KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Liga Mistrzów. Miała być remontada Barcelony. Był zmarnowany karny Messiego i radość PSG

Przed rewanżowym meczem 1/8 finału Ligi Mistrzów PSG z Barceloną, goście byli w bardzo trudnej sytuacji. Katalończycy musieli na boisku rywala odrabiać sporą stratę. Ta sztuka im się nie udała. Dodatkowo rzut karny zmarnował Leo Messi.
Michał Piegza
Michał Piegza
Junior Firpo (z lewej) oraz Kylian Mbappe PAP/EPA / YOAN VALAT / Na zdjęciu: Junior Firpo (z lewej) oraz Kylian Mbappe

Nic dwa razy się nie zdarza. Teza miała potwierdzić się w środowy wieczór w Paryżu. W pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów piłkarze PSG na boisku rywala zdeklasowali Barcelonę, wygrywając 4:1. Przed rewanżem wszyscy przypominali słynną remontadę wicemistrzów Hiszpanii z 2017 roku. Wówczas Barcelona, będąc w beznadziejnej sytuacji, wyeliminowała PSG. 

Wydawało się, że goście od początku ruszą na mistrzów Francji. Jednak to gracze PSG początkowo chcieli przekonać, że wysoka wygrana w pierwszej potyczce to nie był przypadek. Gospodarze starali się zaatakować. Paryżanom brakowało jednak dokładności. Później zaczęli przeważać goście.

Pierwszą dobrą okazję Barcelona stworzyła sobie w 9. minucie. Wówczas na strzał zdecydował się, starający napędzać ataki przyjezdnych, Lionel Messi. Argentyńczyk uderzył jednak ponad bramką. W 18. minucie przed szansa stanął Ousmane Dembele, Keylor Navas przekonał, że jest w dobrej dyspozycji. Pięć minut później po indywidualnej akcji uderzał Sergino Dest, ale bramkarz po raz kolejny obronił.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: strzał, rykoszet i... przepiękny gol. Ale miał farta!

W 27. minucie Clement Lenglet w polu karnym nadepnął Mauro Icardiego. Sędzia musiał skonsultować się z VAR-em i ostatecznie podyktował "jedenastkę", którą na gola w 30. minucie zamienił Kylian Mbappe.

Siedem minut później Barcelona wróciła do gry. Goście atakowali i dopięli swego. Z dystansu pięknie uderzył Messi, Navas nie był w stanie odbić piłki. W doliczonym czasie 1. połowy przyjezdni mogli zacząć myśleć o awansie. Sędzia podyktował rzut karny po faulu na Antoine Griezmannie. Strzał Messiego odbił jednak Navas! To był, jak się później okazało, decydujący moment spotkania.

Po zmianie stron aktywniejsi starali się być gracze PSG. Piłkarze z Paryża wysoko zaatakowali gości. Barcelona do doprowadzenia do dogrywki potrzebowała trzech goli. Miejscowi, którzy prezentowali się gorzej niż w pierwszym spotkaniu, nie pozwalali na wiele Katalończykom. Kilka razy dopisało im szczęście.

Goście atakowali, jednak klarownych okazji nie byli sobie w stanie wykreować. W 61. minucie po szarży Jordiego Alby Marquinhos w ostatnim momencie zablokował dogranie do Messiego. 

Paryżanie czuli, że gol może dodać gościom dodatkowych mocy i sporo uwagi poświęcali defensywie. Kiedy obrona nie dawała rady, wówczas umiejętnościami popisywał się Navas. Tak było w 69. minucie, kiedy głową uderzał Sergio Busquets

Kilka razy piłka przeleciała wzdłuż pola bramkowego paryżan, jednak nie miał jej kto wbić do bramki. Gracze PSG nie kwapili się do ataku. Nie przynosiły efektów ofensywne zmiany przeprowadzane przez Ronalda Koemana. Barcelona była bezradna i musiała pogodzić się z remisem, po którym Katalończycy pożegnali się z Ligą Mistrzów. W Paryżu wciąż mogą marzyć o prestiżowym trofeum.

Paris Saint-Germain - FC Barcelona 1:1 (1:1)
1:0 - Kylian Mbappe (k.) 30'
1:1 - Lionel Messi 37'

W 45+3. minucie Lionel Messi nie wykorzystał rzutu karnego (Navas obronił).

Składy:

PSG: Keylor Navas - Alessandro Florenzi (77' Colin Dagba), Layvin Kurzawa (46' Abdou Diallo), Marquinhos, Presnel Kimpembe - Idrissa Gueye (59' Danilo Pereira), Leandro Paredes, Marco Verratti (84' Rafinha) - Julian Draxler (59' Angel Di Maria), Kylian Mbappe, Mauro Icardi.

