WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Legia Warszawa czekała na to 367 dni

Pokonując w środowym meczu 34. kolejki Lecha Poznań (2:0), Legia Warszawa została nowym liderem Lotto Ekstraklasy. Aż trudno w to uwierzyć, ale mistrzowie Polski wdrapali się na ligowy szczyt pierwszy raz w tym sezonie - czekali na to aż 367 dni.
Maciej Kmita
Maciej Kmita
PAP / PAP/Bartłomiej Zborowski

Legia ostatni raz była liderem Lotto Ekstraklasy 15 maja 2016 roku - po 37. kolejce minionej kampanii, w której sięgnęła po mistrzostwo Polski. Skoncentrowani na walce o awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów legioniści nowy sezon ligowy zaczęli w słabym stylu, bo w dwóch pierwszych meczach zgubili cztery punkty. Warszawianie zaliczali kolejne potknięcia, a fotelem lidera dzielili się piłkarze Cracovii, Jagiellonii Białystok, Lechii Gdańsk i Zagłębia Lubin.

Obrońcy tytułu ruszyli w pościg za czołówką 24 września, gdy ich trenerem został Jacek Magiera. Kiedy 40-latek przejął Legię po 10. kolejce, ta miała na koncie tylko 10 punktów, a jej strata do będącej liderem Lechii Gdańsk wynosiła aż 12 "oczek".

- Gonimy, odkąd pamiętam, ale cel się nie zmienia: pierwsze miejsce na zakończenie sezonu i mistrzostwo Polski - powtarzał trener Magiera co tydzień jak mantrę.

Dzięki zwycięstwu w środowym klasyku Legia w końcu dopięła swego i wróciła na fotel lidera Lotto Ekstraklasy po 367 dniach przerwy.

ZOBACZ WIDEO Napoli gromi, gol Zielińskiego. Zobacz skrót meczu z Torino [ZDJĘCIA ELEVEN]

- Czekaliśmy na to bardzo długo - praca nie poszła na marne. Jednak nic się nie zakończyło. Teraz się cieszymy, ale w czwartek wracamy do mocnej pracy - przyznał po środowym triumfie trener Magiera.

Na trzy kolejki przed końcem sezonu warszawianie mają dwa punkty więcej od Jagiellonii - to strata, którą białostoczanie mogą zniwelować w ciągu jednej kolejki. Z drugiej strony zwycięstwo Legii z Lechem to sygnał, że stołeczna ekipa może już szykować się do mistrzowskiej fety.

W trzech poprzednich sezonach obowiązywania systemu ESA 37 po tytuł sięgnęła bowiem ta ekipa, która wyszła zwycięsko z rozegranego w fazie finałowej klasyku. W sezonach 2013/2014 i 2015/2016 Legia ograła Lecha i została mistrzem, a w kampanii 2014/2015 Kolejorz ograł warszawian i zdobył złoto.

Mecze Legii z Lechem w fazie finałowej ESA 37:

Sezon Mecz Wynik Mistrz
2013/2014 Legia Warszawa - Lech Poznań 2:0 Legia Warszawa
2014/2015 Legia Warszawa - Lech Poznań 1:2 Lech Poznań
2015/2016 Legia Warszawa - Lech Poznań 1:0 Legia Warszawa
2016/2017 Legia Warszawa - Lech Poznań 2:0
 

Po rozstrzygnięciach 34. kolejki można powiedzieć, że w Lotto Ekstraklasie wszystko wróciło do normy. Legia to bowiem zespół, który w ostatnich sześciu sezonach najczęściej przewodził tabeli. Warszawianie po raz ostatni nie byli liderem ekstraklasy ani razu w trakcie sezonu sześć lat temu - w kampanii 2010/2011. Działo się to w zupełnie innej epoce: klub należał jeszcze do ITI, a Bogusław Leśnodorski , który wprowadził Legię na wyższy poziom finansowy i sportowy, został prezesem klubu dopiero półtora roku później.

W każdym z kolejnych sezonów Legia przewodziła ligowej stawce, nawet jeśli ostatecznie nie sięgała po tytuł. W kampanii 2011/2012 warszawianie byli liderem przez 16 kolejek. W sezonach 2012/2013 i 2013/2014 Legia zdobyła mistrzostwo Polski, będąc liderem bez przerwy od 7. kolejki. W edycji 2014/2015 stołeczny zespół spoglądał na rywali z góry przez 21 kolejek, a w poprzedniej kampanii Legia długo musiała gonić Piasta Gliwice, ale ostatecznie po 26. kolejce zepchnęła zespół Radoslava Latala z fotela lidera i odzyskała mistrzostwo Polski.

Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>




Legia Warszawa obroni mistrzostwo Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • 12MP 18PP 0
    Twoi starsi koledzy za samych 9 hamulców awaryjnych w pociągach powrotnych z finału PP są winni 17550 zł, więc nie wyskakuj tak odważnie z marnymi stratami w rozklekotanych autobusach miejskich.
    Rafi_Piła [Komentarz usunięty]
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jurek Kelner 2
    Jestem zadowolony z wyniku. A Lecha przestałem szanować z chwilą kiedy jego piłkarze w wulgarny sposób śpiewali i wyrażali się o Legii. Takie zachowanie nie przystoi profesjonalistom. Potem coś próbowali zatuszować ale to już poszło w świat. Zrównali się poziomem intelektualnym z bydlakami tzw kibolami Lecha. Przy okazji jestem pod wrażeniem gry młodego węgra Dominika Nagy . To jest duży talent trzeba dbać o niego . Będzie jeszcze numerem 1 w Legii . Pozdrowienia dla Dominka .
    [ 2 komentarze w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jozef Blonski 3
    BRAWO Legia, tak trzymać do końca rozgrywek. Udowodnijcie, że nie lękacie się żadnych między klubowych układanek.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)