Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PKO Ekstraklasa. Lechia - Górnik. Piłka nożna jest przewrotna. Sytuacja gdańszczan zmieniła się o 180 stopni

Lechia Gdańsk pokonała Górnika Zabrze 2:0 w meczu PKO Ekstraklasy. Drużyna znad morza jeszcze niedawno zdawała się mieć olbrzymi kryzys, teraz ma już niewielką stratę do premiowanego grą w europejskich pucharach podium.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Flavio Paixao WP SportoweFakty / Agnieszka Skórowska / Na zdjęciu: Flavio Paixao

W teorii faworytami meczu byli zabrzanie, którzy wygrali pierwsze starcie obu zespołów 3:0, a do tego odwrócili losy spotkania w ostatniej kolejce, pokonując w Mielcu Stal. Lechia, która bardzo słabo zaczęła rok obudziła się jednak w Bełchatowie i nieoczekiwanie znów zbliżyła się punktowo nawet do podium.

Początek spotkania był spokojny, a tempo gry starał się podwyższać Richmond Boakye. Dla 13-krotnego reprezentanta Ghany był to pierwszy mecz w wyjściowym składzie Górnika i było widać po nim jakość. Nie przełożyło się to jednak na konkrety, o które postarała się Lechia Gdańsk.

W 24. minucie dynamiczną akcję rozpoczął Joseph Ceesay, który podał piłkę do Flavio Paixao, wypuszczając bardziej doświadczonego kolegę w pole karne rywala. Portugalczyk zachował się zespołowo i dograł do wbiegającego przed bramkę Macieja Gajosa, który otworzył wynik spotkania. Sędzia liniowy zauważył tu spalonego, jednak powtórki wyraźnie pokazały, że Gajos na pozycji spalonej był tylko podczas podania Ceesaya, a gdy dogrywał do niego Paixao, nie złamał linii. Decyzja mogła być jedna - gol uznany po wideoweryfikacji.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Kamil Glik wyglądał jak RoboCop

Górnik po straceniu gola nieco się cofnął i dopiero po kilku minutach zaczął nieśmiało atakować Lechię, której obrońcy byli bardzo pewni w swoim działaniu. Zabrzanie nieco się odkryli i wykorzystała to Lechia. Doskonałą akcję przeprowadził Joseph Ceesay, który minął obrońców Górnika w polu karnym i strzelił z ostrego kąta. Martin Chudy odbił piłkę przed siebie, a tam na jego nieszczęście stał Flavio Paixao, który podwyższył wynik spotkania.

Przed przerwą doszło do niebezpiecznej sytuacji. Jarosław Kubicki i Erik Janza zderzyli się kolanami. Obaj wrócili do gry, czego nie można powiedzieć o trzech innych piłkarzach Górnika. Marcin Brosz w przerwie zdecydował się bowiem aż na tyle zmian w składzie.

Nie przyniosło to jednak tuż po przerwie oczekiwanych rezultatów. Strzał w aut z pięciu metrów od bramki Krzysztofa Kubicy czy uderzenie z dystansu wprost w bramkarza Richmonda Boakye, to było zdecydowanie za mało na będącą w komfortowej sytuacji Lechię. Kiks Kubicy w 63. minucie przebił zdecydowanie Ceesay, który po podaniu Paixao nie trafił do bramki z trzech metrów! piłka przeleciała centymetry od słupka.

Mijały minuty, a więcej do powiedzenia mieli gdańszczanie, którzy potrafili pokazać jak powinno się kontrolować wynik przy dwubramkowym prowadzeniu. Gospodarze wygrali 2:0 i awansowali na piąte miejsce w tabeli, z zaledwie dwoma punktami straty do podium! Jeszcze tydzień temu niektórzy mówili o potrzebie zmiany trenera w Gdańsku i o tym, że odpadając z Fortuna Pucharu Polski, sezon dla Lechii się skończył. Piłka nożna, szcególnie w polskim wydaniu bywa bardzo przewrotna.

Lechia Gdańsk - Górnik Zabrze 2:0 (2:0)
1:0 - Maciej Gajos 24'
2:0 - Flavio Paixao 41'

Składy

Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak - Bartosz Kopacz, Michał Nalepa (90+1' Mario Maloca), Kristers Tobers, Rafał Pietrzak - Jan Biegański - Joseph Ceesay (70' Conrado), Jarosław Kubicki (90+1' Mateusz Żukowski), Maciej Gajos, Kenny Saief (84' Karol Fila) - Flavio Paixao.

Górnik Zabrze: Martin Chudy - Adrian Gryszkiewicz, Przemysław Wiśniewski, Stefanos Evangelou - Erik Janża, Alasana Manneh (82' Roman Prochazka), Norbert Wojtuszek (46' Giannis Masouras) - Jesus Juimenez, Bartosz Nowak (46' Daniel Ściślak) - Piotr Krawczyk (46' Krzysztof Kubica), Richmond Boakye.

Żółte kartki: Saief, Kopacz (Lechia).

Sędzia: Damian Sylwestrzak (Wrocław).

Czy Lechia Gdańsk zakończy sezon na podium?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×