WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Juergen Klopp o polityce. "Są Niemcy, którzy chcą wybudować nowy Mur Berliński"

Okazało się, że były trener Roberta Lewandowskiego, Jakuba Błaszczykowskiego i Łukasza Piszczka - z czasów Borussii Dortmund - potrafi wypowiedzieć się krytycznie o swoich rodakach. Zachowanie pewnej części społeczeństwa nie do końca mu się podoba.
Marek Bobakowski
Marek Bobakowski
Newspix / Pixathlon / Na zdjęciu: Juergen Klopp i Robert Lewandowski

Brexit to był błąd, Niemcy są nie do końca otwartym narodem i niektórzy chcą wybudować nowy Mur Berliński przeciwko hordom uchodźców, a Angela Merkel wykonuje doskonałą pracę, jako kanclerz. Trener Liverpoolu Juergen Klopp - w przeddzień pierwszego meczu półfinałowego Ligi Mistrzów z AS Roma (wtorek, 24.04., godz. 20:45) - udzielił innego niż wszystkie wywiadu dla brytyjskiego "The Guardian".

Trener, którego Robert Lewandowski nazwał kiedyś "ojcem" (październik 2016, artykuł w "Independent"), oczywiście biorąc pod uwagę sportową współpracę z tym niemieckim szkoleniowcem, pokazał swoją drugą, pozasportową twarz. Twarz człowieka, który interesuje się bardzo wnikliwie polityką i tym, co się dzieje aktualnie na świecie.

Trzeba "odkręcić" Brexit

- Brexit to błędna i przygnębiająca decyzja - przyznał obecny szkoleniowiec Liverpoolu. - Kiedy były premier David Cameron postanowił o referendum w tej sprawie pomyślałem, że nie powinno do tego dojść. Ludzie nie powinni w głosowaniu decydować o tak ważnych sprawach. Przecież nikt idący do urny nie miał pojęcia, jakie skutki przyniesie jego głos. To zbyt poważna sprawa.

Klopp uważa, że politycy powinni zrobić wszystko, aby jeszcze odkręcić to zamieszanie. - 51,9 procent ludzi zagłosowało za opuszczeniem Unii Europejskiej, ale bardzo szybko się zorientowali, jak zostali zmanipulowani w trakcie kampanii wyborczej - dodał Klopp. - Mówią o tym bardzo głośno. Dlatego moim zdaniem powinniśmy jeszcze raz się nad tym wszystkim zastanowić. Wyjście Wielkiej Brytanii z UE nikomu nie przyniesie nic dobrego.

ZOBACZ WIDEO Puchar Anglii: zespół Jana Bednarka nie zatrzymał Chelsea, hokejowa akcja Girouda [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS 1]

Niemiec uważa, że gdyby głosowanie odbyło się teraz, to wynik byłby zupełnie inny. Nie doszłoby do Brexitu. Zwłaszcza po tym, jak spadła wartość funta i jak odczuli to Brytyjczycy na własnej skórze. - Ludzie jeżdżą na wakacje do Hiszpanii i narzekają, że jest drogo - zauważył Klopp. - A jest drogo, bo przez Brexit ich pieniądze straciły na wartości.

"Wybudujmy nowy Mur Berliński"

Klopp wypowiedział się również na temat informacji o tym, że Niemcy chcą odciąć się od emigrantów budując nowy, wyższy (czterometrowy) Mur Berliński. Nie zamierzał ukrywać, że taki pomysł zupełnie mu się nie podoba. - Tak, jeżeli zapytamy część społeczeństwa, to właśnie takie słowa usłyszymy - przyznał. - Ale to nie oznacza, że wszyscy Niemcy tego chcą. Moi rodacy są w trudnej sytuacji. Kanclerz Angela Merkel jest w trudnej sytuacji. Wiele europejskich krajów chce, aby to właśnie Niemcy załatwili problem uchodźców. Sami. Dlatego potem część naszego społeczeństwa mówi o murze.

