KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Na co czeka Sousa? "Może być obrońcą kadry na lata"

Niesamowite wejście do Legii Warszawa ma Maik Nawrocki. 20-latek miał być rezerwowym, a tymczasem młody obrońca spisuje się rewelacyjnie. W środowym meczu ze Spartakiem Moskwa w Lidze Europy był najlepszym graczem mistrza Polski.

Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
Maik Nawrocki Newspix / Na zdjęciu: Maik Nawrocki
Entuzjazmu nie było. Gdy kibice Legii Warszawa czekali na głośne nazwiska i wzmocnienia przed walką o Ligę Mistrzów, klub ogłosił pozyskanie 20-letniego obrońcy. Piłkarza, który wiosną nie potrafił wywalczyć miejsca w podstawowym składzie... Warty Poznań.

Ten sam zawodnik, który miał być jedynie rezerwowym, dziś jest być może najlepszym piłkarzem mistrza Polski. W środę w Moskwie Maik Nawrocki znów spisał się znakomicie i przede wszystkim dzięki jego świetnym interwencjom Legia nie straciła gola w starciu ze Spartakiem w Lidze Europy (1:0).

Nagle młody obrońca stał się bezcennym graczem, którego zatrzymanie powinno być priorytetem dla władz klubu.

Chcieli go Niemcy, wybrał Polskę

- Nie jestem zaskoczony jego świetną grą, po prostu wystarczyło dać mu szansę. W meczu ze Spartakiem był najlepszy na boisku - mówi nam szef skautingu zagranicznego Polskiego Związku Piłki Nożnej, Maciej Chorążyk, który zna Nawrockiego od 2014 roku. Właśnie wtedy ówczesny nastolatek, mieszkający w Bremie, po raz pierwszy przyjechał na zgrupowanie reprezentacji Polski.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Bramkarz popełnił błąd. Padł super gol

Nawrocki urodził się i wychował w Niemczech, gdzie wyjechali z Polski jego rodzice. To, jaką kadrę wybierze, nigdy nie było jednak tematem. - Nigdy nie było wątpliwości. Od samego początku bardzo chętnie przyjeżdżał na zgrupowania i grał we wszystkich kolejnych drużynach. Duży wpływ na to mieli też jego rodzice.

- Słyszałem, że swego czasu byłem obserwowany przez niemiecką federację. Nie miało i nie ma to dla mnie większego znaczenia. Już w momencie zaproszenia na konsultacje reprezentacji do lat 15 wiedziałem, że chcę grać dla Polski - mówił nam wiosną tego roku sam zawodnik (WIĘCEJ TUTAJ), a jego słowa potwierdza Chorążyk.

- Z tego, co wiem, były zapytania z Niemiec, jednak to ich naturalne działanie. Gdy tylko usłyszą, że interesujemy się grającym tam zawodnikiem, automatycznie powołują go do swojej kadry, żeby go sprawdzić. Ale w tej sytuacji sprawę trochę przespali - wyjaśnia.

Jak wspomina początki Nawrockiego w koszulce z orzełkiem na piersi?

- Przede wszystkim od początku widziałem w nim profesjonalistę, widać było niemiecką szkołę. No i atletę. Pamiętam, gdy robiliśmy wszystkim nastolatkom badania tkanki tłuszczowej, to w jego przypadku maszyna... nie wykryła nic! Myśleliśmy, że to błąd. Powtórzyliśmy badanie i wynik się powtórzył. Zawsze był nakierunkowany na trening i pracę.

Dziś Chorążyk może mieć satysfakcję, gdy ogląda występy 20-latka w podstawowym składzie Legii Warszawa. Jego wejście do drużyny mistrza Polski to ogromne zaskoczenie - przed rozpoczęciem sezonu wydawało się, że znacznie większe szanse na grę będą mieli sprowadzeni Joel Abu Hanna czy Lindsey Rose.

Tymczasem Czesław Michniewicz, który pamiętał młodego obrońcę z pracy w PZPN, zdecydowanie na niego postawił i na pewno nie żałuje. Od pierwszego występu w barwach Legii środkowy obrońca imponuje w wielu elementach, zwłaszcza w europejskich pucharach. Znakomicie się ustawia, jest odpowiedzialny, przewiduje ruchy rywali, jest trudny do minięcia a na dodatek ma bardzo dobrą technikę użytkową.

Jego prawdziwym popisem był wyjazdowy mecz ze Slavią Praga w IV rundzie el. LE, w którym miał dwie fantastyczne asysty!

"Obrońca kadry na lata"

Chorążyk nie jest zaskoczony dobrą grą młodego zawodnika, jest jednak pod wrażeniem tempa, w jakim się rozwija. - Jestem zdziwiony tym, że tak szybko wskoczył na wysoki poziom. Wystarczyło dać mu szansę - ocenia.

Jak to jednak możliwe, że Nawrocki błyszczy dziś na poziomie fazy grupowej Ligi Europy, a jeszcze wiosną nie łapał się do składu Warty Poznań? Przypomnijmy, że był tam wypożyczony z Werderu Brema.

- Powiem inaczej. W Warcie też wykorzystał szansę, którą dostał, spisywał się dobrze. Zresztą on jest z tego znany, że zawsze daje od siebie coś ekstra.

Szef skautingu zagranicznego w PZPN przekonuje, że Nawrocki może stać się podstawowym obrońcą reprezentacji Polski na lata. Co ciekawe, kilka lat temu postawił, że urodzony w Bremie gracz będzie pierwszym zawodnikiem znalezionym przez związkowych skautów poza granicami kraju, który zadebiutuje w pierwszej kadrze Biało-Czerwonych.

