WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Eliminacje Euro 2020: Mateusz Skwierawski: Lewandowski i Piątek muszą grać razem. Proszę im nie przeszkadzać (komentarz)

Jerzy Brzęczek zastanawiał się kilka miesięcy, jak pogodzić w zespole dwóch świetnych snajperów. I powinien dojść w końcu do wniosku, że najlepiej będzie im po prostu nie przeszkadzać.
Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski
Newspix / Kamil Świrydowicz / Na zdjęciu: piłkarze reprezentacji Polski

Selekcjoner długo nie mógł przekonać się do ustawienia z dwoma napastnikami, aż w końcu decyzję pomogli mu podjąć piłkarze. Po meczu z Macedonią Północną Robert Lewandowski i Krzysztof Piątek mówili wprost w wywiadach, że takie rozwiązanie będzie dla drużyny najlepsze.

Lewandowskiego przecież Brzęczek nie mógł posadzić na ławce rezerwowych, nawet jeżeli przez chwilę tak pomyślał. To mózg, charakter i serce tej reprezentacji, na boisku lider i przede wszystkim człowiek od strzelania goli. Jest najskuteczniejszym strzelcem w historii występów w kadrze (57 bramek) i piłkarzem, który zagrał w niej najwięcej razy (razem z Kubą Błaszczykowskim rozegrali po 106 meczów). Od pięciu lat jest kapitanem zespołu, od dawna największą jego gwiazdą. No i oczywiście królem strzelców ostatnich eliminacji: Euro 2016 i MŚ 2018.

Ale co zrobić w momencie, gdy więcej goli od niego strzela ostatnio Krzysztof Piątek? Za tym piłkarzem znakomity sezon, skończył go jako najlepszy snajper trzech zespołów: Genoi (21 meczów, 19 goli), Milanu (21/11) i reprezentacji (6/4)! Dlatego nie ma innego wyjścia: oni muszą grać razem. Zwłaszcza że to zawodnik Milanu ratował ostatnio skórę Brzęczkowi, swoimi wejściami "zabijał" (w żargonie: kończył) mecze. Zdobywał bramki, kiedy reprezentacji nie szło, a rywal się rozkręcał.

ZOBACZ WIDEO El. Euro 2020. Drugi ślub Macieja Rybusa, a potem kadrowe obowiązki. "Stres był trochę większy"

Tak było w Wiedniu, gdy po jego trafieniu ograliśmy Austrię. To samo zrobił przed kilkoma dniami w Skopje. Dzięki temu, że w ogóle spróbował oddać strzał (jedyny celny naszej drużyny w tym meczu!) padł gol i kadra wygrała 1:0. Z Izraelem w Warszawie też mogło być różnie. Wygraliśmy pewnie 4:0, ale przed trafieniem Piątka rywal dwukrotnie nas postraszył. Napastnik Milanu posiada jednak bezcenny atut: ma liczby, praktycznie nie marnuje sytuacji. Z Izraelem, podobnie jak we wcześniejszych spotkaniach eliminacyjnych, zdobył bramkę po pierwszym oddanym uderzeniu.

Brzęczek zastanawiał się, jak pogodzić w zespole dwóch świetnych snajperów kilka miesięcy i powinien dojść w końcu do wniosku, że najlepiej będzie im po prostu nie przeszkadzać.

Dotąd selekcjoner sprawdzał Lewandowskiego i Piątka z przodu dwa razy. Ich współpraca w meczach z Portugalią w Lidze Narodów (2:3) i Łotwą w eliminacjach (2:0) nie wyglądała najlepiej, ale kilka akcji dawało nadzieje. Przede wszystkim samym zawodnikom, którzy szukali się na boisku, poczuli do siebie chemię. Zresztą Piątek jest w Lewandowskiego zapatrzony od lat. Mówi, że wziąłby od niego każdą boiskową cechę, na meczach Roberta wychowywał się jako gracz Zagłębia Lubin oglądając kolegę w telewizji, gdy ten grał jeszcze dla Borussii Dortmund.

Bez Lewandowskiego niewiele by jednak Piątek wskórał. Kapitan kadry zostawia mu miejsce z przodu cofając się do rozegrania. To zawodnik, który potrafi poświęcić się dla drużyny i własne ambicje odłożyć na bok. Gdyby nie świetne prostopadłe podanie Lewandowskiego, gola Piątka na 1:0 mogłoby nie być. Na tym duecie wszyscy zyskują: drużyna gra ofensywniej, Piątek jest na boisku, a Lewandowski ma godnego partnera w ataku i człowieka, który swoją skutecznością podwójnie go motywuje. Bo przecież młodszy kolega nie może przerosnąć kapitana.

Czy Krzysztof Piątek i Robert Lewandowski powinni grać razem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Zorkin 1 0
    Kolejne pierd....nie tym razem Skwierawski pisze co kto musi a co nie . A cukier sypany na Lewandowskiego w tych artykułach można by ważyć w kilogramach . Panie Skwierawski nikt z nikim nie musi grać a mecz z Izraelem nic nie wyjaśnił przypomnę panu te słowa po meczu z lepszą drużyną od Izraela
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • qw3 0
    no jak gdzie był, wszedł na boisko 10 min. wcześniej
    Smootlik Sadowski Niby racja, ale gdzie byl ten Milik to tego czasu? W ogole niewidoczny. Dla mnie Lewy i Piatek, Milik w odwodzie w razie potrzeby, zmeczenia badz kontuzji. Mamy trzech swietnych napastnikow, chyba 3 z 15 obecnie najlepszych na swiecie. Trzeba to wykorzystac w odpowiedni sposob, a jesli Wujek zagra chociaz raz jeszcze z jednym napastnikiem, nawet w niewiadomo jak trudnym meczu (np Francja czy Brazylia na wyjezdzie) to bedzie oczywiste ze z niego marny trener.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • mattii 0
    Drużyne mamy.
    Nie mamy trenera.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×