KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Błąd na błędzie - komentarze trenerów po meczu Azoty Puławy - Chrobry Głogów

Mecz pełen błędów oglądali kibice zgromadzeni na hali puławskiego MOSiR-u. Mniej pomyłek popełnili goście i to oni mogą cieszyć się z wywalczenie bezcennych oczek.

Kamil Kołsut
Kamil Kołsut

- Najważniejsze dziś są punkty - przyznał Tadeusz Jednoróg. - Styl stylem, można mieć do niego trochę pretensji, ale dla mnie liczą się przede wszystkim dwa punkty. Z meczu wyciągniemy oczywiście odpowiednie wnioski, błędy poddamy gruntownej analizie. Mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach będziemy kontynuować to, co zaczęliśmy dzisiaj w Puławach - dodał. - Jesteśmy na fali wznoszącej i z optymizmem patrzymy w przyszłość. Liczymy na kolejne zwycięstwa.

W zupełnie innym nastroju po ostatnim gwizdku był prowadzący Azoty Bogdan Kowalczyk. - To, co cieszy rywali, nas martwi - oświadczył bez ogródek. - Doskonale zdawałem sobie sprawę z tego, że kilku zawodników wciąż nie jest w najwyższej formie ze względu na zaległości treningowe. Mimo wszystko liczyłem jednak, że zagramy znacznie lepiej - dodał, wskazując przede wszystkim na Michała Szybę, dla którego był to pierwszy mecz po kontuzji, jakiej doznał w Brześciu.

Czego w grze Azotów zabrakło? - Praktycznie wszystkiego - wypalił Kowalczyk. - Zabrakło konsekwencji, zawodnicy podejmowali dziwne decyzje, przeprowadzali na bezsensowne akcje. Graliśmy zbyt indywidualnie, przez co zmarnowaliśmy dużo dogodnych sytuacji - tłumaczył. Przyczyn porażki szukać starał się także w predyspozycjach fizycznych poszczególnych zawodników. - Moi dobrze zbudowani gracze nie zawsze nadążali za szybkimi, dynamicznymi rywalami - przyznał.

