WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kim Rasmussen: Jestem smutny. Żal mi dziewczyn

Polskie szczypiornistki przegrały z Rumunią 22:31 w niedzielnym meczu o brązowy medal mistrzostw świata. - Trafiliśmy na naprawdę mocny i szybko grający zespół - powiedział na pomeczowej konferencji trener Kim Rasmussen.
Maciej Wojs
Maciej Wojs

Wejdź na TYPER.WP.PL i obstawiaj wyniki meczów MŚ!

Duńczyk podczas spotkania z dziennikarzami był przybity porażką i oszczędny w słowach. Biało-Czerwone zostały rozbite przez rywalki i tak naprawdę po pierwszej połowie losy rywalizacji były już rozstrzygnięte. Rumunki miały wtedy siedem trafień przewagi.

- Próbowaliśmy do końca walczyć, szukaliśmy różnych wariantów gry. Mocno wierzyliśmy, że losy spotkania mogą się jeszcze odmienić - mówił podczas konferencji duński trener. - Trafiliśmy na naprawdę mocny i szybko grający zespół - dodał.

Rasmussen nie czuł jednak zawodu związanego z postawą jego podopiecznych. - Nie jestem rozczarowany, ale bardzo smutny. Żal mi dziewczyn - przyznał.

43-latek nie chciał rozmawiać na temat przyszłości, jak i marcowego turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich.

- Nie podam na gorąco żadnych ocen, nie wypowiem się też na temat przyszłości drużyny. To jeszcze nie czas na to. Na razie nie myślę o turnieju kwalifikacyjnym do Rio, bo już przed meczem z Rumunią mieliśmy zapewniony w nim udział - stwierdził.

Polki na MŚ 2015 w Danii zajęły 4. miejsce, co jest powtórzeniem najlepszego wyniku w historii polskiego żeńskiego szczypiorniaka.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (7):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • DYDO 0
    Tak , trenerowi nie należą się gratulacje . Po MŚ w 2013 roku spoczął na laurach czego dowodem był występ reprezentacji na ME 2014 roku - czytaj kompromitujący występ zespołu a jeszcze gorsza postawa w turnieju trenera Rasmussena . Jadąc dalej na rozpędzie w tym roku udało się zdobyć ponownie czwarte miejsce tylko i wyłącznie dzięki splotowi korzystnych okoliczności ( słaba grupa eliminacyjna i bardzo szczęśliwe zestawienie 1/8 i 1/4 finału Węgierki osłabione a Rosjanki pomimo że w tych MŚ były w gazie jakoś nam leżały ) . Wszystkie wygrane mecze wymęczone jedna lub najwyżej pięcioma ze słabeuszami a porażki już w stylu kompromitującym . Co było powodem tak słabego stylu gry naszego zespołu ? Myślę że Pan Rasmussen podstawową pracę ma teraz w Rumunii a prowadzenie naszej kadry to taki dodatek do pensji . Już pisałem i powtórzę : czym może ZPRP wytłumaczyć pozbawienie funkcji trenera Cieplińskiego przed MŚ we Francji w 2007 roku który chciał prowadzić równolegle zespól polskiej E-klasy i reprezentację kobiet w piłce ręcznej z którą do tych MŚ zdołał się zakwalifikować . Czy trener trenujący polski zespół klubowy jest gorszym trenerem od Duńczyka trenującego zespół rumuński ? Który trener może mieć większą wiedzę o zawodniczkach i może więcej czasu poświęcić kadrze ? Reasumując mój wywód : trener Rasmussen odwalił pańszczyznę dobrał zawodniczki w/g niezrozumiałego klucza i dzięki wyjątkowemu fartowi udało mu się zdobyć aż tak zaszczytne czwarte miejsce na tych MŚ prezentując grę zespołu schematyczną , powolną , czytelną dla przeciwnika ! Oczywiście zakładany cel został osiągnięty i z tego Kim może się cieszyć ale ze stylu gry zespołu przez siebie prowadzonego szczycić się nie ma za co !
    Czarcik Gratulacje dla dziewczyn, ale nie dla trenera. Wszyscy mówią o zbyt krótkiej ławce u nas - ale co ciekawe nie było żadnych kontuzji (poza Stasiak, ale ta była gotowa do gry na finał) - więc skąd ta krótka ławka - co inni mieli więcej zawodniczek? Fatalnie dobrany skład zmuszał do grania jedną szóstką, skrzydła (poza Kocelą - nie licząc ostatniego meczu) fatalnie, brak rzutu z dziewięciu metrów (gdzie Marta Gęga?), brak rozegrania, kontr! A za to odpowiada trener - panie Kim niestety ale z mojej perspektywy to Pan zawalił - zrobił pan sobie prywatny folwark, gdzie pana widzi mi się, w obsadzaniu pozycji jest ważniejsze od jakości gry zawodniczek. 4 miejsce to owszem sukces - ale styl... sami widzieliśmy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Czarcik 0
    Gratulacje dla dziewczyn, ale nie dla trenera. Wszyscy mówią o zbyt krótkiej ławce u nas - ale co ciekawe nie było żadnych kontuzji (poza Stasiak, ale ta była gotowa do gry na finał) - więc skąd ta krótka ławka - co inni mieli więcej zawodniczek? Fatalnie dobrany skład zmuszał do grania jedną szóstką, skrzydła (poza Kocelą - nie licząc ostatniego meczu) fatalnie, brak rzutu z dziewięciu metrów (gdzie Marta Gęga?), brak rozegrania, kontr! A za to odpowiada trener - panie Kim niestety ale z mojej perspektywy to Pan zawalił - zrobił pan sobie prywatny folwark, gdzie pana widzi mi się, w obsadzaniu pozycji jest ważniejsze od jakości gry zawodniczek.
    4 miejsce to owszem sukces - ale styl... sami widzieliśmy.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jacek Jablonski 0
    czyżbyś twierdził,że Holandia też nie wiedziała o co chodzi w meczu o złoto?
    CrazyStan Przeciez grajac z Holandia , Rumunia czy Szwecja nasze zawodniczki momentami nie wiedzialy o co chodzi w tej grze a ich zachowanie na boisku przypominalo jakby trenowaly inna dyscypline sportu. Czolowka medalowa ale nie tylko to poziom poza absolutnym zasiegiem. Tej Rumunce Neagu po 40 minutach znudzilo sie grac wiec ubrala dresy i usiadla na lawie bo to zadna radocha walic do pustej bramki kiedy przeciwnik nawet karnych nie potrafi rzucic.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (7)