KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Premier League: Liverpool zwycięski, potężna kontrowersja przy decydującym golu!

Nieprawdopodobne emocje na Selhurst Park! Crystal Palace prowadziło z Liverpoolem, a ekipa Juergena Kloppa zaczęła strzelać gole... po tym jak się osłabiła. Decydujący padł jednak w wielce kontrowersyjnych okolicznościach!

Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński
East News

Pierwsza część miała dość wyrównany przebieg. Dłużej przy piłce utrzymywali się wprawdzie The Reds, ale zdecydowanie klarowniejsze sytuacje wypracowały Orły. Już w 7. minucie z najbliższej odległości uderzał Yannick Bolasie i Simon Mignolet w ostatniej chwili skrócił kąt, dzięki czemu wyszedł z tego pojedynku zwycięsko. Chwilę później znów było gorąco, bowiem po centrze Pape Souare Emmanuel Adebayor główkował z najbliższej odległości w poprzeczkę.

Tuż po przerwie podopieczni Alana Pardewa objęli prowadzenie, a gol padł w niesamowitym zamieszaniu. Obrona Liverpoolu zablokowała Souare, po chwili jednak nieudanie interweniował Roberto Firmino i bardzo ładnym płaskim uderzeniem przy słupku Mignoleta pokonał Joe Ledley.

Liverpool przyjął ciężki cios i początkowo nie potrafił się otrząsnąć, a gdy w 62. minucie za głupi faul drugą żółtą, w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał James Milner, wydawało się, że sytuacja zespołu Juergena Kloppa jest już beznadziejna. Paradoksalnie jednak właśnie od tego momentu The Reds zaczęli się spisywać lepiej. Inna sprawa, że ich przeciwnicy chyba poczuli się zbyt pewnie i zaczęli pilnować skromnego prowadzenia, co było taktyką nader ryzykowną.

W 72. minucie - w zupełnie niegroźnej sytuacji - zrobiło się 1:1. Alex McCarthy popełnił katastrofalny błąd wybijając piłkę wprost pod nogi Firmino, a ten natychmiast wykorzystał prezent i trafił do siatki w sytuacji sam na sam z bramkarzem londyńczyków.

Rozstrzygnięcie zapadło natomiast w szóstej doliczonej minucie! Tym razem w rolę darczyńcy wcielił się sędzia Andre Marriner, który podyktował dla gości rzut karny. Powód? Dosłownie muśnięcie Christiana Benteke przez Damiena Delaneya. Potężnie zbudowany Belg padł niczym rażony piorunem, a arbiter główny wraz z asystentem podjęli absurdalną decyzję, kwalifikując to jako faul. Do piłki ustawionej na "wapnie" podszedł sam poszkodowany i pewnym płaskim uderzeniem zmusił McCarthy'ego do kapitulacji.

Piłkarze z Merseyside poszli więc za ciosem po ostatnim efektownym triumfie nad Manchesterem City (3:0) i tym razem wygrali na Selhurst Park. Teraz mają na koncie 44 pkt. i do pierwszej czwórki tracą sześć.

Crystal Palace - Liverpool FC 1:2 (0:0)
1:0 - Joe Ledley 48'
1:1 - Roberto Firmino 72'
1:2 - Christian Benteke (k.) 90+6'

Składy:

Crystal Palace: Alex McCarthy - Joel Ward, Scott Dann, Damien Delaney, Pape Souare, Mile Jedinak, Joe Ledley (81' Dwight Gayle), Wilfried Zaha, Yohan Cabaye (70' Jordon Mutch), Yannick Bolasie, Emmanuel Adebayor (81' Bakary Sako).

Liverpool FC: Simon Mignolet - Jon Flanagan (61' Philippe Coutinho), Dejan Lovren, Mamadou Sakho, Alberto Moreno, James Milner, Jordan Henderson, Emre Can, Adam Lallana, Roberto Firmino (88' Kolo Toure), Divock Origi (80' Christian Benteke).

Żółte kartki: Scott Dann (Crystal Palace) oraz Jordan Henderson, James Milner, Alberto Moreno (Liverpool FC).

Czerwona kartka: James Milner /62' za drugą żółtą/ (Liverpool FC).

Sędzia: Andre Marriner.

Zobacz wideo: Tomasz Jodłowiec: Musieliśmy zmazać plamę po meczu z Termaliką
Źródło: TVP S.A.
Czy Liverpoolowi należał się rzut karny w ostatniej akcji?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (23)
  • Seb Glamour Zgłoś komentarz
    Hmm....jak dla mnie,więcej aktorstwa niż tego ewentualnego kontaktu....a gdyby sędziowie gwizdali każdy upadek po kontakcie z obrońcą to Robben czy Young w każdym meczu "wywalczyliby" po
    Czytaj całość
    kilka karnych;)
    • Scorpion232 Zgłoś komentarz
      Kolejne fuksiarskie i nie zasłużone zwycięstwo liverloosu
      • BKSIK Zgłoś komentarz
        Tu nawet sędzia główny dał karnego po konsultacji z liniowym. Pierwsza decyzja to brak karnego przynajmniej tak to wyglądało, potem szybka wymiana z liniowym i karny. Można napisac, że
        Czytaj całość
        to dzięki liniowemu, on to wychwycił. Wstyd redaktorze pisać takie dyrdymały. Karny słuszny i koniec dywagacji, był kontakt, w zasadzie ścięcie kolanem, zajmijcie się lepiej jak karne idą bez kontaktu, ale wtedy to przechodzi bez echa xD Mi jedna powtórka starczyła na zobaczenie kontaktu a tu "o ile w ogóle miało miejsce" :D
        • Czαяиα ωδσωα Zgłoś komentarz
          Prawie każdy będzie to oceniał według sympatii i antypatii, moim zdaniem nie była to akcja za którą dyktuje się karnego.
          • Apator Fan-RSKZ Zgłoś komentarz
            Mierzyński nie ośmieszaj się.Już dawno powinni Cię z redakcji wywalić.Wiadomo,że nie znosisz Liverpoolu,więc będziesz pisał tak stronnicze relacje.Tyłek piecze bo jeszcze walczymy o
            Czytaj całość
            LM,a Chelsea już nie.Benteke dodał od siebie,ale został ewidentnie kolanem zahaczony.
            • p_lubaszka Zgłoś komentarz
              Gratulacje dla autora tekstu za rzetelność. Karny był. Tyle w temacie.
              • Milena_Hoffenheim Zgłoś komentarz
                Lubie czasami posłuchać Hymnu Iiverpoolu "Uou' II never walk alone" ale samej drużyny Odkąd zaprzepaścili 2 lata temu szansę na Mistrzostwo już nie :(
                • Bareth Zgłoś komentarz
                  Ile razy jeszcze zmienicie ten tytuł?
                  • Kamillo16 Zgłoś komentarz
                    Może i Benteke przesadził z tym upadkiem, ale panie redaktorze w powtórce widać jak Delaney kolanem zahaczył o stopę Belga, więc sędzia jakos moze się wybronić.
                    • pablo80 - RSKZ Zgłoś komentarz
                      Wielbłąd??? Raczej zwykły błąd, pomyłka, niedopatrzenie...
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×