Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Fortuna Puchar Polski. Zapachniało dogrywką, ale Jarosław Jach odkupił winy. Raków Częstochowa w ćwierćfinale

Wygrywali 2:0, ale prowadzenie stracili. A jednak awansowali do ćwierćfinału bez dogrywki. Mowa o Rakowie Częstochowa, który w 1/8 finału Fortuna Pucharu Polski pokonał w Bełchatowie Górnika Zabrze 4:2.
Krzysztof Sędzicki
Krzysztof Sędzicki
Raków Częstochowa PAP/EPA / Waldemar Deska / Na zdjęciu: Raków Częstochowa

Była to jedna z najciekawiej zapowiadających się par tej fazy rozgrywek. Częstochowianie, którzy od wielu tygodni znajdują się w czołowej trójce PKO Ekstraklasy mierzyli się z zabrzanami aktualnie plasującymi się na piątej pozycji. Jesienią, gdy oba zespoły spotkały się na stadionie Górnika, Raków wygrał 3:1.

- Mamy analizę i  wiemy jak Górnikowi idzie w ostatnim czasie, ale każdy mecz jest inny, a my zawsze skupiamy się na sobie, swoich założeniach przedmeczowych i wykonywaniu ich w stu procentach, bo to one przybliżają nas do zwycięstw - mówił przed spotkaniem obrońca częstochowskiej ekipy Daniel Mikołajewski.

Strzelanie w meczu "gospodarze" rozpoczęli już w trzeciej minucie. Akcję rozpoczął Ivi Lopez, który wbiegł w pole karne i dostrzegł w nim dobrze ustawionego Vladislavsa Gutkovskisa, a ten pewnym uderzeniem trafił do siatki. Po kolejnych dziesięciu minutach było już 2:0. Wszystko zaczęło się od tego, że jeden z graczy Górnika podał piłkę do bramkarza, a ten ją złapał.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: imponująca sztuczka gwiazdy Realu Madryt

Sędzia Łukasz Szczech podyktował rzut wolny pośredni, który gracze Rakowa wykonywali z kilku metrów przed bramką zabrzan. Ci niemal całym zespołem stanęli w murze na linii bramkowej, ale Ivi Lopez po podaniu Igora Sapały huknął w okienko tak mocno, że nie było jak tego obronić. 

Trzeba otwarcie przyznać, że piłkarze trenera Marcina Brosza w pierwszej części gry zrobili niewiele, by stratę odrobić. Na uwagę zasłużył chyba tylko strzał Alasany Manneha z 30. minuty, ale był to bardziej strzał rozpaczy, biorąc pod uwagę, że Gambijczyk znajdował się bliżej linii środkowej niż bramki Branislava Pindrocha.

W 55. minucie sprawy w swoje ręce (lub raczej nogi) wziął Jesus Jimenez, który popędził lewym skrzydłem, po czym wbiegł w pole karne i strzelił z ostrego kąta w taki sposób, że pokonał bramkarza Rakowa. Ten sam zawodnik nieco ponad kwadrans później wykorzystał rzut karny po tym, jak Jarosław Jach złapał wpół Krzysztofa Kubicę i sprowadził nieprzepisowo do parteru.

Kiedy na GIEKSA Arenie w Bełchatowie zapachniało dogrywką, Jach odkupił winy niemal w stu procentach, bo dał się sfaulować w polu karnym przez bramkarza Górnika Dawida Kudłę. Arbiter musiał poczekać na sygnał z wozu VAR, ale gdy dostał potwierdzenie, natychmiast odgwizdał jedenastkę. Z "wapna" nie pomylił się Ivi Lopez.

Częstochowianie dobili jeszcze rywala w doliczonym czasie gry. Wrzutkę z prawej strony Petra Schwarza zamknął... Jarosław Jach, który w tym meczu przeszedł drogę "od zera do bohatera" i dał swojej drużynie awans do ćwierćfinału Fortuna Pucharu Polski.

Raków Częstochowa - Górnik Zabrze 4:2 (2:0)
1:0 - Vladislavs Gutkovskis 3'
2:0 - Ivi Lopez 13'
2:1 - Jesus Jimenez 55'
2:2 - Jesus Jimenez 72' - z karnego
3:2 - Ivi Lopez 88' - z karnego
4:2 - Jarosław Jach 90+2'

Składy:

Raków: Branislav Pindroch - Kamil Piątkowski, Daniel Mikołajewski, Jarosław Jach, Fran Tudor - Igor Sapała, Petr Schwarz, Patryk Kun, Daniel Szelągowski (69' David Tijanić) - Ivi Lopez (90+3' Giannis Papanikolau), Vladislavs Gutkovskis (90+3' Wiktor Długosz)

Górnik: Dawid Kudła - Przemysław Wiśniewski, Michał Koj (46' Stefanos Evangelou), Adrian Gryszkiewicz (88' Piotr Krawczyk) - Giannis Masouras, Alassana Manneh (90' Richmond Boakye), Kamil Kubica, Bartosz Nowak, Erik Janza - Alex Sobczyk, Jesus Jimenez 

Sędziował: Łukasz Szczech (Warszawa)

Żółte kartki: Sapała, Mikołajewski, Piątkowski (Raków) - Kubica, Nowak, Wiśniewski, Kudła (Górnik).

Czytaj też: Kadrowy dramat w Lechu. Posypała się obrona poznaniaków

Czy Raków Częstochowa sięgnie po Fortuna Puchar Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×