KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Pozostał żal. Jedno zmartwienie Runjaicia i Probierza

Pojedynku w Szczecinie nie udało się rozstrzygnąć ani Pogoni, ani Cracovii. Po remisie 1:1 trenerzy Kosta Runjaić oraz Michał Probierz wracali myślami do niewykorzystanych sytuacji podbramkowych, które mogły dać zwycięstwo.

Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
Kosta Runjaić WP SportoweFakty / Mateusz Czarnecki / Na zdjęciu: Kosta Runjaić
Trenerzy nie wyglądali na zadowolonych z wyniku w czasie konferencji prasowej. Pogoń Szczecin straciła pierwsze w sezonie punkty na własnym stadionie, a gubienie przez nią prowadzenia staje się powoli małą tradycją. Tym razem nie dowiozła korzystnego wyniku po uderzeniu Kacpra Kozłowskiego z dośrodkowania Luisa Maty.

- W pierwszej połowie kontrolowaliśmy mecz i dominowaliśmy. Szanse przeciwnika na gola wynikły z dwóch naszych błędów. Na dodatek wyszliśmy na prowadzenie - mówi Kosta Runjaić z Pogoni.

- Druga połowa była już bardziej wyrównana. Nie wykorzystaliśmy sytuacji podbramkowych, które stwarzaliśmy, choć ich kreowanie w meczach z Cracovią nie jest proste. Zamiast tego straciliśmy bramkę samobójczą i zamiast zwycięstwa, skończyło się remisem 1:1 - dodaje Niemiec.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Bramkarz popełnił błąd. Padł super gol

Michał Probierz pogratulował wyrównującego trafienia Jakubowi Myszorowi. Prawda jest taka, że nie byłoby gola bez przytomnego zachowania młodzieżowca i jego wrzutki, ale też nie byłoby bez niefortunnej interwencji Rafała Kurzawy. Były reprezentant Polski skierował piłkę do własnej bramki i to jemu zapisano gola samobójczego.

- Ruszyliśmy do przodu od początku meczu, ponieważ wiedzieliśmy, że nie możemy się zbyt głęboko wycofać. Już w pierwszej połowie mieliśmy kilka sytuacji, których nie wykorzystaliśmy. Później sami głupimi błędami napędzaliśmy ataki Pogoni, a ona wykorzystała jedną ze swoich szans po dośrodkowaniu. Uczulaliśmy się na to, że przeciwnik często tak zdobywa bramki - analizuje trener Cracovii.

- Mecz zdecydowanie wyrównał się i w drugiej połowie było więcej taktyki. Nawet kiedy Pogoń prowadziła grę, byliśmy groźni z kontrataków. Po wyrównaniu mieliśmy jeszcze dwie sytuacje na rozstrzygnięcie meczu. Szkoda, że nie zachowaliśmy więcej spokoju, bo mogliśmy nawet wygrać. Przyjmuję jednak ten punkt - podsumowuje Probierz.

Czytaj także: Pogoń Szczecin nie uczy się na błędach. "Nie można robić takich rzeczy"
Czytaj także: Pajęczyna zerwana! Cudowny strzał uratował Radomiaka

Czy Kosta Runjaić dobrze przygotował Pogoń Szczecin do sezonu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×