Barcelona: Marc-Andre ter Stegen - Clement Lenglet, Jordi Alba, Oscar Mingueza, Sergino Dest (66' Francisco Trincao) - Frenkie De Jong, Pedri (79' Miralem Pjanić), Sergio Busquets (79' Ilaix Kourouma)- Antoine Griezmann, Lionel Messi, Ousmane Dembele (79' Martin Braithwaite).

Żółte kartki: Kurzawa, Gueye, Verratti, Paredes, Icardi (PSG) oraz Mingueza, Lenglet, De Jong (Barcelona).

Sędzia: Anthony Taylor (Anglia).

W pierwszym meczu: 4:1.

Awans: PSG.

Czytaj także:
Polska Ekstraklasa maruderem piłkarskiej Europy. Tak źle jeszcze nie było
Wiadomo, kto pokaże Ligę Mistrzów i Ligę Europy. Pojawił się zaskakujący gracz!

PSG wygra rozgrywki Ligi Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (9)
  • Karol79 Zgłoś komentarz
    Tak miało być - mieliśmy wyjść na boisko i zrobić wszystko, by odwrócić losy dwumeczu. Dokładnie to zrobiliśmy, a pogrzebała nas tylko i wyłącznie skuteczność. PSG musi nam
    Czytaj całość
    podać rękę. Podali i to z ukłonem. 7 sytuacji stuprocentowych + kapitalny gol Leo, to idealny materiał na epicką remontadę, ale mam wrażenie, że mimo tego wszystkiego zabrakło takiego pazura, takiego przypierd... z buta i pokazania, że albo awans, albo śmierć. Dembele psychicznie po raz kolejny nie dojechał i niestety chyba nie wykorzystał swojej ostatniej szansy w tym klubie. Jest zdrowy, gra i jest ważnym elementem zespołu, a mimo wszystkie nie wszedł na wyższy poziom, nie stał się jednym z liderów, brakuje mu liczb i brakuje mu jakości. Szkoda, ogromna szkoda. Dostaliśmy szansę, mieliśmy awans na wyciągnięcie ręki, a jednak zostajemy na 1/8. Ale szukając pozytywów - zaoszczędzimy kilku kolejnych spotkań w środku tygodnia, w końcu będzie więcej czasu na odpoczynek i więcej jednostek treningowych dla Kumana. Dzięki temu szanse w lidze wzrosną. Niewątpliwie morale też mamy na wysokim poziomie, bo jednak zamiataliśmy murawę tym PSG jak starą szmatą i mimo wszystko udowodniliśmy samym sobie, że ten projekt, który dopiero jest w budowie, już przynosi efekty i drużyna jest JUŻ, a nie dopiero gdzieś na horyzoncie. No i chyba największy pozytyw - i piłkarze z obecnej kadry i ci potencjalni, jak Alaba czy Haaland, zobaczyli, że ten zespół się byle komu nie kłania i mimo grania dzieciakami czy Brajtłajtami ma potencjał na wielkie rzeczy. Po raz kolejny - ogromna szkoda, ale i wielkie dzięki dla każdego, kto w tym meczu zagrał. Wróciliście mi wiarę w wielką Barcelonę, w końcu
    • olobolooo Zgłoś komentarz
      Piękna gra nie wystarczy .
      • Karol79 Zgłoś komentarz
        Najlepsze jest to że dzisiaj Barca zagrała lepszy mecz niż przy 6:1. PSG dzisiaj było słabiutkie, zastanawia mnie jak mogli przegrać u siebie 4:1. Remontada powinna być już po pierwszej
        Czytaj całość
        połowie. Dembele w dwumeczu zepsuł wszystko co miał, w pierwszym meczu sytuację na 2:0...myślę że po pierwszej połowie u zawodników PSG zrobiło się ciepło i wróciły wspomnienia z 6:1, szkoda tego karnego Leosia bo w drugiej były by większe emocje. Choć mimo że w drugiej Barca zagrała gorzej to i tak bylo kilka sytuacji gdzie powinni strzelić bramki. Ale brawo dla Koemana bo takiej Barcy oczekuję która walczy. Potrzeba "9" Halland byłby świetny. Ale jest na czym budować. Pozbyć się Cou, Pjanicia, sprzedać zebrać trochę grosza i wrócić do gry o trofea. Teraz wszystkie siły na ligę bo jeszcze można o nią powalczyć.
        • Dżorcz Klunej Zgłoś komentarz
          Gra Barcelony mogła się podobać, zdominowali PSG, ale co z tego skoro kupiony za olbrzymie pieniądze Dembele porażał nieskutecznością. Gol Messiego SZAPO BA, stadiony świata.
          • Emer Zgłoś komentarz
            Teraz już wszystko wiemy. CR7 i Messi mogą zapomnieć o kolejnych laurach. Kliniczny przypadek upadku gwiazd. W myślach szukają kolejnych klubów, którzy wyłożą circa 30 mln euro.
            Czytaj całość
            Lepszym rozwiązaniem jest zakończenie kariery.
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×