Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Coraz większy bałagan w Lechii Gdańsk?

- Przesunięcie Nikoli Lekovicia i Damiana Podleśnego do rezerw nie było w żaden sposób konsultowane ze mną - powiedział trener Lechii Gdańsk [tag=2747]Jerzy Brzęczek[/tag].
Bartosz Wiśniewski
Bartosz Wiśniewski

We wtorek Lechia Gdańsk poinformowała, że do rezerw przesunięci zostali Tiago Valente, Donatas Kazlauskas, Nikola Leković oraz Damian Podleśny. - Pierwszych dwóch zawodników do rezerw chciałem przesunąć już wcześniej i złożyłem odpowiedni wniosek. Dopiero teraz jednak został on rozpatrzony - stwierdził Jerzy Brzęczek.


- Na przesunięcie Lekovicia i Podleśnego nie miałem wpływu. Nie było to w żaden sposób konsultowane ze mną - otwarcie przyznał szkoleniowiec gdańskiej Lechii. Tym samym gołym okiem widać, że w klubie z Gdańska coraz bardziej od kwestii sportowych liczą się kwestie formalne. 

Gdańszczanie w dwóch pierwszych kolejkach nowego sezonu nie zdobyli punktów. W środę lechiści zagrają kolejny sparing. Tym razem zmierzą się z Juventusem Turyn. - Oczywiście liczymy na to, że mecz z Juve będzie dla nas pozytywnym odbiciem. Zdajemy sobie sprawę jednak z kim gramy. Będzie to jednak dla nas bardzo dobra lekcja. Zebrane doświadczenia na pewno zaprocentuje w przyszłości. Wszyscy w zespole mają też świadomość, że w piątek w lidze musimy zdobyć punkty - zakończył Brzęczek.

Stadiony MŚ 2018: Istniejące perełki i... makietyStadiony MŚ 2018: Istniejące perełki i... makietyŹródło: TVP S.A.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (9):

