Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Europy: Nie będzie hiszpańskiego finału! Znakomity Liverpool nie dał szans Villarrealowi!

Liverpool FC zmierzy się w finale Ligi Europy z Sevilla FC! Drużyna Juergena Kloppa rozegrała znakomite zawody w rewanżu z Villarrealem i z nawiązka odrobiła straty. Pojedynek zakończył się wynikiem 3:0.
Konrad Kostorz
Konrad Kostorz
AFP / OLI SCARFF / AFP

Liverpool po porażce na El Madrigal bez zdobycia gola wyjazdowego (0:1) znajdował się w niełatwym położeniu. O tym, że The Reds potrafią wyjść z beznadziejnej sytuacji, cała piłkarska Europa przekonała się w ćwierćfinale, kiedy zespół Juergena Kloppa od stanu 1:3 w rewanżu z Borussią Dortmund doprowadził do wyniku 4:3.

Tym razem Anglicy woleli uniknąć nerwowej końcówki i od początku ruszyli do zmasowanych ataków. Obrona Villarrealu zwykle spisuje się niemal bezbłędnie, ale tym razem szybko dała się zaskoczyć. Co więcej, gol wyrównujący stan dwumeczu był samobójczy, a zdobył go Bruno Soriano. Pomocnik Żółtych Łodzi Podwodnych nie sądził, że Daniel Sturridge nie trafi w piłkę i nie zdążył w porę odstawić nogi. Alphonse Areola nie miał szans na reakcję.

Hiszpanie nie tylko się bronili. Próbowali się odgryzać akcjami ofensywnymi, ale byli wyraźnie tłem dla dobrze dysponowanego zespołu z Premier League. Areola przed przerwą miał sporo pracy, musiał ratować swój zespół. Ostatecznie jednak długo utrzymywał się wynik 1:1 w dwumeczu, a każde trafienie gości zmuszałoby Liverpool do strzelenia dwóch goli.

ZOBACZ WIDEO Liga Europy, 1/2 finału: Sevilla FC - Szachtar Donieck 3:1 (skrót) (źródło TVP)
Liga Europy, 1/2 finału: Sevilla FC - Szachtar Donieck 3:1 (skrót)


Wysiłki Liverpoolu przyniosły efekt w 63. minucie. Wówczas Roberto Firmino idealnie dograł do Sturridge w pole karne, ten uniknął ofsajdu i spokojnie wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem. Jak się okazało, był to kluczowy moment meczu, po którym goście już się nie podnieśli.

Niesieni dopingiem kibiców gospodarze wykorzystywali coraz większe zmęczenie Hiszpanów. Najpierw czerwoną kartkę zobaczył Victor Ruiz i Villarreal musiał radzić sobie w dziesiątkę, a następnie po kolejnej świetnej akcji Roberto Firmino i asyście Firmino piłkę do bramki z bliska skierował Adam Lallana. Na wygranej 3:0 mogło się nie skończyć, ale Sturridge przegrał pojedynek z bramkarzem, a uderzenie Lallany w znakomitym stylu obronił Areola.

To był kolejny popis Liverpoolu w Lidze Europy. Po wyeliminowaniu FC Augsburg, Manchesteru United i Borussii Dortmund The Reds uporali się z kolejnym silnym przeciwnikiem. 18 maja na St Jakob-Park w Bazylei drużyna Kloppa o tytuł powalczy z Sevilla FC.

Liverpool FC - Villarreal CF 3:0 (1:0)
1:0 - Bruno Soriano (sam.) 7'
2:0 - Daniel Sturridge 63'
3:0 - Adam Lallana 81'

Pierwszy mecz: 0:1, awans: Liverpool

Składy:

Liverpool: Simon Mignolet - Nathaniel Clyne, Kolo Toure, Dejan Lovren, Alberto Moreno - Adam Lallana, Emre Can, James Milner - Philippe Coutinho (82' Joe Allen), Daniel Sturridge (90+2' Lucas Leiva), Roberto Firmino (89' Christian Benteke).

Villarreal: Alphonse Areola - Mario Gaspar, Mateo Musacchio, Victor Ruiz, Jaume Costa - Jonathan Dos Santos (73' Daniele Bonera), Tomas Pina (60' Manu Trigueros), Bruno Soriano, Denis Suarez - Roberto Soldado (68' Adrian Lopez), Cedric Bakambu.

Czerwona kartka: Victor Ruiz /71' za drugą żółtą/ (Villarreal).

Żółte kartki: Nathaniel Clyne (Liverpool) oraz Victor Ruiz, Roberto Soldado, Denis Suarez (Villarreal).

Sędzia: Viktor Kassai (Węgry).

