KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Nerwy trenera Pogoni Szczecin. "To nie przystoi w ekstraklasie"

Kosta Runjaić denerwował się po zremisowanym 1:1 meczu Pogoni Szczecin z Radomiakiem. Szkoleniowiec beniaminka PKO Ekstraklasy mówił z kolei o mieszanych odczuciach.

Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
Kosta Runjaić WP SportoweFakty / Mateusz Czarnecki / Na zdjęciu: Kosta Runjaić
Pogoń Szczecin otworzyła wynik strzałem Piotra Parzyszka już w 2. minucie, ale nie potrafiła później zarządzać wydarzeniami na boisku. Bardziej doświadczona drużyna pozwalała Radomiakowi na stwarzanie licznych sytuacji podbramkowych, nie potrafiła narzucić swoich warunków beniaminkowi.

- Remis jest wynikiem w porządku, biorąc pod uwagę przebieg meczu. Radomiak zasłużył na ten punkt. Ze wsparciem własnych kibiców pokazał, jak z poświęceniem grać w piłkę nożną. Jeżeli chodzi o grę mojego zespołu, to nie jestem zadowolony z obu połów meczu. Taka forma fizyczna, jaką zaprezentowaliśmy, nie przystoi w ekstraklasie - ocenia Kosta Runjaić, trener Pogoni.

- Przegrywaliśmy za dużo pojedynków, nie byliśmy wystarczająco dobrzy w podstawowych elementach futbolu. Po prostu źle graliśmy w piłkę i nie miałem poczucia, że jesteśmy w stanie wykorzystać stwarzane szanse. Brakowało nam agresji oraz napięcia, które to zalety cechowały Radomiaka. Będę rozmawiać z piłkarzami o tym, co się wydarzyło i musimy poprawić się zdecydowanie w kolejnym meczu z Cracovią - dodaje Niemiec.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Bramkarz popełnił błąd. Padł super gol
Radomiak długo nie potrafił umieścić piłki w bramce szczecinian. Dobrych sytuacji do zdobycia gola nie wykorzystali Luis Machado, Raphael Rossi czy Leandro Rossi Pereira. Beniaminek grał jednak do końca i wyszarpnął punkt.

- Mam mieszane odczucia. Po wyjściu z szatni straciliśmy gola wskutek pierwszego ataku Pogoni, ale później dominowaliśmy na boisku i drużyna nie podłamała się niesprzyjającym wynikiem. Już w pierwszej połowie mieliśmy szanse na wyrównanie, a wcześniej zdobyta bramka mogła pomóc w wygraniu meczu. W drugiej połowie graliśmy widowiskowo, dużo działo się i doczekaliśmy się wspaniałej bramki. Nasza dobra gra została zwieńczona - mówi Dariusz Banasik, trener Radomiaka.

Bohaterem ostatnich minut spotkania został kapitan zespołu Leandro Rossi Pereira, który swoim strzałem w ostatniej minucie podstawowego czasu trafił perfekcyjnie zza pola karnego w okienko.

- Słyszałem różne opinie, że Leo nie poradzi sobie w ekstraklasie, a on gra jeszcze lepiej niż w niższych ligach. Była myśl o zmianie Leandro w tym meczu, ale nie zdecydowałem się na to, a Leandro pokazał kunszt indywidualny i odwdzięczył się bardzo ładnym golem, którego długo nie zapomnimy - mówi Banasik.

Czytaj także: Znamy listę startową do największego turnieju w Polsce. Jest na niej półfinalista Rolanda Garrosa
Czytaj także: Kamil Grosicki z planem powrotu do reprezentacji. "Chcę pokazać, że 'turbo' jest nadal mocne"

Czy Kosta Runjaić dobrze przygotował Pogoń Szczecin do sezonu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×