WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Rafał Janicki: Nikt się przed nami nie położy

Lechia Gdańsk pokonała w sobotę Wisłę Płock 2:1. W pierwszej połowie utrudnione zadanie mieli obrońcy. Trójka defensorów nadziewała się co chwilę na kontrataki płockiej jedenastki. Rafał Janicki docenił grę rywala z Płocka.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
WP SportoweFakty / Agnieszka Skórowska

Wisła Płock nie dała się w sobotę zdominować. - Nikt się przed nami nie położy. Pierwsza połowa nie wiem czy była słaba w naszym wykonaniu, czy dobra Wisły. Za dużo im pozwoliliśmy. Mogło się skończyć 0:3, bo wychodzili z takimi kontrami, jakie zdarzają się na treningach. Całe szczęście wykorzystali tylko jedną - powiedział Rafał Janicki.

Janicki, podobnie jak cała defensywa Lechii Gdańsk, podczas pierwszych 45 minut miał utrudnione zadanie, gdyż Piotr Nowak postawił na system 3-5-2. - Byliśmy przez cały tydzień przygotowywani na to, że gramy trójką i tak właśnie przystąpiliśmy do tego spotkania. Wisła wykorzystała nasze słabości. To nie jest tak, że bronią tylko obrońcy, ale w takim systemie za defensywę odpowiedzialny jest cały zespół. W przerwie trener odpowiednio zareagował i druga połowa była lepsza - stwierdził obrońca.

- Trener uczulał nas, byśmy grali do boku. My za wszelką chcę chcieliśmy przez środek, bo mamy zawodników potrafiących tam grać. Jak się okazywało, miał rację. Nawet w pierwszej połowie, gdy akcje przeprowadzaliśmy bokami, były z tego sytuacje. W drugiej połowie szarpali Paweł Stolarski i Sławomir Peszko i graliśmy już bokami - stwierdził Rafał Janicki.

W drugiej połowie obrońca zobaczył żółtą kartkę za reakcję po żółtej kartce dla Mario Malocy. Co powiedział sędziemu, że ten tak zareagował? - Właśnie nic! Złapałem się za głowę, ale to jego decyzja. Chyba nawet nie można się łapać za głowy, skoro już za to potrafią karać - zażartował piłkarz Lechii Gdańsk. Obie drużyny zobaczyły w sobotę łącznie dziesięć żółtych kartek. - Już na początku Kuba Wawrzyniak dostał żółtą kartkę, choć nie był to żaden ostry faul. Później już się posypało - zakończył Janicki.

ZOBACZ WIDEO 9 rocznica pierwszego awansu Polski na Euro

Na ilu obrońców powinna grać Lechia Gdańsk?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • tomosc 0
    Na 3 obrońców można grać ale trzeba mieć tych obrońców.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Patr 0
    Gra na 3 obrońców sprawdzała się do jakiegoś czasu, a teraz egzamin zdaje gra na 4 obrońców. Oczywiście jeśli będzie ku temu możliwość i przeciwnik da się zdominować to trzeba jeszcze bardziej przycisnąć i wtedy można zaryzykować na 3.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×