WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Krystian Popiela, młody piłkarz Stali Rzeszów, zginął w wypadku samochodowym

Nie żyje pomocnik Stali Rzeszów, Krystian Popiela. Obiecujący, zaledwie 20-letni piłkarz, zginął w niedzielę wieczorem w wypadku samochodowym.
Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
Twitter / Stal Rzeszów / Na zdjęciu: Krystian Popiela

Jak donoszą "Nowiny", informację o śmierci piłkarza potwierdził Janusz Niedźwiedź, trener Stali Rzeszów. - Trudno było nam w to uwierzyć, ale potwierdził to jego wujek. Samochód Krystiana wypadł przez barierki, przekoziołkował - powiedział Niedźwiedź.

Do wypadku doszło na autostradzie A4 obok miejscowości Wola Wielka w powiecie dębickim. Popiela, jadący Volkswagenem Passatem, stracił panowanie nad kierownicą, uderzył w bariery ochronne i dachował. Młody piłkarz zmarł na miejscu.

Popiela uchodził za obiecującego piłkarza. Miał na koncie debiut w ekstraklasie. W sezonie 2016/17 wystąpił dwukrotnie w barwach Wisły Płock. Był wychowankiem klubów greckich, gdyż jego ojciec, Jarosław Popiela, występował w tamtejszej lidze. W poprzednim sezonie grał w Olimpii Grudziądz i Unii Tarnów, a od obecnego był piłkarzem Stali Rzeszów.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
Nowiny24.pl

Komentarze (12):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • TomoKatanA 0
    To już myślenia samodzielnego Pan nie włącza, bo nie napisali ?
    Andreas Hendzel Czy gdzieś pisze że był piratem drogowym i jechał jak wariat ?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Albin Siwek 0
    Wczoraj pisali o takim wypadku ....jakiś stary wolkswagen się zepsuł i go spychali no to Honda nie zdążyła zaliczyła rollover i wylądowała na drugim pasie przed TIRem. 2 trupy... A pewny jesteś ,że 'król środkowego pasa zatankował i na pewno mu nie skończy isę paliwo?
    M70 Wczoraj jechałem A4. Nie jechałem wolno 130-140 km/h. Ale koło mnie śmigały auta mające tak na oko 180-200 na liczniku. Szaleństwo!! Niech tylko ktoś z prawego pasa wyprzedzający jadącego przed sobą nie spojrzy porządnie w lusterka przed zmianą pasa to karambol gotowy. Przy tych prędkościach czas na reakcję jest minimalny a ludziska niesamowicie wierzą w swoje auta, swoje umiejętności i nie wyobrażają sobie że oni mogą być przyczyną nieszczęścia. A to najczęściej zawodzi człowiek a nie maszyna.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Albin Siwek 0
    A zauważyłeś geniuszu fizyki ,że jak spadnie śnieg to nie ma zabitych bo przy 40 tracą przyczepność? A słyszałeś geniuszu o II zasadzie dynamiki? A może słyszałeś o sile bezwładnościowej?
    piotrpp I jadąc 70 km/h będą stwarzać jeszcze większe zagrożenie na drodze.. kto stwarza zagrożenie na drodze osoba jadąca 70 czy osoby zdenerwowane próbujące ja wyprzedzić na polskich drogach??? Ciekawe ile sam byś cierpliwie wytrzymał jadąc za kimś 70 na godzinę.. chyba ze sam masz taki ogranicznik.. nie tylko w samochodzie
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×