WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Trzecia kadencja Zbigniewa Bońka? Minister sportu nie zmieni ustawy

Na ostatnim zjeździe PZPN zmieniono statut tak, by Zbigniew Boniek mógł się ubiegać o trzecią kolejną kadencję prezesa związku. Teraz Boniek potrzebuje zmiany ustawy. Z naszych informacji wynika, że minister sportu nie jest tym zainteresowany.
Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
Getty Images / Simon Hofmann/Bongarts / Na zdjęciu: Zbigniew Boniek

Trzecia kadencja dla Zbigniewa Bońka? To nie jest takie proste. Co prawda PZPN przegłosował zmianę w statucie, ale potrzebna jest jeszcze zmiana ustawy. Jak udało się nam ustalić, veto w tej sprawie może postawić minister sportu Witold Bańka.

Przypomnijmy, że dotychczas w statucie PZPN było napisane, że prezes nie może sprawować funkcji dłużej niż przez dwie kolejne kadencje. Zapis ten zmieniono i teraz jest tylko tyle, że ma być to "zgodne z ustawą o sporcie". Od czasów ministra Adama Giersza ustawa mówi jasno, że dwie kolejne kadencje to maksimum. Po co więc zmiana?

Oto mając zmianę statutu, związek może ubiegać się o zmianę ustawy. Oczywiście nieformalnie. Według naszych informacji wstępnie takie rozmowy się odbywały, ale ponad ministrem sportu, który jest przeciwnikiem zmiany ustawy. 

Zwolennicy zmiany przekonują, że dwie kadencje to mało, by dostać się do międzynarodowych struktur, z kolei minister podaje kilka przykładów, które temu przeczą. W tym swój własny, bo przecież jest członkiem komisji wykonawczej WADA - światowej komisji antydopingowej.

Jeśli Bońkowi nie uda się ten "zamach", może przez kolejne 4 lata pełnić funkcję wiceprezesa, a po 4 latach kandydować po raz kolejny. Oczywiście musiałby zostać wybrany jego kandydat. Wśród potencjalnych następców Bońka wymienia się Marka Koźmińskiego i Radosława Michalskiego - zaufanych ludzi prezesa. Apetyt na stanowisko ma też prezes Jagiellonii Cezary Kulesza, jednak - mimo obietnicy - wątpliwe, by ostatecznie dostał poparcie obecnego prezesa. Jawi się jako kandydat zbyt niezależny.

ZOBACZ WIDEO Bayern Monachium znowu traci punkty. Remis z Freiburgiem [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Zbigniew Boniek powinien być prezesem PZPN na trzecią kadencję?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (7):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • yes 0
    "Minister sportu nie zmieni ustawy" - minister nie jest od zmieniania ustawy.
    Co robiliby posłowie, senatorowie i prezydent?
    i PiS
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • grolo 0
    Gdy Bańka był w sporcie, był zawodnikiem drugiego jeśli nie trzeciego planu. Jego największy sukces - brąz w sztafecie MŚ (Osaka 2007) sztafeta wybiegała bez niego - on wziął tylko udział w biegu eliminacyjnym. (w finale medal wywalczyli Plawgo-Dąbrowski-Marciniszyn-Kozłowski). Z aktywnego sportu Bańka odszedł, gdy nie załapał się na igrzyska olimpijskie w Londynie. Młodo, bo miał wtedy 27 lat. Ze sportu wskoczył do public relation, stamtąd w wieku 31 lat na fotel ministra. Z okresu pracy piarowej pamiętam go z paskudnych twittów, m.in. na temat kobiety - minister Muchy. Krytykował do przekroczenia granic niesmaku - a nie wiem, jakie pozytywy pozostawi po sobie on sam. Miał szczęście wstrzelić się w czas korzystny dla polskiego sportu ale medaliści radzą sobie niezależnie od jego wsparcia. Nawet rzekomo bliscy jego sercu lekkoatleci. Nie kiwnął palcem, gdy Kszczot w ramach represji politycznej (za popieranie innego kandydata na prezydenta niż Duda) stracił wsparcie spółki skarbu państwa (Orlenu). Kszczot , ówczesny halowy mistrz Europy , odpowiedział na to tym , że dołożył jeszcze mistrza Europy na stadionie otwartym. Bez łaski państwa i Bańki.
    Nie pierwszy to raz, gdy mały człowiek nie kiwnie palcem, by pomóc dużemu. Ale ten ten duży i tak dużym pozostanie. Historia oceni.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • maro1992 3
    Bońkowi żal wyłożyć pieniędzy na dobrego selekcjonera. Czemu nie zatrudni Biassiego ? Pewnie temu, że wziąłby więcej od Brzęczka. Chce oszczędzać na kadrze, więc jaki to prezes. Nadszedł czas na zmianę.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×