Kokpit Kibice

Marek Wawrzynowski: Sławek Peszko jest ofiarą internetowego linczu (felieton)

PZPN utrzymał karę trzymiesięcznego zawieszenia dla Sławomira Peszki. Czy kierował się poczuciem sprawiedliwości? Wątpię. Raczej chodziło o to, by przypodobać się kibicom.
Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
Sławomir Peszko WP SportoweFakty / Agnieszka Skórowska / Na zdjęciu: Sławomir Peszko

Nie mam wątpliwości, że Sławomir Peszko zachował się bardziej niż głupio, jednak kara dla niego wygląda na kolejny PR-owy zabieg PZPN. Trzy miesiące, a więc 11 meczów kary, to kara absolutnie nieadekwatna do przewinienia. Kuriozalne uzasadnienie Najwyższej Komisji Odwoławczej, która utrzymała karę, każe się zastanowić, czy jej członkowie w ogóle wiedzieli, pod czym się podpisują. A po co to wszystko? Choćby po to, by zadowolić żądny krwi tłum, który zebrał się za monitorami komputerów.

Przypomnijmy, że poszło o agresywny i złośliwy atak Peszki na nogi Arvydasa Novikovasa. Prawdopodobnym motywem mógł być wpis Novikovasa w mediach społecznościowych. Litwin napisał, że wg niego zawodnik Lechii Gdańsk nie zasłużył na wyjazd na mundial w Rosji. Naturalnie w ten sposób chciał dowartościować swojego kolegę z drużyny Przemysława Frankowskiego, który rywalizował z Peszką o pozycję.

Faul Peszki był prymitywny i chamski, ale czy obliczony na uszkodzenie rywala? Moim zdaniem - nie. Gdyby naprawdę chciał coś zrobić, załatwiłby to inaczej, a zapewniam, że sportowcy wiedzą, jak uderzyć, żeby bolało i zostało na dłużej. Oczywiście wiele osób ma tu odmienną opinię i uważa, że faul Peszki był na wysokości kolana. Nie sądzę, w każdym razie nie był atakiem na kolano z boku. W swojej przygodzie z piłką amatorską podobnych zdarzeń widziałem wiele. Ktoś po prostu kogoś po chamsku kopnął. Kończyło się czerwoną kartką i awanturą. Ale 11 spotkań zawieszenia? Nawet sam Novikovas był zdziwiony. Przyznał, że rozmawiał z kolegami i każdy zgodnie przyznał, że takie przewinienie powinno kosztować Peszkę od 3 do 5 spotkań zawieszenia, nie więcej. Myślę, że dla większości osób, które grały kiedyś w piłkę, nie był to faul na uszkodzenie przeciwnika a po prostu agresywny rewanż.

Tyle, że od dłuższego czasu atmosfera wokół Peszki była dość gorąca. Najpierw prezenter radiowy zadzwonił do niego, gdy piłkarz był kompletnie pijany. Potem Peszko popełnił zbrodnię najgorszą - został powołany na mundial, choć nie był w najwyższej formie. Widać nie najlepiej przyjął zmasowaną krytykę, bo odpowiedzią był bezsensowny atak na nogi Novikovasa.

Za historią Peszki kryje się atak zbiorowej histerii. Doszło do tego, że gdy Peszko napisał odwołanie, do czego miał oczywiście prawo, został zlinczowany w mediach społecznościowych, że odwołanie liczyło 11 stron. Jak to możliwe, tak dużo? - pytają ludzie. Czy on umie pisać w ogóle? Przecież to nieuk, przygłup a może i debil!

No właśnie, kilka razy miałem okazję z nim rozmawiać i to zupełnie normalny, całkiem sympatyczny chłopak, który ma więcej do powiedzenia, niż się wydaje. Ale też na swoje nieszczęście nie trzyma nerwów na wodzy i czasem traci kontakt z rzeczywistością, o czym świadczy liczba czerwonych kartek. Ale nawet odkładając to, czy jest normalny, nienormalny, fajny i mądry czy niefajny i głupi, trzeba zadać pytanie: jak nisko upadło społeczeństwo piłkarskie, by atakować piłkarza za to, że jego odwołanie - napisane pewnie przez opłaconego pełnomocnika - liczyło 11 stron?