Obaj trenerzy zwrócili również uwagę na znakomitą dyspozycję Macieja Stęczniewskiego. Bramkarza Azotów szczególnie chwalił Jednoróg. - Zagrał fantastycznie - przyznał szkoleniowiec Chrobrego, podając za przykład fakt wygrania przez byłego reprezentanta Polski czterech (!) pojedynków sam na sam z Ireneuszem Żakiem. - Stęczniewski robił w bramce cuda, by uratować wynik. Jestem święcie przekonany, że gdyby nie jego postawa, moi zawodnicy zawodnicy wywieźliby z Puław znacznie okazalsze zwycięstwo.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (13)
  • spyrek Zgłoś komentarz
    No ale niestety tak jest. Tylko osoby, które mają trochę większe pojęcie o tym sporcie potrafią docenić tych asystujących. Większość kibiców patrzy tylko na to kto ile rzucił. A
    Czytaj całość
    już zwłaszcza tzw. "gazeciarze". Zerknie rano do gazetki czy internetu a tam np. zawodnik XYZ - 5 bramek. Myśli sobie. O XYZ super zagrał. A potem okazuje się, że 5 bramek to on faktycznie rzucił ale potrzebował na to aż 15 rzutów, zrobił kilka błędów, słabo zagrał w obronie i że wcale nie jest tak super. A inny może rzucić 2 bramki na 3 rzuty, mieć kilka asysyt, dobrze zagrać w obronie ale dla kibica już taki zajebisty nie jest bo rzucił "tylko" 2 bramki. Co do Wojtka Zydronia to jest to na pewno bardzo dobry zawodnik. Na jego karne pracuje cały zespół ale on te karne świetnie rzuca ( a to też trzeba umieć). Ale faktem jest, że czasami nawet jak gra słabszy mecz to dzięki karnym ma na koncie i tak sporo bramek po takim meczu. I fakt, że nie zagrał wcale dobrze ginie gdzieś schowany za tymi 7 czy 8 bramkami.
    • puław Zgłoś komentarz
      zgadzam sie z tym co napisałeś, natomiast niemożna miec do Michała zadnej pretensji własnie dlatego ze nie trenował miesiąc. to jest chore zeby nie było zadnego zmiennika na tak waznej
      Czytaj całość
      pozycji. Nie probuje usprawiedliwiac gry zawodników, ale na pewno zalezalo im bardzo na wygranej i robili co mogli!! a ze nie wyszło...? cóz,taki jest sport!!! i niech kazdy z "kibiców" to zrozumie wreszie. Pisanie po złym meczu jak to nie nadaja sie do niczego i ublizanie zawodnikom to zwykłe buractwo. bo oczywiscie jak wygrywaja to wpisy sa całkiem inne! ahaa..i jeszcze jedna rzecz: przestancie zachwycać sie tak slepo Zydroniem i pisac jaki jest wspaniały bo na jego rzuty karne pracuja zazwyczaj inni zawodnicy. (nie umniejszam klasy Zydroniowi)Swoja droga nie wiem dlaczego w piłce recznej nie odnotowuje sie asyst, a tylko strzelone bramki. i wlasnie w taki sposob laury zbieraja zawsze ci ktorzy najwiecej narzucaja.niesprawiedliwe.
      • spyrek Zgłoś komentarz
        A co do występu Szyby wczoraj. Skoro nie był gotowy do gry to po prostu w ogóle nie powinien wychodzić na parkiet. Ale w tym klubie zmusza się kontuzjowanych zawodników do grania grożąc
        Czytaj całość
        im cięciami finansowymi. Więc zawodnicy zaciskają zęby i grają a efekty widzieliśmy wczoraj. Bo Szyba owszem 3 brami rzucił ale zagrał na słabiutkiej skuteczności, narobił mnóstwo błędów w ataku i parę w obronie(kiedy nie zdążył się zmienić). Nie mam pretensji do Michała, widać było, że się stara i chce. Ale to chyba jasne, ze po 3 czy 4 tygodniach nietrenowania nie mógł być zbawcą zespołu. I szkoda, że wiedzą o tym kibice a trener nie.
        • spyrek Zgłoś komentarz
          Niestety pan Prezes i trener swoimi metodami treningowymi i swoją polityką prowadzenia klubu i drużyny doprowadzili do sytuacji jaka ma miejsce. Na boisku wczoraj grali oczywiście zawodnicy
          Czytaj całość
