Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Krakowski show w Mielcu! Potrzebny będzie trzeci mecz - relacja z meczu PGE Stal Mielec - Pogoń Szczecin

Stal Mielec zdołała zrewanżować się Pogoni Szczecin na własnym parkiecie. Bardziej niż sam mecz zapamiętani zostaną arbitrzy z Krakowa, którzy nie szczędzili kar dla zawodników obu ekip.
Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski

Wszystkie dotychczasowe konfrontacje w ćwierćfinałach mistrzostw Polski toczyły się do dwóch wygranych. Sporą niespodziankę sprawiły KS Azoty Puławy ogrywając brązowego medalistę - Górnika Zabrze. Kibice ostatniego gospodarza - miejscowej PGE Stali Mielec liczyli na to, że ich ulubieńcy zdołają zmienić tę statystykę i doprowadzą do kolejnej konfrontacji w Szczecinie. - Mamy swoje drobne problemy, ale na pewno zagramy w niedzielę w komplecie. Nikt nie odstawi ręki. - zapowiadał z kolei środkowy rozgrywający mielczan Rafał Gliński.


Jako pierwsi rzut na bramkę zamienili Portowcy, a dokładniej uczynił to Bartosz Konitz. Niemniej, po czterech minutach na prowadzenie 3:1 wyszli miejscowi. Mogli to zawdzięczać w dużej mierze agresywnej obronie. Ekipa dowodzona przez Pawła Nocha nie poszła jednak za ciosem i "nie odjechała" szczecinianom. W bramce włączył się Krzysztof Szczecina, który raz po raz odbijał piłkę w pole gry. Nic więc dziwnego, że mimo słabszej postawy w ataku Pogoń zdołała wyrównać na 3:3. Drużyna z podkarpackiego starała się szybko wznawiać swoje akcje, ale często "nadziewała się" na wspomnianego wcześniej Szczecinę.

Jeszcze przed upływem kwadransa szczecinianie wypracowali sobie dwa "oczka" zapasu. "Czeczeńcom" sytuację ratowały za to rzuty karne. W nich bezapelacyjnie brylował nieomylny tego dnia Gliński. W pewnym momencie spotkania w niepotrzebną dyskusję z arbitrami z Krakowa wdał się Wojciech Zydroń. Właśnie przez ten fakt otrzymał podwójne upomnienie, a Stal mogła wykonywać kolejny rzut z linii 7 metrów. Im dłużej trwał mecz, tym coraz śmielej dawali o sobie znać obaj golkiperzy. W ostatnich dwóch minutach niemal co chwilę rozbrzmiewał gwizdek dwójki sędziów. Zaczęło się od faulu Marka Szpery na Michale Brunie, a skończyło na upomnieniu dla "Oranje". Na przerwę w lepszych nastrojach mogli jednak zejść gospodarze, którzy prowadzili 13:11.

Gliński wszystkie swoje bramki w pierwszej połowie uzyskał z linii 7 metrów Gliński wszystkie swoje bramki w pierwszej połowie uzyskał z linii 7 metrów
Mimo, że po zmianie stron przy piłce byli mielczanie, to nie zdołali osiągnąć trzybramkowej przewagi. Dość powiedzieć, że zamiast zyskać, stracili aż dwa gole i na tablicy ponownie najczęściej pojawiającym się rezultatem był remis. Między 34. a 38. minutą na parkiecie panowało ogromne zamieszanie. Obie drużyny popełniały dość proste błędy. Szybciej z problemów wyszła Stal i w końcu zyskała przewagę (18:15). Z kolei szczecinianie w dalszym ciągu mieli duże trudności w zdobywaniu bramek.

W ostatni kwadrans Pogoń wchodziła ze stratą aż pięciu "oczek" (21:16). Wynik dla Stali wypracowywał głównie Lipka, którego pokonać problem mieli przyjezdni. Po chwili o czas zdecydował się poprosić Rafał Biały. To był właściwie ostatni moment na odwrócenie losów rywalizacji. Bardzo drobiazgowo zawody prowadziła krakowska para sędziów. Oba zespoły za ich sprawą spędziły łącznie aż 28 minut na ławce kar, a do końca pozostało jeszcze całkiem sporo czasu. Na 12 minut przed końcem "Czeczeńcy" prowadzili już 23:17 i byli bardzo blisko zrewanżowania się Pogoni. W dodatku kilka chwil wcześniej z urazem stawu skokowego zszedł Bruna.