Gdyby ktoś spojrzał na to z boku, pomyślałby, że to jest jakieś rytualne podpalenie człowieka na zgromadzeniu psychopatycznej sekty. 11 stron! Zbrodnia! Jakim prawem aż 11? Aż się boję, co by było, gdyby napisał 12. Albo 13. Wtedy to już tylko kara śmierci.

Stara prawda uczy, że tłumu u bram lepiej nie drażnić, lepiej rzucić mu ofiarę, a nas oszczędzi. I tak właśnie rzucono Peszkę. Nie mam wątpliwości co do jego winy, mam wątpliwości co do kary. Włodzimierz Głowacki z NKO uzasadnił w rozmowie z dziennikarzem "Przeglądu Sportowego": - Nie uznaliśmy tego za recydywę, tylko na podstawie obserwacji piłkarza, bardzo rozpoznawalnego w Ekstraklasie i jego wpływu na środowisko, stwierdziliśmy, że ten wymiar prewencji indywidualnej uzasadnia utrzymanie kary.

A więc sam szef NKO przyznał, że Peszko zapłacił głównie za to, że jest rozpoznawalny. To uzasadnienie kompromituje wszystkich prawników zasiadających w komisji z Głowackim na czele i każe przepuszczać, że obserwowaliśmy pokazowy proces w starym stylu, z werdyktem przyniesionym sędziom w kopercie.

Chciałbym doczekać czasów, gdy w PZPN o poważnych sprawach będą decydowali niezależni fachowcy na podstawie faktów i ewentualnie swoich własnych odczuć, a nie tłum w mediach społecznościowych.

Zobacz inne teksty autora


ZOBACZ WIDEO Serie A: piękny gol Stępińskiego nie pomógł. Juventus szczęśliwie wygrał w debiucie Ronaldo [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS 2]

Czy Sławomir Peszko zasłużył na 3 miesiące, czyli 11 meczów zawieszenia?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (52):