          i to oni zaprezentowali się dramatycznie a nie Witaszek z Kowalczykiem. Ale to jak zaprezentowali się nasi szczypiorniści świadczy o tym jak zostali przygotowani do tego sezonu a właściwie, że nie zostali w ogóle do niego przygotowani. Tragedia w obronie, tragedia w ataku, brak zgrania, zrozumienia, mnóstwo błędów technicznych i strzelecka niemoc. Tak oto wygląda drużyna Azotów. Jedynie Stenia zaprezentował się wczoraj na poziomie.A przecież w składzie jakim wczoraj graliśmy powinniśmy spokojnie wygrać z Chrobrym. Bo chyba nikt nie uważa, że zawodnicy tacy jak Zydroń, Szyba, Gowin, Sieczka czy Afanasjev nie potrafią grać w piłkę ręczną. Obawiam się, że w tej sytuacji nawet powrót kontuzjowanych wiele nie zmieni. Bo oni nie dość, że będą mieć spore zaległości treningowe to trenować będą pod okiem tego samego Pana, który nie potrafił przygotować do sezonu reszty drużyny.A tak a’propo braku jakichkolwiek wzmocnień przed sezonem to sytuacja w ogóle mnie nie dziwi. Kto chciałby przyjść grać do klubu, w którym rządzi pan Witaszek a trenerem jest pan Kowalczyk??? To chyba pytanie retoryczne…
          • puław Zgłoś komentarz
            mam ważny komunikat do niektórych "super" znawców piłki ręcznej: jak ta drużyna ma wygrywać po takim okresie przygotowawczym. a w zasadzie jego braku! niektórzy z zawodników nie
            Czytaj całość
            trenowali od paru tygodni a nawet miesięcy, wszystko spowodowane jakimiś kontuzjami wiec jak ma być dobrze?? a takie pisamie że np. szyba rzucał w reklamy itp pokazuje jak żalosny jest poziom waszej wiedzy na temat zawodników.Z tego cuo slyszałem to Szyba miał otwarte zwichnięcie stawu( chyba małego palca) i co gorsza w rece rzuucającej. ten palec jest bardzo wazny w czuciu piłki. Szyba nie powinien wogole grac jeszcze bo palec nie jest do konca sprawny i minązbyt krotki czas od urazu. musial pewnie wyjsc bo nie ma zadnego zmiennika!!! chwala mu za te 3 bramki! zawodnicy zdrowi tyle nie rzucaja !!!!! dzieki Michał! pozdrawiam wszystkich pseudo znawców pilki ręcznej!
            • Puławiak Zgłoś komentarz
              Panie trenerze czas spojrzeć na siebie . To że zespół jest zdziesiątkowany nie usprawiedliwia Pana. Za taktykę i za to co gra zespół odpowiada trener .A tu nic a ataku i nic w obronie .
              Czytaj całość
              Trzeba było juniorów wprowadzić na boisko to by było chociaż usprawiedliwienie . Jak nie wrócą kontuzjowani to spadek murowany .
              • Jurek i Kowalko Zgłoś komentarz
                Cel jakim jest pierwsza 6 jest nadal aktualny i realny!mamy 16rownych superligowych graczy,mamy trenera najwybitniejszego w kraju. Ten mecz przegralismy przez Szybe,moglismy spokojnie wygrac
                Czytaj całość
                kiloma bramkami. Wina tylko zawodnikow,wiedzieli jak grac by wygrac. Teraz mecz wyjazdowy,napewno wygramy,jedziemy na dwie fury, kowal,prezes,maserak i 7graczy,reszta gra piach albo na oddziale lezy.
                • kibic Zgłoś komentarz
                  No i gdzie ci pełnowartościowi zastępcy na każdej pozycji panie prezesie ? Prawda jest taka,że Azoty mają obecnie może 7-8 zawodników pełnowartościowych na tą klasę rozgrywkową w
                  Czytaj całość
                  tym 2 bramkarzy, kontuzjowanych Lasonia i Zinczuka oraz niezawodnego Zydronia.Pozostali to Szyba,Kus iAfanasjew.
                  • rafixx Zgłoś komentarz
                    Powiedzcie mi lepiej, ktory bramkarz jeszcze Żaka nie zlapał na pozycji sam na sam :D chyba takiego juz nie ma. Żak zawsze był słaby jezeli chodzi o to.
                    • el general Zgłoś komentarz
                      'robil cuda??? to jak Pulawy mogly to spotkannie przegrac???' bo czasami nawet cuda nie pomogą
                      • Piotrek Zgłoś komentarz
                        Mogły, jeśli Witkowski nie łapie piłki w prostej sytuacji, to samo Kus a Szyba wybiera się z rzutem w reklamy to można przegrać.
                        • Piotrek Zgłoś komentarz
                          Dla mnie żadna niespodzianka. Wisła z wieloma kontuzjowanymi zawodnikami nie miała prawa tego wygrać. Dochodzą jeszcze do tego głupie straty, dziwne rzuty no wynik jest jaki jest.
                          • kibol Zgłoś komentarz
                            robil cuda??? to jak Pulawy mogly to spotkannie przegrac???? nie rozumiem
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×