W 50. minucie w wyniku kolejnej kary mecz przedwcześnie zakończył Mateusz Zaremba. W tym momencie jedynie jakiś cud mógł sprawić, by miejscowi tego spotkania nie wygrali. Taki cud jednak nie nastąpił. Przy stanie 27:21 w 55. minucie można było już wręczać laur zwycięzcy, który tego dnia należał się podopiecznym Nocha. W ostatnich chwilach spotkania Biały dał szansę gry młodszym zawodnikom. Ostatecznie spotkanie skończyło się wynikiem 31:24. Trzeci mecz zostanie rozegrany w najbliższy czwartek 23.04. w Azoty Arenie.

PGE Stal Mielec - Pogoń Szczecin 31:24 (13:11)

PGE Stal: Nikolić, Lipka - Wilk 2, Janyst, Krieger 3, Sobut 2, Obiała, Szpera 5, Gudz, Gliński 8/8, Krzysztofik 5, Chodara 6.
Karne: 8/8
Kary: 16 min.

Pogoń: Szczecina, Kowalski - Grzegorek 1, Bruna 4, Walczak, Gmerek, Gierak 3/1, Krupa, Krysiak, Jedziniak 1, Statkiewicz, Konitz 4, Zaremba 2, Jezierski, Zydroń 9/4.
Karne: 5/6
Kary: 16 min.

Kary: PGE Stal - 16 min. (Gudz, Wilk - 4 min., Szpera, Krzysztofik, Gliński, Krieger - 2 min.); Pogoń - 16 min. (Zaremba - 6 min., Zydroń - 4 min., Konitz, Jedziniak, Walczak - 2 min.).
Czerwona kartka: Mateusz Zaremba (50 min. - z gradacji kar).

Sędziowie: Kierczak, Wrona (obaj z Krakowa).
Delegat ZPRP: Marek Góralczyk.
Widzów: 1700.