Trener Liverpoolu przez całą rozmowę z Donaldem McRae podkreślał, że interesuje się polityką. W sposób bardziej zaawansowany niż statystyczny Europejczyk. Potwierdził to niemiecki dziennikarz sportowy - Martin Quast. - Gdyby Klopp zdecydował się wystartować w wyborach to by je wygrał - powiedział. - Mógłby nawet zostać prezydentem Niemiec. On ma niezwykłą cechę jednoczenia ludzi, wskazywania im drogi i uszczęśliwiania ich.

Co na to sam zainteresowany? - Hmmm - niemiecki szkoleniowiec zaczął z udawaną powagą. - Angela Merkel ma dwa tygodnie wolnego w roku, a to mniej niż moje wakacje. Dlatego nie zamierzam aspirować na jej stanowisko. A tak całkiem poważnie. Ona naprawdę doskonale wykonuje swoje obowiązki. Mimo że polityka mnie wciąga, interesuje się nią, nie zamierzam opuszczać piłki nożnej. To jest mój świat, to moja pasja.

Nie ma nic przeciwko brytyjskim piłkarzom

Dziennikarz The Guardian zauważył, że mimo negatywnego stosunku Kloppa do Brexitu, w Liverpoolu jest wielu piłkarzy właśnie z Wysp Brytyjskich. Na tle innych angielskich, czołowych zespołów "The Reds" wyróżniają się. - Jeżeli mam dwóch piłkarzy o podobnych umiejętnościach, jeden jest w Anglii, a drugi cudzoziemiec, to wiadomo, że zdecyduję się na chłopaka stąd, z tego miejsca na ziemi - wytłumaczył Klopp. - To jak najbardziej naturalne.

Niemiecki szkoleniowiec tłumaczy, że to właśnie Brytyjczycy znają miejscową kulturę, historię klubu, są związani emocjonalnie z Liverpoolem. Są bardzo potrzebni. Dlatego nie zamierza na siłę zmieniać nic w tej kwestii. - Jak w życiu, tutaj też jest potrzebna zdrowa równowaga - dodał.

Czy AS Roma - rywal Liverpoolu w półfinale Ligi Mistrzów - to najsłabszy zespół w czwórce która została na placu boju? - Bzdura! - odpowiedział. - To bardzo ciekawa drużyna. Spodziewamy się potężnej bitwy. Wygrali grupę, w której mieli Chelsea  oraz Atletico Madryt, pokonali Barcelonę. Ludzie, oni naprawdę są mocni i świetnie grają w piłkę.

Czy Juergen Klopp powinien zająć się na poważnie karierą polityczną?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
The Guardian

