainteresowany pozyskaniem Argentyńczyka" - przekazano, a także uznano, że informowanie o transferze takiego gracza wpływa negatywnie na wizerunek klubu. Oświadczenie nie dotarło jednak na południe Europy. Świętowanie trwało, a Argentyńczyk faktycznie udał się w poniedziałek na lotnisko i wsiadł w samolot do Polski.

Historia znalazła swoją puentę. Na jednym z etapów transferu doszło do czeskiego błędu - okazało się, że strona hiszpańska pomyliła Pogonie. Nico, owszem, pokaże co potrafi kibicom nad Wisłą, ale w barwach I-ligowca z Siedlec. Sprawa była pilotowana już w minionym tygodniu, więc nie była to raczej zaplanowana akcja menedżera, a pomyłka.

Pogoń Siedlce potwierdziła już oficjalnie, że podpisała kontrakt z Chietino, a także z Hiszpanem Carlosem Monje Serrano "Chirri". 32-latek pozuje z koszulką nowego klubu i uśmiechem na ustach, więc prawdopodobnie i tak jest zadowolony ze swojego ruchu. Zdążył się nim także pochwalić na Twitterze. Teraz kibice z Hiszpanii ślą gratulacje "do Siedlec". Czas pokaże, czy zamieszanie z Pogoniami będzie jego najgłośniejszym wyczynem w Polsce.

Pogoń Szczecin obrała kurs na Pogorzelicę

Wygraj piłkę z podpisami zawodników Realu Madryt!

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Wars 0
    Wielki i to podwójny MINUS dla autora tego tekstu uuu Sebastiana Szczytkowskiego. On wie za co !!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×