KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Puchar Konfederacji: Brazylia w finale po męczarniach z RPA

Brazylia drugim finalistą Pucharu Konfederacji. W starciu z RPA mistrzowie Ameryki Południowej zaprezentowali się bardzo słabo, jednak w końcówce dopisało im szczęście i zdobyli zwycięskiego gola za sprawą świetnego strzału Daniela Alvesa z rzutu wolnego. W ostatecznej rozgrywce Canarinhos zmierzą się z reprezentacją USA.

Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński

Pierwsza część rywalizacji nie była zbyt interesująca. Wbrew oczekiwaniom zespół Dungi nie był stroną przeważającą i nie potrafił zepchnąć rywali do defensywy. Kibice zgromadzeni na stadionie w Johannesburgu oglądali mało strzałów, w dodatku większość z nich nie była zbyt groźna.

W 21. minucie świetną okazję na otwarcie wyniku miał Aaron Mokoena, który finalizował dośrodkowanie z rzutu wolnego. Obrońca RPA przymierzył jednak nie najlepiej i piłka poleciała nad poprzeczką, mimo że odległość od bramki nie przekraczała 5 metrów.

Kilka minut później zaskakującą próbę wykonał Siphiwe Tshabalala, który huknął niczym z armaty. Julio Cesar miał spore problemy z interwencją i nie zdecydował się łapać futbolówki, lecz odbił ją do boku.

Brazylijczycy starali się odpowiedzieć akcjami kombinacyjnymi, ale grali dość pasywnie i mieli kłopot, by oszukać defensywę "Bafana Bafana". Drużyna Dungi nie prezentowała się tak, jak w meczach grupowych, gdy aplikowała swoim rywalom po kilka goli.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Canarinhos wciąż rozczarowywali, a zespół Joela Santany wyczuł swoją szansę i atakował coraz odważniej. W 58. minucie Julio Cesar był w sporych opałach, bowiem po uderzeniu Teko Modise piłka odbiła się od pleców Luisao i zupełnie zmieniła kierunek lotu. W efekcie brazylijski golkiper musiał wyciągnąć się jak struna, by wyjść z opresji obronną ręką.

W obliczu słabej postawy faworytów dziwić mogło zachowanie ich selekcjonera. Dunga długo bowiem nie decydował się na zmiany i biernie obserwował nieudolne poczynania swoich podopiecznych. Dopiero w 82. minucie boisko opuścił Andre Santos, a jego miejsce zajął Daniel Alves.

Ta roszada okazała się jednak strzałem w dziesiątkę, gdyż zawodnik występujący na co dzień w FC Barcelonie przechylił szalę zwycięstwa na korzyść Canarinhos. 26-letni obrońca popisał się fantastycznym strzałem z rzutu wolnego i potężnie kopnięta piłka ugrzęzła w siatce bezradnego w tej sytuacji Itumelenga Khune.

W doliczonym czasie gry zwycięstwo Brazylii mógł przypieczętować jeszcze Luis Fabiano, lecz napastnik Sevilli FC przegrał pojedynek z bramkarzem "Bafana Bafana". Ostatecznie ekipa Dungi triumfowała zatem różnicą jednego gola. W finale Pucharu Konfederacji mistrzowie Ameryki Południowej zmierzą się z USA. O 3. miejsce powalczą natomiast Hiszpania i RPA. Oba spotkania zostaną rozegrane w niedzielę.

Brazylia - RPA 1:0 (0:0)
1:0 - Daniel Alves 88'

Składy:

Brazylia: Julio Cesar - Lucio, Luisao, Maicon, Gilberto Silva, Felipe Melo, Andre Santos (82' Daniel Alves), Ramires, Kaka, Robinho, Luis Fabiano (90+2' Kleberson).

RPA: Itumeleng Khune - Siboniso Gaxa, Matthew Booth, Aaron Mokoena, Tsepo Masilela, Steven Pienaar (90+3' Elrio Van Heerden), Kagisho Dikgacoi, Benson Mhlongo, Teko Modise (90+2' Katlego Mashego), Siphiwe Tshabalala (90+1' Katlego Mphela), Bernard Parker.

Żółte kartki: Felipe Melo, Andre Santos, Daniel Alves (Brazylia) oraz Tsepo Masilela (RPA).

Sędzia: Massimo Busacca (Szwajcaria).