Komentarze (22):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • santa66 4
    Towarzyszu grolo, już wystarczy, bo mi się skończyły tabletki na nadciśnienie...chociaż nie...przypomnij mi proszę, co towarzysze poprzedniej ekipy rządzącej zrobili z pieniędzmi z rezerwy emerytalnej, bo co zrobili z tymi z OFE już wiem?
    grolo Też się podpisuję pod tymi słowami. Bo taka jest prawda. PiS miał za każdym razem farta, że dorwał się do rządów w okresie prosperity, gdy Polska prowadzona przez poprzedni rząd już wyszła obronną ręką i miała zaoszczędzone pieniądze. Tak było w 2005 roku tak było i w 2015. PiS-owski potrafi tylko szastać pieniędzmi. Nie swoimi, choć obywatelom wmawia, że to PiS im daje. [b]Nie daje tylko rozdaje i nie swoje a NASZE pieniądze, z NASZYCH podatków. Przekłada z jednej kieszeni by wyciągnąć z drugiej i "dawać". Na 500 + zabrał z wielu innych ale i tak ta kieszeń zaczyna świecić pustkami. Mimo to szczodrze daje swoim. Synekury, posady, apanaże, nagrody, bizantyjski styl życia, jakiego Polska do tej pory nie widziała. Żeby pani Szydło zjadła w domu kolację z mężem wydawano dziesiątki tysięcy co piatek i poniedziałek, leciałą samolotem do Krakowa a wojskową Casą transportowano do limuzyny, żeby pani premier mogła się z fasonem przejechać do Brzeszcz. Nie na sygnale, by jej nie przeszkadzał (ale biedna onegdaj spała, wiec nie wiedziała, czy był użyty) . Prawdziwie #dojnazmiana na skalę niesłychaną w polskiej historii od czasów przedborowych. Tysiące "swoich" bez kwalifikacji na państwowych posadach i w spółkach skarbu państwa i wszystkich zależnych od państwa. W tym celu zlikwidowano konkursy na stanowiska a nawet wymóg posiadania wykształcenia. Karuzela szefów i wiceszefów na najbardziej smakowitych posadach w rządowych agencjach i spółkach skarbu państwa - po co ten PiS stale ich wymienia? By zadowolić jak najwięcej "swoich". Każdy z nich potężnie zarobił i ustępując imiejsca innym dostaje potężne odprawy. Zabierane z NASZYCH podatków.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • grolo 2
    Też się podpisuję pod tymi słowami. Bo taka jest prawda. PiS miał za każdym razem farta, że dorwał się do rządów w okresie prosperity, gdy Polska prowadzona przez poprzedni rząd już wyszła obronną ręką i miała zaoszczędzone pieniądze. Tak było w 2005 roku tak było i w 2015. PiS-owski potrafi tylko szastać pieniędzmi. Nie swoimi, choć obywatelom wmawia, że to PiS im daje. [b]Nie daje tylko rozdaje i nie swoje a NASZE pieniądze, z NASZYCH podatków. Przekłada z jednej kieszeni by wyciągnąć z drugiej i "dawać". Na 500 + zabrał z wielu innych ale i tak ta kieszeń zaczyna świecić pustkami. Mimo to szczodrze daje swoim. Synekury, posady, apanaże, nagrody, bizantyjski styl życia, jakiego Polska do tej pory nie widziała. Żeby pani Szydło zjadła w domu kolację z mężem wydawano dziesiątki tysięcy co piatek i poniedziałek, leciałą samolotem do Krakowa a wojskową Casą transportowano do limuzyny, żeby pani premier mogła się z fasonem przejechać do Brzeszcz. Nie na sygnale, by jej nie przeszkadzał (ale biedna onegdaj spała, wiec nie wiedziała, czy był użyty) .
    Prawdziwie #dojnazmiana na skalę niesłychaną w polskiej historii od czasów przedborowych.
    Tysiące "swoich" bez kwalifikacji na państwowych posadach i w spółkach skarbu państwa i wszystkich zależnych od państwa. W tym celu zlikwidowano konkursy na stanowiska a nawet wymóg posiadania wykształcenia.
    Karuzela szefów i wiceszefów na najbardziej smakowitych posadach w rządowych agencjach i spółkach skarbu państwa - po co ten PiS stale ich wymienia? By zadowolić jak najwięcej "swoich". Każdy z nich potężnie zarobił i ustępując imiejsca innym dostaje potężne odprawy. Zabierane z NASZYCH podatków.
    GMK36 Niestety taka prawda grolo
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • grolo 2
    Za niedługo jak już pisałem 300+ . Dla jednych "na wyprawkę" dla innych na flaszkę. Wielu się ucieszy i będzie wdzięcznie pamiętać "sponsora", za chwilę przy wyborach.
    Tom. Będą musieli jeszcze coś "z plusikiem" wymyślić na 2019, ciekaw jestem co, ale poniżej 501+ to już bym nie schodził, bo to by już pachniało sknerstwem ;D
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (19)
Pokaż więcej komentarzy (22)
Pokaż więcej komentarzy (22)
Pokaż więcej komentarzy (22)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×