KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Kibice Legii odpowiedzieli Mioduskiemu. "Mamy prawo domagać się zmian"

Stowarzyszenie Kibiców Legii Warszawa odpowiedziało na piątkowy list Dariusza Mioduskiego. - Z zażenowaniem i coraz większym niepokojem obserwowaliśmy kolejne transferowe niewypały - czytamy.

Maciej Siemiątkowski
Maciej Siemiątkowski
kibice Legii Warszawa Newspix / MICHAL CHWIEDUK / FOKUSMEDIA.COM.PL / NEWSPIX.PL / Na zdjęciu: kibice Legii Warszawa
Legia Warszawa będzie chciała zapomnieć o początku tego sezonu. Wojskowi najpierw przegrali finał Superpucharu Polski, potem zaliczyli falstart w ekstraklasie, a na domiar złego zostali wyeliminowani z europejskich pucharów przez mistrza Luksemburga. Dzień po przegranym spotkaniu z Football 1991 Dudelange Dariusz Mioduski  wystosował list do kibiców.

Prezes klubu przyznał się do błędu, którym było zatrudnienie Deana Klafuricia oraz obiecał "dokonanie niezbędnych zmian". Dzień później, również w formie listu otwartego, odpowiedziało mu Stowarzyszenie Kibiców Legii Warszawa i Grupy Kibicowskie.

List kibiców Legii Warszawa

"Szanowny Panie Prezesie,

Nieco ponad półtora roku temu, w ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów, Legia pokonała Sporting Lizbona. Każdy z nas miał wtedy poczucie, że klub w stulecie swego istnienia, znajduje się sportowo w takim miejscu na jakie zasługuje i rozwija się we właściwym kierunku. Później doszło do zmian, w wyniku których stał się Pan właścicielem Legii. Z Pańskich ust padały słowa o wielkiej Legii, o wchodzeniu klubu na wyższy poziom. Dziś wiemy, że jedyny wyższy poziom, jaki nasz klub osiągnął pod Pana wodzą, to poziom absurdu.

Pomimo dochodzących do nas różnych głosów, że nie jest Pan merytorycznie i finansowo przygotowany do udźwignięcia przedsięwzięcia jakim jest prowadzenie klubu piłkarskiego, od początku dostał Pan od naszego środowiska czystą kartę. Wierzyliśmy, że otoczy się Pan rozsądnymi i kompetentnymi pracownikami i doradcami, a my dalej będziemy oglądali Legię poukładaną, ofensywną i walczącą w europejskich pucharach.

Z bólem serca przełknęliśmy gorzką pigułkę, jaką były ubiegłoroczne porażki pucharowe z drużynami z Kazachstanu i Mołdawii. Ze zdumieniem i obawami przyjmowaliśmy informacje o zatrudnianiu na stanowisku trenera kolejnych dyletantów i amatorów, nieprzygotowanych do pełnienia tej kluczowej funkcji, a których kandydatury były gorąco popierane przez członka zarządu Tomasza Zahorskiego. Z niepokojem patrzyliśmy na zatrudnienie na stanowisku dyrektora sportowego Ivana Kepciji, powiązanego z niesławną rodziną Mamiciów - czego orędownikiem był również Tomasz Zahorski.

Z zażenowaniem i coraz większym niepokojem obserwowaliśmy kolejne transferowe niewypały, sprowadzanie z Bałkanów towaru "piłkarzopodobnego" i coraz większą marginalizację roli Polaków w drużynie. Z drżącymi sercami czekaliśmy na zakończenie poprzedniego sezonu, kiedy przepłacane "gwiazdy" Legii, klubu z astronomicznym na polskie warunki budżetem, z trudem obroniły mistrzowski tytuł.

Nie protestowaliśmy, biorąc Pana słowa za dobrą monetę. Na nasze uwagi o widocznym gołym okiem braku planu, strategii, konsekwencji w działaniu, pogłębiającym się chaosie organizacyjnym w klubie i degrengoladzie sportowej, zapewniał Pan, że wie co robi. Ale margines zaufania i wiary w to, co słyszeliśmy na spotkaniach z Panem, kurczył się. Apologia poszczególnych poczynań, decyzji i mitycznego jak się okazało planu, okazała się być jedynie wątłą fasadą, pustą piarowską wydmuszką i maską, za którą stoi niekompetencja i amatorszczyzna. Inni amatorzy z Luksemburga byli tymi, którzy tę maskę po prostu zdjęli.

