Oficjalnie: powiększy się polska kolonia w Hiszpanii

Zdjęcie okładkowe artykułu: WP SportoweFakty / Sebastian Maciejko / Na zdjęciu: Krystian Witkowski po finale Pucharu Polski
WP SportoweFakty / Sebastian Maciejko / Na zdjęciu: Krystian Witkowski po finale Pucharu Polski
zdjęcie autora artykułu

Krystian Witkowski oficjalnie pożegnany przez Orlen Wisłę Płock. Bramkarz po sezonie 2022/23 wyjedzie do ligi hiszpańskiej.

Kilkanaście dni temu informowaliśmy, że Krystian Witkowski po dwóch latach opuści Nafciarzy i przeniesie się do Hiszpanii. Orlen Wisła Płock potwierdziła odejście bramkarza, wychowanek Stali Mielec związał się z BM Benidorm, czwartą drużyną poprzedniego sezonu ligi hiszpańskiej. Witkowski podpisał kontrakt na dwa lata z opcją przedłużenia o rok, w nowym klubie ma dostawać więcej szans niż w Płocku.

Niespodziewanie pozycja golkipera osłabła po udanej końcówce sezonu 2021/22. Witkowski był bohaterem finału Pucharu Polski, po którym Wisła po wielu latach odzyskała trofeum. Po kilku miesiącach stracił zaufanie trenera Sabate, był w cieniu młodszego Marcela Jastrzębskiego, przegrywał rywalizację z Kristianem Pilipoviciem, a po jego odejściu z Ignacio Bioską. Swoje szanse dostawał głównie w PGNiG Superlidze.

Hiszpania stała się ostatnio popularnym kierunkiem wśród Polaków. Nowy kontrakt podpisał właśnie Jakub Skrzyniarz. Bidasoa Irun postanowiła skorzystać z opcji przedłużenia umowy po pierwszym sezonie. Do bramkarza reprezentacji dołączy 18-letni obrotowy Jakub Sladkowski, który będzie próbował przebić się do pierwszego zespołu.

Na razie nieznana jest przyszłość Mikołaja Czaplińskiego. Lewoskrzydłowy jest wypożyczony z Wisły do Torrelavegi do końca sezonu 2022/23.

ZOBACZ: Hitowe starcia w ćwierćfinałach Ligi Mistrzów Rozczarowanie w Aalborgu ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: tak się bawili argentyńscy piłkarze. Był tam też Messi

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Czy uważasz, że wyjazd do Hiszpanii to właściwa ścieżka kariery dla polskich piłkarzy ręcznych?
Tak
Nie
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (0)