Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Trener Lechii skrytykował reprezentanta Polski: Nie wiem gdzie on był myślami

Po porażce w Chorzowie z Ruchem trener Lechii nie szczędził swoim podopiecznym krytyki. Dostało się głównie reprezentantowi Polski.
Michał Piegza
Michał Piegza

Lechia Gdańsk mecz z Ruchem Chorzów rozpoczęła dobrze, ale potem nadszedł kwadrans, który wstrząsnął drużyną prowadzoną przez Thomasa von Heesena. - Przez piętnaście minut spaliśmy. Popełniliśmy wiele błędów i nie graliśmy tak, jak sobie to wyobrażałem. Nie jest łatwo wrócić do gry kiedy przegrywa się 0:3. Po przerwie po zmianach wróciliśmy do meczu, zaczęliśmy podejmować ryzyko, stworzyliśmy kilka sytuacji i strzeliliśmy dwie bramki. Nie udało się wyrównać. Nie mogło być inaczej skoro tylko pięciu zawodników grało swoje, a pozostałych sześciu spało - powiedział opiekun Lechii. - W przerwie powiedziałem kilka ostrych słów swoim zawodnikom, żeby ich obudzić. Marząc o dobrym wyniku nie można było ich głaskać, tylko powiedzieć coś ostrego - dodał von Heesen.

Trener Lechii miał pretensje do swoich podopiecznych o grę defensywą. Dostało się szczególnie Sławomirowi Peszce. - Cały zespół jest odpowiedzialny za grę defensywną. Jeśli Peszko śpi przy straconych golach, to taka postawa tak się właśnie musi kończyć. Nie wiem gdzie on był myślami? Chyba na zgrupowaniu reprezentacji Polski. Od takiego zawodnika zawsze będę wymagał więcej. Jeśli nie zmieni swojej gry, będą wystawiał w jego miejsce młodych zawodników. W meczu z Ruchem popełnił zbyt wiele błędów - denerwował się opiekun Lechii, który wyjaśnił dlaczego w miejsce Grzegorza Kuświka wprowadził Michała Żebrakowskiego. - Grzegorz marnował sporo okazji. Nie można było dłużej czekać, a zmiennik starał się wnieść do naszej gry - stwierdził von Heesen.

Dudka: sędzia był fatalny

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

  • Bubu Zgłoś komentarz
    Peszko pewnie myślami przy kielichu był
    • Jacek Urbański Zgłoś komentarz
      Panie Hessen......a jakim cudem Pan wymaga gry defensywnej od Peszki....on umie tylko do przodu....i to tylko jak mu wyjdzie!!!!!
      • Grek Zorba Zgłoś komentarz
        Sławusiowi wciąż w głowie: przez twe oczy, twe oczy zielone, oszalałeeeeem i Adaś N. poznał czaru blaaaaaask (i mnie powołuje nie wiadomo za co)
        • RedEvil Zgłoś komentarz
          Artykuł powinien zawierać dwa pytania: gdzie był Peszko... i gdzie oczy swoje ma Nawałka? I jeszcze spostrzeżenie na koniec: Mila musiał zagrać świetnie, skoro von Heesen jego nie
          Czytaj całość
          skrytykował... ;> Cieszę się, że Nawałkę bronią wyniki, ale część powołań jest naprawdę dziwna, mówiąc delikatnie, co widać wyraźnie chociażby na podstawie meczu Ruch - Lechia. A co do Pana von Heesena, niech ktoś mu wytłumaczy, że na polskich piłkarzy się nie krzyczy, nie wolno ich krytykować. Bo bywa, że to oni decydują o tym, jak długo trener może pracować w klubie... Tak na boku, ciekaw jestem, czy nadal średni poziom tłuszczu w organizmie dla polskich piłkarzy oscyluje na poziomie 15%, gdzie zachodnia norma wynosi 6%, jaką to informację pamiętam sprzed ładnych paru lat.
          • piotruspan661 Zgłoś komentarz
            Gdzie był Peszko ? W taksówce opi...ał taksówkarza, że nie dość szybko jedzie do knajpy.
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×