Tegoroczna edycja europejskich pucharów, zakończona kompromitacją w meczach z drużyną złożoną z ludzi dla których piłka jest pasją i dodatkiem do życia zawodowego, jest kwintesencją owej amatorszczyzny i ignorancji, toczących od wewnątrz Legię pod Pańskimi rządami. Uprzedzając ewentualne zarzuty o chęć wpływu na politykę personalną czy model zarządzania klubem, mówimy jasno: nie jesteśmy konsumentami "produktu o nazwie Legia" i widzami, dla których zainteresowanie klubem kończy się w 90. minucie meczu. Dla nas Legia jest pasją i ważnym pierwiastkiem życia, zatem nie możemy dłużej pozostać obojętni patrząc na degrengoladę i destrukcję, jaką fundują nam dyletanci nie mający pojęcia o podstawach prowadzenia klubu piłkarskiego. O nic innego nam nie chodzi.

Jako ci którzy z pasji i serca, na dobre i na złe są zawsze z Legią, uważamy że mamy prawo domagać się rozpoczęcia zmian, które już teraz w naszym pojęciu są niezbędne i konieczne. Postulujemy więc:

- przedstawienie możliwie szczegółowej informacji na temat stanu finansów klubu, wraz z planem na jego dalsze finansowanie
- zatrudnienie kompetentnego prezesa i dyrektora sportowego
- zwolnienie Ivana Kepciji i Tomasza Zahorskiego oraz trenerów przygotowania fizycznego odpowiedzialnych za przygotowanie tzw. piłkarzy do sezonu, jako osób w dużej mierze winnych obecnego stanu rzeczy

Panie Prezesie, we wczorajszym [piątkowym - red.] liście do kibiców napisał Pan, że to co się stało nie może być niczym usprawiedliwione. Ale to Pan jest właścicielem i kluczową osobą w tym klubie, stąd siłą rzeczy to Pan jest też adresatem powyższego listu. Piłka nożna to w dzisiejszych czasach biznes. Rozumiemy to i wiemy też, że nie każde przedsięwzięcie jest skazane na szybki sukces. Ale klub z poziomu na którym się znalazł, przez ostatni rok stacza się po równi pochyłej ku przepaści. Zatem przypomnijmy, że biznes to także odpowiedzialność. Tę odpowiedzialność, w ramach swoich kompetencji i obszarów działania w klubie, na każdym odcinku tego upadku, ktoś powinien wziąć na siebie.

Z poważaniem,
SKLW i Grupy Kibicowskie".

ZOBACZ WIDEO: Serie A: piękny gol Stępińskiego nie pomógł. Juventus szczęśliwie wygrał w debiucie Ronaldo [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS 2]

