KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Lechia Gdańsk odbiła się i chce grać o najwyższe cele. Piotr Stokowiec: Czekają trudne mecze z drużynami z topu

W sobotę piłkarze Lechii Gdańsk zagrają we Wrocławiu ze Śląskiem, który niedawno objął Jacek Magiera. - Cieszę się, że dojdzie do takiego spotkania, powinna być między nami fajna interakcja - mówi Piotr Stokowiec.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Piotr Stokowiec WP SportoweFakty / Agnieszka Skórowska / Na zdjęciu: Piotr Stokowiec

Dzięki ostatnim dobrym występom, Lechia Gdańsk ma realne szanse na walkę o podium w PKO Ekstraklasie. - Zawsze będziemy grali o najwyższe cele, takie jakie są tylko możliwe. Kibice zdążyli mnie poznać, że chcę sięgać jak najwyżej, ale znamy też nasze ograniczenia i sytuację, jaka jest. Zrobimy wszystko, by grać o jak najwyższe miejsce, bo taki jest sens grania - powiedział Piotr Stokowiec, trener gdańskiego klubu.

- Natomiast trzeba pamiętać, że Raków ma mecz mniej, a nas czekają trudne mecze z drużynami z topu, takimi jak Piast, Legia czy Lech, który będzie po zmianie trenera. Przed nami wielkie wyzwanie, ale zrobimy wszystko, by walczyć o najwyższe cele. Nie będzie to jednak łatwe. Niedawno nas postrzegano jako drużynę, która zepsuła sezon, a dziś mówimy o medalach. Zrobimy wszystko, by walczyć o jak najwyższe miejsce - dodał.

W ostatnim spotkaniu przeciwko KGHM Zagłębiu Lubin, trener dokonał kilku zaskakujących zmian, które pozytywnie wpłynęły na grę drużyny i pomogły w zwycięstwie 3:1. - To był dobry mecz w naszym wykonaniu i tak chcemy grać - ofensywnie, widowiskowo. Nie zawsze to się udaje z powodu ograniczeń, takich jak kontuzje, choroby czy absencje. Teraz stworzyliśmy mnóstwo sytuacji i taką Lechię byśmy chcieli widzieć. Będziemy dążyć, by grać w taki sposób, by była powtarzalność - stwierdził Stokowiec.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: piłka leciała, leciała i leciała. Gol z 90 metrów!

Do drużyny wrócił m.in. Tomasz Makowski. - Tomek zawsze był zawodnikiem podstawowego składu, ale dostał czerwoną kartkę, miał kontuzję przed meczem z Rakowem i na chwilę wypadł. To bardzo stabilny zawodnik, który dużo może dać drużynie. Pokazuje swoją wartość i nic nie stoi na przeszkodzie, by udowadniał to w kolejnych meczach. To zwiększa rywalizację i podnosi poziom sportowy - ocenił Piotr Stokowiec.

W niedzielę gdańszczanie zmierzą się ze Śląskiem Wrocław, który niedawno objął Jacek Magiera. - Za wcześnie, żeby oceniać czyjąś pracę. To nie wyglądałoby ładnie. My współpracowaliśmy, gdy Jacek był trenerem reprezentacji młodzieżowej i cały czas mieliśmy kontakt. Efekt bezpośredni w postaci zwycięskiego meczu wyjazdowego, z czym Śląsk miał problemy, był. Wrocławianie zmienili system, grają trójką obrońców. Okres czasu jest krótki, ale pierwsze efekty są pozytywne. My mamy swoje przemyślenia, umiemy zmieniać systemy w trakcie meczu i jesteśmy przygotowani pod przeciwnika. Cieszę się, że dojdzie do takiego spotkania, powinna być między nami fajna interakcja. Taktyka będzie odgrywała dużą rolę, zobaczymy, kto wyjdzie z tego zwycięsko - opisał sytuację Stokowiec.

Po zmianie trenera, sztaby szkoleniowe drużyn przeciwnych mogą mieć problemy z analizą rywala. - Opieraliśmy się na ostatnim meczu i systemie preferowanym przez Śląsk. Z jednej strony to utrudnia, z drugiej jest krótki okres czasu i to też sprawia, że bardziej koncentrujemy się na sobie i na tym co chcemy grać. Bierzemy pod uwagę czynnik przeciwnika, wiemy, jak chcemy funkcjonować w ofensywie i w defensywie. Chcemy utrzymać dyspozycję z ostatniego meczu, wtedy niech przeciwnik się martwi, jak zniwelować dobrze grającą Lechię - podsumował trener Lechii Gdańsk.

Czytaj także:
Starcie legend. Uczeń chce ograć nauczyciela
Brzęczek wróci do ligowej piłki?

Jakim wynikiem zakończy się mecz we Wrocławiu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×