ZOBACZ WIDEO Jerzy Dziewulski: kibole dostają do łap granaty i bawią się nimi (źródło TVP)

Czy Liverpool FC wygra finał Ligi Europy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (11):
  • QT Zgłoś komentarz
    Wielki mecz Liverpoolu, pełna kontrola od pierwszej do ostatniej minuty. Villarreal był bezradny i w zasadzie nie stanowił żadnego zagrożenia. Cały zespół zagrał kapitalnie, ale
    Czytaj całość
    wyjątkowo wyróżniłbym Lallanę, Firmino, który ośmieszał defensorów Villarrealu i Milnera. Ten ostatni chyba dopiero teraz w LFC pokazuje swoje wielkie umiejętności, bo w City obok tych wszystkich gwiazd nie mógł do końca rozwinąć skrzydeł. Jeszcze raz wielkie brawa dla Liverpoolu i życzę im zwycięstwa w finale. Widzi mi się mecz o Superpuchar Europy Real Madryt-Liverpool. To byłby wspaniały spektakl i mam nadzieję że się spełni.
    • jerrypl Zgłoś komentarz
      Dokładnie tak jak napisał ikar. Nie ma co zbyt dużych wniosków wyciągać po jednym dwumeczu. Liverpool z obecną grą walczyłby o mistrzostwo Anglii. Liga hiszpańska ciągle daleko z
      Czytaj całość
      przodu.
      • piotruspan661 Zgłoś komentarz
        Ale że Liverpool dopuścili do Pucharu Hiszpanii...Dudek to załatwił ?
        • Forest1997 Zgłoś komentarz
          Liverpool w pełni zasłużenie w finale.To co z tym zespołem robi Jurgen Klopp jest godne pozazdroszczenia.Jeżeli Klopp dostanie spory budżet transferowy to będzie ciekawie,słyszałem coś
          Czytaj całość
          o Goetze i Lacazzecie ile w tym prawdy nie wiem,ale jeżeli Klopp będzie miał wolną rękę przy transferach to fani Liverpoolu będą oglądali jeszcze lepszy zespół niż ten,który dziś zaprezentował kapitalną piłkę na tle silnego zespołu Villareal.Bardzo mnie cieszy gol Daniela Sturridge'a mam wielki sentyment do tego piłkarza i żałowałem i nadal żałuję jego odejścia z Chelsea.Cóż niechaj lepszy zespół zwycięży w finale,pozdrawiam fanów mam nadzieję że czekają nas dwa emocjonujące finały LM i LE.
          • BKSIK Zgłoś komentarz
            Łódeczki zatopione. Zagraliśmy perfekcyjnie i na nic im nie pozwoliliśmy. To był nokaut! W finale też damy radę i będzie LM, szok jak ten sezon się ułożył. Do pełni szczęścia
            Czytaj całość
            tylko ten 1 meczyk, kilka transferów latem i bójta się rywale :)
            • marco928 Zgłoś komentarz
              Świetny mecz Liverpoolu. Zdeklasowali drużynę Villarrealu. Finał zapowiada się niezwykle interesująco. Dla obu finalistów to jedyna szansa na LM w przyszłym sezonie, także wielkie
              Czytaj całość
              emocje gwarantowane.
              • Radek Wojnowski Zgłoś komentarz
                WTF ,jak można odmienić nazwę hiszpańskiego miasta tak ,że aż w oczy kłuje? Znakomity Liverpool nie dał szans Villarrealowi? Do cholery powinno być napisane ,że : Znakomity Liverpool
                Czytaj całość
                nie dał szans Villarreal. Redaktorzy do szkoły na lekcje języka polskiego się udać.
                • crushme Zgłoś komentarz
                  Nazywaliby sie Legia to z Kloppem też by tu grali dziś ;) a z Sevillą o tytuł :)
                  • Apator Fan-RSKZ Zgłoś komentarz
                    We Are Liverpool!!!!!!!!!!Sialalalallaalla!
                    • Apator Fan-RSKZ Zgłoś komentarz
                      To była różnica 3 poziomów.Zgnietliśmy ich jak puszki po piwie,nie istnieli.To był nokaut.Jestem taki dumny,to był koncert.Od kiedy kibicuję LFC nigdy nie wygrali żadnego ważnego
                      Czytaj całość
                      trofeum.Teraz szansa jest wielka,do tego możemy zagrać w LM.Pozostał tylko jeden krok.Ps.Liverpool to obecnie ósma drużyna Pl,Villareal 4 La liga.Potwierdziło się,że Hiszpania jest lepsza w sensie takim,że ma lepsze topowe zespoły,ale oprócz pierwszych trzech zespołów Anglia jest silniejsza.
                      • MITCH Zgłoś komentarz
                        Bardzo dobry mecz Liverpoolu w niełatwej sytuacji, bo nawet przy stanie 2:0 wciąż była presja ogromna z racji zasady bramek wyjazdowych. Trzeba jednak oddać, że sytuacja z Moreno i jego
                        Czytaj całość
                        popchnięciem gracza Villareal w polu karnym mocno kontrowersyjna. Napiszę te same słowa, którymi skomentowałem wynik meczu Liverpool BvB: Klopp przywrócił godność Liverpoolowi. To niesamowite jak wiele znaczy szkoleniowiec z werwą i pasją, wiarą w to, co robi. Bez wydanego funta na nowych graczy, z dużą ilością spotkań przez dojście do finału pucharu ligi angielskiej, z problemami kadrowymi ale można jak się jest klasowym trenerem. Tym bardziej kuriozalne wydają się być komentarze Rodgersa, które niekiedy pojawiają się w mediach a dotyczą sytuacji w The Reds. Z Irlandczykiem nie byłoby nawet 1/8 LE.
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×