Czy Dariusz Mioduski zwolni Ivana Kepciję?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
legia.net
Komentarze (32)
  • Wiesiek23 Zgłoś komentarz
    legia nie ma kibicow...legia ma bandytow
    • Jarek Witkowski Zgłoś komentarz
      Mioduski kupił symbol, którego częścią są kibice ale do niego to jeszcze nie dotarło. Do kibiców powoli dociera, że są częścią tego symbolu, być może najważniejszą. Ile jest
      Czytaj całość
      wart pusty stadion? Na ten moment takie podsumowanie, potrafili kibice pobić swoich piłkarzy ale do prezesa 14 razy z szacunkiem pan przez duże P. I jak przystało na masochistów poszli jemu nabić kabzę. Czyż może być coś bardziej absurdalnego? A może ci co pisali są na tajnym utrzymaniu prezesa i bez wazeliny nie potrafią? Posłodzili mu co on i tak wypluje...
      • Realista1 Zgłoś komentarz
        Mam sposób na zarobienie kasy i podniesienie poziomu naszej piłki. Wystarczy zamiast jednego zawodnika (średniej klasy), za którego trzeba zapłacić ok. 500tys. złotych i dodatkowo pensja
        Czytaj całość
        ok. 100 tys. miesięcznie. Wyszukać młodych, wyróżniających się16-17 latków w niższych ligach ( III liga i niższe). Podpisać z nimi kontrakt na 5 lat (z możliwością przedłużenia lub skrócenia przez klub w przypadku braku postępów w rozwoju) na kwotę 10 tys. miesięcznie. Dla takiego amatora z ligi okręgowej lepsze jest 10 tys. miesięcznie z szansą gry w dużym klubie niż 1,5 tys pensji w pracy lub zasiłek dla bezrobotnych. Taki kontrakt umożliwi zatrudnienie pięciu młodych zamiast jednego wątpliwej jakości średniaka europejskiego. Z tych pięciu można wybrać najlepszych do pierwszego zespołu lub sprzedać z zyskiem do innych klubów. Oszczędności znaczne (około jednego miliona rocznie lub więcej) a ponadto szansa na posiadanie zawodników emocjonalnie identyfikujących się z klubem i mających chęci i zapał do gry. Kupując tzw. nazwiska nie ma sposobu aby ich zmusić do biegania. Oni w większości już w życiu się nagrali i przychodzą do polskiej ligi na tzw. piłkarską emeryturę i nie zależy im na graniu. Oni mogą nawet cały czas siedzieć na trybunach. Ważne dla nich aby co miesiąc na ich konto wpłynęła okrągła sumka.
        • Marecki CS Zgłoś komentarz
          Łee..., to tylko list, a ja przeczytawszy nagłówek o wypunktowaniu, myślałem że Mioduski po prostu dostał "oklep" od kibiców. Cóż za zawód mnie spotkał - to się kibice Legii w tym
          Czytaj całość
          momencie nie popisali. A tak na poważnie, jeśli myślą że ten list coś zmieni, to są fantastami oderwanymi od rzeczywistości. Ale niech próbują, w końcu nadzieja umiera ostatnia. Sęk w tym, że w tym przypadku może się ona okazać "matką głupich", bo odnoszę wrażenie że Mioduski już poczynił starania o nowe szpadle, aby "piłkarze" mogli tym nowym sprzętem jeszcze bardziej pogłębiać warszawskie piłkarskie dno! Smutne, ale niestety prawdziwe.
          • hmm Zgłoś komentarz
            z jednej strony mają racje , bo klub CHYBA nie jest prowadzony odpowiednio ALE !!! j "Dla nas Legia jest pasją i ważnym pierwiastkiem życia, zatem nie możemy dłużej pozostać obojętni
            Czytaj całość
            patrząc na degrengoladę i destrukcję" czyli te wszystkie zadymy na różnych stadionach , to dbanie o dobry wizerunek dla klubu. Pobicie piłkarzy też..
            • Pan wszystkich Panów Zgłoś komentarz
              Napisałem coś o autobusie,tłumaczeniu zawodnikom ręcznie jak się gra i komentarz do kosza;)
              • Marian Ciepliński Zgłoś komentarz
                D.M. nikogo nie zwolni. To byłoby okazanie słabości, a on nadal mierzy się chyba głównie z cieniem Leśnodorskiego.
                • ab-ab Zgłoś komentarz
                  ,,Z zażenowaniem i coraz większym niepokojem obserwowaliśmy kolejne transferowe niewypały - czytamy." Jaki komfort żądania Stowarzyszenia Kibiców Legii. Na transferowe gwiazdy dla Legi wg
                  Czytaj całość
