WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Jan Tomaszewski nie ma wątpliwości. "To wspaniałe losowanie"

- Zaryzykuję z pełną odpowiedzialnością, że po sześciu meczach powinniśmy mieć zapewniony awans na turniej - tak niedzielne losowanie grup do mistrzostw Europy ocenia legendarny bramkarz reprezentacji Polski, Jan Tomaszewski.
Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
Newspix / Piotr Kucza / Na zdjęciu: Jan Tomaszewski

Austria, Izrael, Słowenia, Macedonia, Łotwa - kłamstwem byłoby stwierdzenie, że niedzielne losowanie grup eliminacji do mistrzostw Europy w 2020 roku nie było szczęśliwe dla reprezentacji Polski. Biało-Czerwoni wydają się być faworytami, nawet mimo ostatnich słabszych wyników, do awansu na turniej, zwłaszcza że uzyskają go drużyny z dwóch pierwszych miejsc.

Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Zbigniew Boniek i selekcjoner naszej kadry Jerzy Brzęczek tonują nastroje i zapowiadają, że awans trzeba wywalczyć na boisku, co jest zrozumiałe. W narodzie zapanował jednak optymizm, o czym świadczą także słowa Jana Tomaszewskiego.

- To dla nas wspaniałe losowanie. Zaryzykuję, że już po sześciu kolejkach będziemy mieć pewny awans na mistrzostwa Europy. Aby jednak tak się stało, Jurek Brzęczek musi pozostać przy tym systemie gry, który zastosował w ostatnim spotkaniu z Portugalią - przekonuje legendarny bramkarz w rozmowie z WP SportoweFakty.

Jego zdaniem w październikowych spotkaniach Ligi Narodów na Stadionie Śląskim w Chorzowie, selekcjoner popełnił duży błąd, decydując się na zmianę ustawienia w porównaniu do pierwszego starcia z Włochami rozgrywanego w Bolonii. - Nasz trener popełnił katastrofalny błąd w domowych meczach z Portugalią i Włochami. Moim zdaniem, gdybyśmy zagrali w systemie 1-4-4-1-1, to dziś bylibyśmy gospodarzami Final Four Ligi Narodów. Całe szczęście, że w ostatnim spotkaniu Jurek się od tego odciął - tłumaczy Tomaszewski.

ZOBACZ WIDEO: Rajd Barbórka 2018. Dlaczego zawody są tak wyjątkowe?

- Jeśli będziemy grać systemem z dwoma defensywnymi pomocnikami i Piotrem Zielińskim podwieszonym za Robertem Lewandowskim, to mamy awans już po sześciu spotkaniach eliminacji - dodaje. Jego zdaniem selekcjoner musi też w końcu zdecydować się na powołanie do pierwszej reprezentacji piłkarzy z kadry młodzieżowej Czesława Michniewicza, i to już na marcowe zgrupowanie.

- Mam nadzieję, że Jurek nie da się wypuścić w maliny i zabierze kilku zawodników z drużyny młodzieżowej, mam na myśli Szymona Żurkowskiego, Sebastiana Szymańskiego, Bartosza Kapustkę i Dawida Kownackiego. Pięć minut gry w dorosłej reprezentacji jest bardziej wartościowe niż dziesięć meczów w zespole U-21 - przekonuje po raz kolejny srebrny medalista MŚ z 1974 roku.

W niedzielę poznaliśmy także układ gier i terminarz eliminacji. Terminarz będzie składał się z pięciu tzw. dwumeczów, które rozpoczną się w marcu przyszłego roku. Kolejne terminy to czerwiec, wrzesień, październik i listopad. Co ciekawe, każde z pierwszych spotkań w danym miesiącu Biało-Czerwoni będą rozgrywać na wyjeździe.

Według Tomaszewskiego nie jest to problem naszej reprezentacji. - Udowodniliśmy, nawet tej jesieni, że potrafimy grać w wyjazdowych spotkaniach. Moim zdaniem nie będzie to stanowiło kłopotu. Poza tym to my jeszcze chwilę temu byliśmy w europejskiej czołówce, jesteśmy od rywali zdecydowanie lepsi, nieważne gdzie mecz będzie się odbywał. Na Boga, szanujmy się - ripostuje.

- Chciałbym, żeby wszystkie spotkania w eliminacjach nasza drużyna rozpoczynała z założeniem, żeby przede wszystkim zagrać na zero z tyłu. Bo mając takich zawodników z przodu jak Grosicki, Lewandowski, Kownacki czy Milik, zawsze jesteśmy w stanie coś strzelić.

Tomaszewski cieszy się również, że w najbliższych miesiącach reprezentacja nie rozegra żadnego meczu towarzyskiego, tylko spotkania o punkty. - Brawo, bo piłkarze muszą w każdym starciu dawać z siebie 150 procent, a to może nastąpić tylko w meczach o stawkę - kończy były bramkarz.

Czy reprezentacja Polski awansuje do finałów EURO 2020?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (24):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Jarek Witkowski 0
    po 6 wygranych meczach ma się 18 punktów, wtedy 3 drużyna ma minimum 6 punktów, w praktyce ok 9-10, zostają 4 mecze razem 12 punktów, więc matematycznie awansu po 6 kolejkach nie ma ale w praktyce kto wygra pierwszych 5 meczów i jeden zremisuje ten ma awans w kieszeni bo potrzebne 4 punkty remisami dociuła
    klewus Też jestem optymistą co do końcowego awansu ale Tomaszewski jak zwykle przepowiada jakieś cuda. Awans po 6ciu kolejkach??? Pamiętam jak twierdził, że już po drugim meczu na MŚ będziemy mieli awans z grupy zapewniony-haha... Taki z niego jest jasnowidz!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jarek Witkowski 0
    W skrajnym wypadku wystarczy 8 punktów do awansu, 8 remisów i dwie porażki z zespołem pierwszym który wszystko wygrywa. Można tez odpaść w skrajnym wypadku mając aż 24 punkty, 6 zwycięstw i dwie porażki. W praktyce 21 punktów wystarczy spokojnie a przy 17 można mieć słabą nadzieję. Grupa dość wyrównana, każdy z każdym może coś stracić albo na kimś zyskać.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Komorani 0
    Napisali przed MŚ,że Taki zespól jak Senegal nie może nam przeszkoszkodzić w wyjściu z grupy i co...,lanie było.
    Teraz znowu się popis zaczyna jacy to wszyscy słabi a my potęga.
    Panie Janie jesteśmy w jednym wieku,troszeczkę więcej szacunku dla rywali,może być różnie bo nasi chłopcy to nie asiory,
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (21)
Pokaż więcej komentarzy (24)
Pokaż więcej komentarzy (24)
Pokaż więcej komentarzy (24)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×