Stal Mielec zdoła przełamać się także w Szczecinie i awansuje do półfinału mistrzostw Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (34):
  • ZXS Mielec Zgłoś komentarz
    Pogoń. Podpisali - nie podpisali. Kasę dostali - kasy nie dostali. Skąd bierzecie informacje że zapłacono a skąd że nie zapłacono? Normalnie jakbym widział nas kibiców stali przed tym
    Czytaj całość
    sezonem. Gdybać to sobie możecie... Nie kłóćcie się. Jezeli nie płacą a zawodnicy grają bo w Pogoni jest świetna atmosfera lub zamydlono im oczy wizją przyszlosci to niedługo sie o tym dowiecie. Któremuś w końcu puszczą nerwy i wyleje żale do mediów tak jak było u nas. Życzę wam innego lepszego scenariusza.
    • szczypiorniak Zgłoś komentarz
      I cala trojka wedlug ciebie zagrala na miare nowych kontraktow z pelnym zaangazowaniem? Rozumiem ze ty to znawca jestes.Oczywiscie ze o kase chodzi. Obiecanki, a jak ktos jest naiwny to
      Czytaj całość
      nic na to nie poradzisz. Zobaczymy jak sie sytuacja rozwinie.
      • szczypiorniak Zgłoś komentarz
        Rozmawialem z zawodnikami ze Szczecina i dziwie sie ze oni jeszcze w ogole wychodza na boisko. Tam sa zaleglosci w wynagrodzeniach do 6 miesiecy. Jak mozna grac w tym wypadku z jakims
        Czytaj całość
        zaangazowaniem. To co sie dzieje w klubach to jest jakas katastrofalna sytuacja gdzie zatrudnia sie zawodnikow nie majac pokrycia na sezon. Manipulacja na wielka skale. Robi sie z zawodnikow wyrobnikow. Ale prawda powoli wychodzi na jaw. Pewnie sie Szczecin juz nie dlugo rozpadnie z takim zarzadem. Szkoda tylko tych ktorzy maja serce do gry a manipulatorzy potrafia nie jednemu skrzydla podciac. Ludzie otworzcie oczy. W Mielcu nie lepiej do 4 miesicy zaleglosci. Wyraznie widac ze jak sie pojawia jakies pieniadze to i checi jest wiecej.
        • Raf1 Zgłoś komentarz
          "Liczę jednak że Pogoń odbuduje się u siebie i awansuje dalej" Ja też na to liczę. Ale trzeba być na hali w czwartek i pomóc drużynie, bo samo liczenie może nic nie dać:)
          • StalM Zgłoś komentarz
            Szkoda że zarząd i miasto pozwala na upadek takiemu klubowi jak Stal która w ostatnich latach jest wizytówką Mielca . Ktoś powie - dlaczego pretensje do miasta ? Owszem dają kase , ale
            Czytaj całość
            powinni też położyć łape na zarządzie i dać jakiegoś kuratora czy coś bo to co robi obecny zarząd to wstyd i hańba . Pan Szklarz , Leśniak i Kamieniecki nie nadają się do tego bo się wypalili . Pan Zarzecki również tylko potrafił dużo mówić . Może Stal nie zniknie z mapy ręcznej , ale nie chodzi kibicom żeby była I liga w Mielcu . Wstyd i żal ! Remont hali jest już nie potrzebny .
            • milin Zgłoś komentarz
              W minutach kar nie widać różnicy 16=16
              • artini78 Zgłoś komentarz
                sędziowanie i wynik meczu jest prosty Mielec-Kraków 130 km a Szczecin -Kraków 640 km robi różnicę
                • KRadek Zgłoś komentarz
                  Zaskakujące były słowa Trenera Białego, że nie ma dla niego różnicy czy grają u siebie czy w Mielcu. Bez wątpienia Stal od zawsze potrafi wspinać się na wyżyny swoich możliwości
                  Czytaj całość
                  właśnie u siebie w hali. W pełni zasłużone zwycięstwo. Choć wydawać by się mogło że wygrali wolą walki i ambicją, której zabrakło zawodnikom Pogoni. Lider Zydroń miał chyba od początku spotkania na pieńku z sędziami, bo dyskutował przy wielu ich decyzjach. Co nie zmienia faktu, że sędziowie próbowali na siłę zwrócić na siebie uwagę. Dobrze, że przynajmniej nie wydrukowali wyniku tego spotkania. Dziwi fakt, że mecz gwizdała para z południa. Liczę jednak że Pogoń odbuduje się u siebie i awansuje dalej.
                  • kibicka stali Zgłoś komentarz
                    BRAWO super mecz ,wielkie emocje!Szkoda że zespół sie pomału rozpada...
                    • handball-piotr Zgłoś komentarz
                      Stal opuszcza nie tylko Gliński, ale i Szpera, Krzysztofik, Sobut, Krygier. Kierunki są różne, jednak póki co to tylko słuchy chodzą a pewności nie mam. WIelka szkoda, że drużyna z
                      Czytaj całość
                      takim charakterem prawdopodobnie zniknie z mapy polskiej piłki ręcznej. WSTYD dla zarządu i miasta !!!
                      • Górnik_Fan Zgłoś komentarz
                        Gratulacje z Zabrza, gdyby Górnik grał z takim zaangażowaniem... Do kibiców Stali: czy Gliński rzeczywiście opuszcza Stal i czy kierunek Zabrza jest wogóle realny. Wiem, że w poście
                        Czytaj całość
                        dzisiejszym jest mowa o tym transferze ale wiadomo jak to z pismakami...
                        • milin Zgłoś komentarz
                          Gdyby decydowała małżonka Pana Prezesa byłyby większe szanse, widziałem, że jej się podobało
                          • szczypiorniak Zgłoś komentarz
                            To jest poziom 2 ligii, a sedziowanie to jakis cyrk. Szczecin chyba z szatni nie wyszedl, zero zaangazowania. Nie wiem co ich trener robi ale chyba nie za duzo wnosi do zespolu.
                            Zobacz więcej komentarzy (21)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×