WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dariusz Mioduski wystosował list do kibiców Legii. "Przepraszam. Przede wszystkim za styl"

Dariusz Mioduski napisał list do kibiców Legii Warszawa po odpadnięciu z europejskich pucharów. - Przepraszam wszystkich kibiców, przede wszystkim za to, w jakim stylu odpadliśmy z rozgrywek europejskich - czytamy.
Dawid Borek
Dawid Borek
Newspix / Na zdjęciu: Dariusz Mioduski

Mistrz Polski skompromitował się w dwumeczu z Dudelange, przegrywając z luksemburską drużyną w trzeciej rundzie eliminacji do Ligi Europy. Legia Warszawa na swoim boisku poległa 1:2, a po remisie 2:2 w drugim spotkaniu odpadła z europejskich pucharów.

Dzień po doszczętnym ośmieszeniu się stołecznego zespołu Dariusz Mioduski, właściciel klubu, wystosował list do kibiców. Przyznał, że największym błędem było zaufanie Deanowi Klafuriciowi, a Legia konsekwencje fatalnej postawy w ostatnich tygodniach będzie odczuwała jeszcze przez dłuższy czas.

List Dariusza Mioduskiego:

"Wczoraj zrealizował się czarny scenariusz i niczym nie można tego usprawiedliwić.

Tak jak i Wy, czuję rozgoryczenie, złość i wstyd. W poprzednim sezonie trzeci raz z rzędu zdobyliśmy mistrzostwo Polski, ale popełniliśmy też błędy. Największym było to, że sztab szkoleniowy na nowy sezon oparliśmy na trenerze bez wystarczającego doświadczenia. Porażka w pucharach europejskich to przede wszystkim konsekwencja tej decyzji. Dlatego w ostatnich dniach zatrudniliśmy trenera z dużym, niepodważalnym doświadczeniem i charyzmą. Wierzę, że przywróci naszej drużynie waleczność i charakter, bo tego właśnie brakowało jej najbardziej.

Odkąd przejąłem pełną odpowiedzialność za Legię byłem przekonany, że moją rolą jest zapewnić wszystkim w Klubie jak najlepsze warunki do pracy. Zawsze, jako właściciel i prezes Legii Warszawa, starałem się wywiązać ze swojej roli najlepiej jak potrafię. Ale ostatnie mecze - z mistrzem Luksemburga, a wcześniej z mistrzem Słowacji - pokazały, że moje założenia były błędne. Zapewniając piłkarzom warunki na wysokim europejskim poziomie mam też prawo wymagać pełnego zaangażowania. Tymczasem przegraliśmy z klubami, które mogą nam pozazdrościć warunków do pracy pod każdym względem. Z klubami, które mogłyby tylko pomarzyć o budżecie, wynagrodzeniach oraz wydatkach transferowych na poziomie Legii. Dlatego mam świadomość, że musimy wyciągnąć dużo głębsze wnioski z ostatnich porażek niż tylko zmiana na stanowisku trenera. Wszyscy, także ja, musimy pokazać, że zasłużyliśmy na to, żeby pracować i zarządzać dziś klubem o ponad stuletniej historii. W najbliższych tygodniach dokładnie przeanalizujemy nasze dotychczasowe działania w całym pionie sportowym Legii i w razie potrzeby dokonamy niezbędnych zmian. Konsekwencje finansowe związane z odpadnięciem z rozgrywek europejskich na tym poziomie oznaczają też, że będziemy musieli ograniczyć koszty i wolniej się rozwijać w wielu obszarach działalności Klubu. Jesteśmy jednak na tę sytuację odpowiednio przygotowani.