- Zawsze w to wierzyłem, ale w ostatnim czasie wyprzedził go jednak Nicola Zalewski, ale nie mam wątpliwości, że Maik będzie następny. To może być podstawowy obrońca kadry przez wiele lat. Nigdy nie zboczy z drogi pełnego profesjonalisty - zapewnia.

Dobre wieści dla Legii Warszawa

W krótkim czasie Nawrocki stał się jednym z najbardziej obiecujących młodych polskich piłkarzy, jednak nie jest pewne, czy także w kolejnym sezonie będziemy go oglądać w barwach Legii Warszawa. 20-latek jest do mistrza Polski tylko wypożyczony z Werderu Brema.

Już po jego pierwszych udanych występach pojawiły się głosy, że trzeba zrobić wszystko, żeby wykupić Polaka z niemieckiego klubu. Już w sierpniu informowaliśmy (WIĘCEJ TUTAJ), że w takim wypadku Legia musiałaby wyłożyć na stół bardzo konkretne pieniądze - według naszych wiadomości chodziłoby o 1,5 mln euro.

Trochę optymizmu w serca kibiców Legii wlał jednak Dariusz Mioduski. W rozmowie z WP SportoweFakty prezes klubu dał nadzieję, że obrońca zostanie w drużynie na kolejny sezon. - Jest to kwestia zapłacenia uzgodnionej już wcześniej ceny. Traktuję go jako naszego zawodnika - zapewnił.

Legia musi zdawać sobie sprawę, że Nawrocki to dla niej idealny typ zawodnika. Piłkarz, który nie tylko daje dużo jakości na boisku, ale też szansę na zarobienie na nim poważnych pieniędzy. Bo jeśli Nawrocki nadal będzie się rozwijał, może stać się najdroższym piłkarzem sprzedanym przez Legię w jej historii, czyli za więcej niż 7 mln euro.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (14)
  • Roni Bydlak Zgłoś komentarz
    Sousa nie bedzie po jednym meczu powolywał do kadry
    • jeż Zgłoś komentarz
      kiedyś na Lewym też się poznali, żeby nie Kolejorz to tak samo by skończył jak czeka Maika!!!
      • Łukasz Glod Zgłoś komentarz
        Niemiecka szkoła. Rzeczywiście fajnie gra. Jak doświadczony obrońca i podać potrafi.
        • zbych22 Zgłoś komentarz
          " Nigdy nie zboczy z drogi pełnego profesjonalisty - zapewnia" - najdziwniejsze jest to, że taka deklaracja pochodzi nie od zawodnika tylko urzędnika PZPN.
          • Zuza2000 Zgłoś komentarz
            Na pewno nie czeka na opinię głupich dziennikarzy
            • Użytkownik bez oporu Zgłoś komentarz
              Jak dla mnie zawodnikiem meczu był Johansson. Pięknie i efektywnie grał na wahadle:)
              • KompleksZmarzlika Zgłoś komentarz
                drugi Karbownik
                • Ave Silessia Zgłoś komentarz
                  Legia już liczy ile zarobi , liczy nie swoją kasę . Aby zarobić trzeba najpierw zapłacić , a Legię stać na jakieś zakupy odpadków Europejskich. Na tego zawodnika ich nie stać . Po
                  Czytaj całość
                  prostu. Musieli by sprzedać całą kadrę wraz z szatnią i krzesełkami. Amen.
                  • krogi kielecki wstyd Zgłoś komentarz
                    Szkoda tylko Robertus że Legia w następnym roku nie zagra, chyba że zdobędzie Puchar Polski, gdyż pierwszoligowcy nie grają w eliminacjach - jest to przykre i takie smutne, gdyż
                    Czytaj całość
                    właściciel Legii sterując Kuleszą, nakłada coraz to nowsze kary i upomnienia na Legię, prześladuję wręcz ją, widocznie zdecydował się wycofać ze sportu i robi to specjalnie aby go wywieźli na taczce, moim zdaniem niezły pomysł, sprzedać wszystkich dobrych graczy i zakończyć tą przygodę z futbolem i będzie nie jego wina, tylko Kuleszy że tak prześladuje Legie :)
                    • Robertus Kolakowski Zgłoś komentarz
                      NIe bedzie w reprezentacji Glika, to bedziemy miec Nawrockiego. On jest w Legii na wypozyczeniu z Werderu Bremen. Gratulacje dla Legii madrej polityki transferowej, ktora zaczela sie okolo 2
                      Czytaj całość
                      lata temu. Przed tem niestety Legia brala za duzo szrotu. Teraz sie bardzo poprawila. Co do naszej Jagi, to ona nadal stara sie wyciagnac z paru zlych tresnferow z przed 3, 4 lat temu. Przy czym, Jage bylo stac na wygranie ostatniego meczu 2:0, bo szpital w obronie sie skonczyl, a atak Jaga zawsze miala. Niestety panowie pilkarze spirprzyli caly mecz i skonczylo sie na 1:1. Ja licze, ze jak Jaga bedzie kontynuowala madra polityke transferowa, to w nastepnym sezonie bedzie grala w eliminacjach europejksich pucharow.
                      • MISTRZOWIE POLSKI Zgłoś komentarz
                        No przecież nie z Jadwigi, bo wy nigdy nawet nie wydaliście 1/4 tego co on kosztuje HAHAHAHAHAHAHAHA Ależ bóóóóóóól!!!! Legio, pięknie go zmasakrowałaś, biedactwo od świtu już na
                        Czytaj całość
                        trzecim koncie jedzie BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAA
                        • krogi kielecki wstyd Zgłoś komentarz
                          On jest najlepszy, największy najbardziej nieoczekiwany, najszybszy, najmądrzejszy bo jest z Legii
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×