  • Fanatyk__Śląska___Wrocław Zgłoś komentarz
    Przypominać mi to zaczyna niestety Polonie Warszawa Wojciechowskiego który ustalał skład na żady mecz a nie trener
    • Kurczak PB Zgłoś komentarz
      Nie od dziś wiadomo,.że Lechia Olimpia to tylko zabawka dla szwabskich właścicieli.
      • tomek33 Zgłoś komentarz
        -A, co Ja pisałem kilka tygodni temu?... Przypadkowi działacze, bo nie nazwę tych ludzi menagerami, oraz przypadkowy trener. Wszystko w temacie Lechia Gdańsk. Szkoda mi tylko prawdziwych
        Czytaj całość
        kibiców.
        • jendker83 Zgłoś komentarz
          Dlaczego każdy biznesmen lub ich grupa, która w Polsce weźmie się za projekt pod nazwą "klub piłkarski", musi wszystko spieprzyć? Czasem zajmuje to rok, dwa, czasem pięć albo i więcej,
          Czytaj całość
          ale praktycznie zawsze wychodzi na to samo... Co takiego jest w polskim środowisku piłkarskim, że do każdego takiego projektu zaraz zlatuje się całe stado "menadżerów" i "działaczy", wpychających się z dobrymi radami w coś, co bez ich pomocy poradziłoby sobie naprawdę nieźle. Choć nie, przecież tak dzieje się na całym świecie - wujek dobra rada to nie jest nasz nadwiślański wynalazek, tacy cwaniacy są wszędzie. Trzeba zapytać trochę inaczej. Jak to jest, że biznesmeni potrafiący świetnie sobie radzić z prowadzeniem własnej firmy, osiągający sukces za sukcesem, gdy tylko zabiorą się za piłkę, od razu tracą wyczucie do doradców i wpuszczają do swoich gabinetów sępy, gotowe zdusić w zarodku szansę na cokolwiek. Przecież w firmach, które ci biznesmeni budowali często od zera i z którymi osiągali sukces, zarabiając setki milionów złotych, tacy menedżerowie od siedmiu boleści nie przeszliby przez portiera. Tymczasem w klubie piłkarskim, kierowanym przez tych samych biznesmenów, te "gwiazdki" goszczą w gabinetach prezesów i lożach VIP. Jak to jest, że każdy z biznesmenów, którzy w swoich firmach doskonale wiedzą, co robić z pieniędzmi, gdy tylko zabiorą się za piłkę, zaczynają te same pieniądze wywalać na lewo i prawo w sposób stawiający pod znakiem zapytania ich umiejętność kierowania czymkolwiek bardziej skomplikowanym niż odkurzacz. Zresztą nie mówimy tu przecież o jakichś niewyobrażalnych sumach. W każdym większym polskim mieście można wyciągnąć parę "groszy" od rady miejskiej i spółek od niej zależnych, trochę dokładają lokalni sponsorzy, całkiem przyzwoite wpływy zapewnia spółka kierująca rozgrywkami i telewizja - owszem, nie jest to takie łatwe, jak tu opisałem, ale przecież chcący inwestować w piłkę miliony biznesmen nie jest pierwszym lepszym frajerem i nie z takimi problemami radził sobie w swojej działalności. Do tego z roku na rok normalnieją warunki funkcjonowania w polskiej piłce - coraz poważniej związek i spółka ligowa podchodzą do egzekwowania zasad, w europejskim kierunku rozwija się Puchar Polski (chyba już nigdy nie zajdzie konieczność grania finału w Bełchatowie czy innym mieście z łapanki). Praktycznie każdy ośrodek piłkarski na poziomie ekstraklasy gra ma do dyspozycji obiekty, którymi można się pochwalić w Europie (a jeśli go nie ma, to ma choć plany, by to zmienić - Pogoń na przykład). Niby jest więc lepiej niż dekadę temu, a dalej spora część ligi egzystuje wyłącznie dzięki pieniądzom z magistratu, kilka innych na kroplówce trzyma ta bądź inna państwowa firma (nieudolnie, bo chodzi jedynie o pokazanie, że takiej firmie na sercu leży dobro regionu, nikt tam nie planuje na poważnie rozwoju piłki - patrz KGHM), natomiast finansowanych w większości przez podmioty prywatne prawie nie ma (Cracovia, teraz doszła Termalica). Można się śmiać z Niecieczy - że wioska, że naszym potęgom przyjdzie grać wśród łanów pszenicy czy kukurydzy, że za rok znów będą w I lidze, ale robią to Witkowscy na własny rachunek. Co do Lechii, to wystarczy rzut oka na kilka ostatnich okresów transferowych, by dojść do wniosku, że w klubie z Gdańska jest coś naprawdę nie tak - przecież wymieniając co pół roku połowę składu nie da się nic sensownego zbudować - żaden trener tu nie pomoże.
          • pojawiam sie i znikam Zgłoś komentarz
            Nazywajmy rzeczy po imieniu. Lechia to nie bałagan, to burdel :)
            • Varsovia Zgłoś komentarz
              Pewnie była to jedna z ostatnich publicznych wypowiedzi Brzęczka w Gdańsku. Lechia to kolejny przykład polskiego klubu, który mając wszystkie atuty w swoim ręku potrafi rzeczy spieprzyć
              Czytaj całość
              poprzez nieumiejętne zarządzanie. Klub ma kibiców, stadion i bogatego sponsora na miarę Europy a wyniki na poziomie ligowego przeciętniaka.
              • Bio Logic A-Seed Zgłoś komentarz
                Lechia to pralnia pieniędzy!! Dlaczego Moniz odszedł??! Ano dlatego, że miał dość pracy w drużynie w której wszystkie jego decyzje były sterowane przez zarząd!! I tu mamy ciąg dalszy
                Czytaj całość
                tej historii! Ludzie gadają na Brzęczka, gadali i będą gadać na innych, bo w tej drużynie trener to tylko kwestia formalna, garnitur, który trzeba postawić przy lini bocznej, a pierwsze skrzypce gra zarząd, a jaki ma cel...? Pieniądze i tylko pieniądze...
                • Gervasio Zgłoś komentarz
                  Takie sparingi jak ten z Juve nie wniosą nic prócz znikomej nauki (polskie zespoły musiałyby co drugi mecz grać z takim rywalem, by czegoś się nauczyć) i dodatkowego zastrzyku
                  Czytaj całość
                  zmęczenia, co niekorzystnie odbije się na kolejnym ligowym meczu. Brzęczek wybitnym trenerem nigdy nie będzie a dodatkowo ma tak utrudnioną pracę. Dziwne działania w tej Lechii..
                  • wislok Zgłoś komentarz
                    Dziwne zwyczaje. Moim zdaniem takie kwestie powinny być wyłącznie w rękach szkoleniowców.
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×