Doskonale ten mecz rozpoczął się dla Roberta Lewandowskiego. Po kwadransie Polak miał już gola na koncie po tym jak wykorzystał rzut karny. Zrobił to w swoim stylu, zwalniając tuż przed oddaniem strzału i posyłając piłkę w róg, w który nie rzucił się bramkarz.
Po kolejnych ośmiu minutach było już 2:0. Tym razem Bayern Monachium miał rzut wolny około 18 metrów od bramki rywala. Nie było bezpośredniego strzału ze stojącej piłki, a w zamian mała kombinacja, po której Lewandowski umieścił piłkę tuż przy słupku.
Do przerwy padły jeszcze dwa gole. Potężnym strzałem w "okienko" popisał się Kingsley Coman, a gospodarze zdołali zdobyć bramkę, która miała dać im nadzieję na drugą połowę.
Ale w drugiej odsłonie nadal rządził Bayern. Strzelił dwa kolejne gole: Leroy Sane oraz Thomas Mueller pokonali bramkarza. Union dorzucił jednego i mecz zakończył się efektownym zwycięstwem Bayernu 5:2.
W sobotę dojdzie do rewanżu pomiędzy Bayernem a Unionem Berlin. Początek meczu o godz. 18:30. Transmisja w Viaplay.
Skrót meczu Union - Bayern z jesiennego meczu można zobaczyć poniżej:
Zobacz także: Bayern ma plan na Roberta Lewandowskiego. Wyciekły szczegóły
Zobacz także: Juergen Klinsmann: Robert Lewandowski nawet nie powinien o tym pomyśleć