Jednocześnie nie pozwolimy, aby obniżyły się nasze sportowe aspiracje. Legia jest Mistrzem Polski, zdobywcą Pucharu Polski i naszym obowiązkiem jest walczyć o obronę tych trofeów w obecnym i każdym kolejnym sezonie. Walczyć z pełnym zaangażowaniem, dając z siebie wszystko na boisku. Dlatego jeszcze raz przepraszam wszystkich kibiców, przede wszystkim za to, w jakim stylu odpadliśmy z rozgrywek europejskich. To trudny moment, ale tym bardziej liczymy teraz na Wasze wsparcie, bo Legia jest dla kibiców i dzięki kibicom. Jesteśmy największym polskim klubem, dlatego nasze porażki oraz problemy cieszą bardzo wielu. Krytykujcie nas, gdy na to zasługujemy, ale także wspierajcie, bo Legia gra dalej, a jedyną odpowiedzią na radość naszych przeciwników są zwycięstwa. Wielkie kluby są silne także dzięki temu, że w trudnych chwilach potrafią się zjednoczyć.

Dariusz Mioduski, Właściciel i Prezes zarządu Legii Warszawa"


ZOBACZ WIDEO Sofia Ennaoui w burzy polsko-polskiej. "Jestem sportowcem, do polityki się nie mieszam"

Czy uważasz, że największym problemem Legii był Dean Klafurić?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
legia.com

Komentarze (88):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • ello12 0
    trupa ;)
    Fan1Sportu trupę;-)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • jackblack5 0
    dokładnie...ja napisałem jak powinno być w zakładach pracy pt kluby piłkarskie a że tak nie jest? Mioduski musi nauczyć się branży piłkarskiej i tyle.... kasa to nie wszystko....Interesy które prowadził u Kulczyka to jedno a Legia to coś innego.Młody Rutek z Lecha jest jeszcze mało doświadczony ale bardziej od Mioduskiego,uczył się od starego Rutkowskiego jak prowadzić klub i można powiedzieć ,że już nie popełnia takich błędów jak rok i dwa lata temu....wywalił bajkopisarza Bjelicę ,Situma i kogoś tam za brak jaj,nie kupił 10-ciu zawodników za 3 mln euro tylko dwóch na miarę naszej ligi dobrych. I naprawdę mimo znaczka jakiego mam przy nicku chciałbym ,żeby Legia wróciła na swoje miejsce bo bardziej się ekscytuję meczami Lech-Legia niż sorry Lech-Zagłębie.... Legia fajnie grała dwa lata temu ,przed erą Mioduskiego-solo...ale ostatnie czasy ,mimo mistrza to gra Legii ,to aż zęby bolą....ale i Lecha też była makabra gra...mam nadzieję że nowy Lech będzie grał fajnie bo na razie mimo dobrych wyników to nie ma szału,więcej szczęścia było...
    hack Zgadzam się, ale mnie raczej chodziło o to (takie odnoszę wrażenie), że w naszych "szpitalach" zwalnia się chirurga, a na jego miejsce zatrudnia ekonomistę, a jedynym poziomem kwalifikacji jest to, że umie trzymać skalpel, bo w młodości wycinał nim kartonowe modele. Legia jest tu najlepszym przykładem, ale chyba pozostałe zespoły dążą w tym samym kierunku.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • _smigol_ 0
    Lech gra piach że aż oczy bolą. O ile w pomocy I ataku jeszcze coś się dzieje to trzecioligowa obrona I elektryczny bramkarz wołają o pomstę do nieba. Z drugiej strony mogło być gorzej... mogli przegrać z kucharzami czy ochroniarzami z Lukasemburaga...
    Modafi To moze pochwal się tymi sukcesami Lecha ? Moim zdaniem, kompletnie nic się u was nie zmieniło. Wystarczy zerknąc na ostatnią potyczkę z pucharach. Genk juz po pierwszej połowie i to z palcem w tylku zalatwil sprawe awansu. Malo tego, Lech nawet przez chwilę nie byl w stanie zdominowac przeciwnika. A Ty się jarasz tym, ze macie komplet pkt po czterech kolejkach ligowych. Faktycznie, sukces niesamowity. Na siłe to sukcesem mozna nazwać to, że wszystkie druzyny z naszej eklapy wywalczyly dla naszej ligi wolne czwartki, a to już rzeczywiscie mozna nazwać jakiś tam sukcesem.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (85)
Pokaż więcej komentarzy (88)
Pokaż więcej komentarzy (88)
Pokaż więcej komentarzy (88)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×