Widzów: 48 049.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (12)
  • coperfield Zgłoś komentarz
    Uffff CANARINHOS grają dalej! co to był za antymecz. Brazylia zagrała tu nie ma co kryć, sporo gorzej od Hiszpanów a przeca Rpa to nie Usa, co z tego, że w ostatnich miesiącach jak i w
    Czytaj całość
    tym turnieju znówrolę się a szczęście odwróciły i widać, że Brazylia jest od Hiszpanii lepsza, zresztą od kogokolwiek jest lepsza, w ostatnim czasie gra znów cudnie, ale w tym meczu ani zasłużyła na wygraną, ani się jako tako sisała, co tu kryć, ale ważne, że grają dalej, choć z tą grą z Usa to nic nie ugrają, ja jednak wierzę w końcowy sukces Brazylii. Trudno już odnisić się do tego tyu głupich i właściwie nie wartych komentarza wpisów typu Ernest i paru innychw paru takich sytuacjach, bynajmniej nie chodzi mi o też będącą problemem pewną poprawność polityczną, tylk dziwię się że zawsze najgłośniejsi są ci co słuchają nie tyle uchem i brzuchem co chyba piętami bo ta kwestia była już w wielu miejscach drukowanych i gadanych wyjaśniana i bynajmniej nie przez Szpakowskiego, który tylko dodał jako już 180ty w tym temacie, ale jeśli takie komentarze służą tylko dowartościowaniu się i skrytykowaniu dla samj krytyki to już problem tych co to robią.
    • juzek Zgłoś komentarz
      Brazyli nie należał się awans,powinni przegrać 3:1
      • ss Zgłoś komentarz
        zgadzam sie z poprzednim postem booth to jedyny bialy wyroznia sie na biosku i jest wysoki a kibice go bardzo lubia i dlatego jak jest przy pilce na trybunach slychac buuuuuuf :D
        • zibi Zgłoś komentarz
          Antyfutboll!Brazylia jest przereklamowana!Zagrali 3 mecze i zero kondycji!!
          • master-piter Zgłoś komentarz
            ludzie przecież Szpakowski tłumaczył, buuuf tak się czyta nazwiska booth'a więc nie ma czemu się dziwić. Oni jedynie skandowali jego nazwisko, a nie rasiści o ludzie;/
            • Kamil 19 Zgłoś komentarz
              ernest weź człowieku znowu się nie kompromituj. Nawet Szpakowski tłumaczył, że nie gwiżdżą na Niego tylko przeciągle skandują jego nazwisko. Kiedyś kibice Manchesteru po każdej
              Czytaj całość
              bramce Nistelrooya skandowali Ruuuuuud. I też wydawało się, że na Niego buczą, a tak naprawdę był to znak uwielbienia Jego osoby, to samo jest z tym Boothem. Widzę kolego, że z ciebie rasista na całego. Niedość, że nienawidzisz Polaków(a sam podobno nim jesteś) to jeszcze czarnoskórych się czepiasz i posądzasz ich o rzeczy, które nie mają miejsca.
              • ernest Zgłoś komentarz
                jeszcze z innej strony tak zachowanie przeważnie deprymuje to nie wiem w czym by Go mieli wielbić i Mu pomagać...za dobre zagrania zazwyczaj się po udanym podaniu,akcji reaguje aż do
                Czytaj całość
                przerwania jej ciągłości...(ale przecież nikt tego nie sprawdzi bo nie znamy Ich języka)
                • ernest Zgłoś komentarz
                  a widziałeś kiedy kowliek murzyna by wielbił białego(po za świętymi,papieżami i tym podobnym)...???
                  • j Zgłoś komentarz
                    Murzyni w znakomitej większości są rasistami, więc nie ma co się dziwić.
                    • kibic Zgłoś komentarz
                      wlasnie Szpakowski tlumaczyl ze oni nie bucza tylko krzycza Boooth zeby go wielbic bo jest jedynym bialym w ich kadrze, (cos w tym stylu)
                      • ernest Zgłoś komentarz
                        najbardziej rasistowski mecz jaki oglądałem w Tv,dziwne zachowanie kibiców wobec własnego zawodnika Booth,jako jedyny z 11 na boisku RPA biały...,każdy kontakt to buczenie i
                        Czytaj całość
                        skowycie,dziwne milczenie realizatora w studiu i na miejscu żadnych uwag,a tak to zaraz by podnosili larum że murzyna wyzywają...(bardzo nieobiektywne podejście),mecz bardzo przeciętny jak na Brazylię..,RPA coś tam pograła,ale jak zwykle została pod koniec ukarana...
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×