  • Neros Zgłoś komentarz
    autor jest za to na pewno ofiarą ticków nerowych, bo strzela fotki oczami aż mu się cały łeb trzęsie i to od kilku lat. Jak ten Wawrzynowski w ogóle może funkcjonować i jeszcze każą
    Czytaj całość
    mu występować przed kamerą? ale ty musisz być chłopcze znerwicowany, szkoda mi ciebie
    • Józef Witczak Zgłoś komentarz
      Powinni dać mu za karę malowanie linii na Boisku Naszej wspaniałej drużyny eksportowej z Łazienkowskiej .Legia !!!???
      • Krzysiek Michal Zgłoś komentarz
        w polsce nikt sie nie zna na piłce !!! od trenerów po kibiców !~!! i piłkarzy !!
        • Wiesiek Kamiński Zgłoś komentarz
          tak kibice winni...dobre ! he he
          • Andrzej Wieczorkowski Zgłoś komentarz
            PZPN utrzymał karę trzymiesięcznego zawieszenia dla Sławomira Peszki. Czy kierował się poczuciem sprawiedliwości? Wątpię. Raczej chodziło o to, by przypodobać się kibicom.I tyle w
            Czytaj całość
            temacie poważnego fachowcy, ciekawe,że jeszcze inny ekspert od wspólnego biesiadowania Hajto, nie "zhajtował" decyzji PZPN
            • Michał Podziewski Zgłoś komentarz
              Nie dla chuliganów i NIE dla boiskowych bandytów. Za takie faule powinna być automatyczna kara 3 miesięcy. Może wtedy piłkarze zaczną myśleć na boisku i grać a nie tylko kopać gdzie
              Czytaj całość
              popadnie.
              • Tomo L Zgłoś komentarz
                Co ten redaktorek bredzi? Kopnięcie trochę wyżej i byłoby po kolanie!
                • p_ Zgłoś komentarz
                  to przykre jak taki teoretycznie przynajmniej doświadczony dziennikarz pisze takie bzdury może warto zmienić zawód?
                  • Jab Zgłoś komentarz
                    Powiem delikatnie , argumentacja pana Wawrzynowskiego jest tragiczna .
                    • lukas397 Zgłoś komentarz
                      Panie Wawrzynowski, jaki ma Pan cel stając w obronie Peszki? Jeszcze te tłumaczenia, że jeśli zawodnik chce, to wie jak faulować, żeby bolało. Pana postawa w czasach, kiedy tak dużo
                      Czytaj całość
                      mówi się o fair play, wdraża coraz nowsze inicjatywy to kpina i paranoja. Możnaby było podjąć pewną polemikę odnośnie kary, jeśli dotyczyłoby to zawodnika młodego 18-20 letniego, niedoświadczonego, który po przejściu na poziom seniora nie potrafi poradzić sobie z presją i krytyką. Czy Peszko spełnia któreś z kryteriów? Nie. Jest to zawodnik doświadczony, reprezentant kraju, któremu takie zachowanie nie przystoi. Co miały na celu artykuły informujące, że odwołanie zawierało 11 stron? Czy celem było sprawić, że komisja zlituje się i obniży karę, bo Peszko napisał 11 stron? Od dawna wiadomo, że dziennikarze sympatyzują z piłkarzami, ale Pańska postawa to jawna kpina z zawodu dziennikarza oraz brak obiektywizmu. Można lubić się z zawodnikami, można ich chwalić (nie zawsze słusznie), lecz w momencie przewinienia należy ganić a Pan chyba o tym zapomniał. Mam nadzieję, że Komisja nie poprzestanie na przypadku Peszki i kolejne brutalne faule innych zawodników będzie równie surowo karała. Może wizja sankcji da im do myślenia, że nie warto faulować w bezmyślny sposób. Dzięki temu wszyscy na tym skorzystają - my kibice, bo gra będzie bardziej widowiskowa i będzie obfitować w więcej goli oraz Pan, bo będzie miał o czym pisać felietony.
                      • Pepe2000 Zgłoś komentarz
                        Nie bardzo rozumiem, czemu bronić Peszkę? To nie jedyny brutalny faul Peszki. Co z tego, że Novikovas napisał prawdę na twiterze? Obraził go? Nawet jeśli by go obraził, to nie powód
                        Czytaj całość
                        do prostackiego, niesportowego zachowania? Nie wiem czemu wpierw się pisze stop piłkarskiemu bandytyzmowi, powinna być surowa kara, po czym po czasie broni się kogoś, kto tak naprawdę powinien zmienić zawód, skoro nie potrafi panować nad emocjami, kto nie pierwszy raz popełnia świadomy, brutalny faul. Mógł nie odgrywać się na rywalu, nie byłoby tematu, a tak, niech płaci za swoją głupotę i tyle w temacie.
                        • pan.artur Zgłoś komentarz
                          Treść felietonu dokładnie pokazuje poziom autora tegoż dzieła. Peszko będzie miał dużo czasu, aby jeszcze dłużej odpocząć psychicznie po mundialu. Może ta dyskwalifikacja wpłynie
                          Czytaj całość
                          na niego tak, jak zakaz gry dla Suareza, za ugryzienie rywala na boisku. Oby! W tym czasie, skoro dobrze się znają, pan piszący z panem kopaczem powinni obalić browara dla podniesienia morale zawodnika.
                          • Armada PL Zgłoś komentarz
                            Przecież Novikovas powiedział mu prawdę nt. mundialu. Pojechał jako kompan do towarzystwa. Całe szczęście, że Brzęczek nie będzie brał tego guza do kadry, bo byłoby tylko gorzej.
                            Zobacz więcej komentarzy (39)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×