                  kibiców stowarzyszenia powinno być lekarstwo, taca, kolęda po portfelach członków stowarzyszenia i macie to czego chcecie. Alleluja i do do przodu- to Wy elyta profesjonalizmu piłki kopanej w Polsce zapewnicie splendor temu klubowi w kraju i poza granicami. Jesteście w tym mocni i doświadczeni ?!
                  • Marian Nowak Zgłoś komentarz
                    Szkoda nas kibiców i naszych nerw na taki zespół. Biorą duże pieniądze ZA NIC.
                    • Marian Nowak Zgłoś komentarz
                      A gdzie pieniądze za LM ? Mioduski na pewno je "rozdzielił" swoim. On już niech się nie samobiczuje, tylko ODEJDZIE wraz ze swoim dworem.
                      • j.kul Zgłoś komentarz
                        nasz poziom pilki to dno i mozemy jeszcze o nie zapukac od dolu--zamiast szkolic mlodych to jest albo kolesiarstwo po znajomosci albo skupujemy wraki z innych lig ktorych nikt kijem by nie
                        Czytaj całość
                        dotknol---a oni maja gdzies granie bo kontrakty maja kaska leci a to co prezentuja starcza by zachwycac sie w naszej lidze ale na europe to juz pilka szmatlawa
                        • stachu76 Zgłoś komentarz
                          W sumie delikatnie napisane pismo,znając podejście kibiców Legii do ich klubu....W tym liście można przeczytać kilka faktów,które były już rozpatrywane na sportowych forach(także
                          Czytaj całość
                          tutaj). Jakiś czas temu były one pretekstem do ostrzejszej wymiany zdań pomiędzy fanami Legii a osobami patrzącymi na to z boku. Jak to wygląda teraz? Na przykład tak: - Szanowni kibice,wiem że popełniliśmy błędy,trener,transfery bla bla bla..........bla bla bla....bla bla bla....Obiecuję poprawę i dołożę starań aby to się nie powtórzyło...bla bla --Dariusz Mioduski. -Szanowny Panie Prezesie,patrzyliśmy na to z boku,dostał pan duży kredyt zaufania,zostaliśmy ośmieszeni w Europie i odpadliśmy z pucharów,mamy tego dosyć,oczekujemy zdecydowanych działań i będziemy się wszystkiemu nadal przyglądać....bla bla bla....bla bla bla...Kibice Legii. Inaczej mówiąc, żadna nowość.Przeczytaliśmy wszystko to, co wszyscy widzieliśmy patrząc na grę Legii i co zostało omówione wielokrotnie.
                          • Pepe2000 Zgłoś komentarz
                            Ogólnie problem nie dotyczy tylko Legii. Cała nasza ekstraklasa ma poziom dna, który nie co przykrywany jest otoczką, w sensie stadiony, poziom transmisji, a nawet WAR, by rywalizacja była
                            Czytaj całość
                            uczciwsza. PZPN umywa ręce jak zwykle, choć mógłby znacząco ograniczyć ilość obcokrajowców w klubach, gdzie w końcu w każdym klubie musiałaby występować większa ilość Polaków, a nie szrot sprowadzany z zagranicy, który przychodzi tu w akcie desperacji, bo w swoich macierzystych ligach nie ma szans nic osiągnąć. A przecież to również jest ważne dla naszej reprezentacji. Nawet jeśli jakiś klub wygra ligę w cuglach i nie będzie miał sobie równych na krajowym podwórku, to już w pucharach i tak daleko nie zajdzie, bo tu można by się zachwycać, ale na Europe to za mało, bo rozgrywki ligowe powinny być najlepszą szkołą i selekcją, by nie wstydzić się potem w Europie, ale do takiego dna, gdzie byle kopnięcie jest określane przez pseudo ekspertów "cudownym zagraniem" a co drugi gol to "stadiony świata", to chyba my wszyscy ulegliśmy jakiejś fantazji i zakłamaniu. Jedynym wyjściem jest bojkot kibiców rozgrywek krajowych, niech prezesi klubów, prócz dodatniego bilansu wpływów, pomyślą również o poziomie sportowym. Wielu prezesów myśli niestety tylko o ewentualnych zyskach, mając nas kibiców gdzieś, bo i tak kibice przyjdą i na te bilety, gadżety wydadzą. Od lat trwa polityka wyprzedaży wyróżniających się graczy już po jednym sezonie, bo fajna oferta wpadła a w przyszłym sezonie może już tak nie być (kontuzja, spadek formy), więc liczy się zysk, a nie poziom sportowy danego klubu. Dlatego tą drogą nie poprawi się stanu naszej piłki.
                            Zobacz więcej komentarzy (7)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×