Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Stal Gorzów długo się rozpędzała, ale wygrała. "Byliśmy jak diesel bez turbiny"

Kancelaria Andrysiak Stal Gorzów po siedmiu kolejkach pozostaje niepokonaną drużyną w pierwszej lidze w grupie A. Żółto-niebiescy w sobotę, we własnej hali, wygrali z MKS-em Mazur Sierpc 34:20.
Dawid Lis
Dawid Lis
WP SportoweFakty / Anna Dembińska

W pierwszych minutach sobotniego spotkania gospodarze nie byli w stanie wypracować kilku bramek przewagi. Zawodnicy MKS-u Mazur Sierpc trzymali wynik w kontakcie do końca pierwszej połowy. - Pierwsza część meczu szła nam jak wóz z węglem. Byliśmy jak diesel bez turbiny. W końcu jednak chłopaki się rozkręcili i nasza obrona zaczęła funkcjonować. Graliśmy na początku bardzo statycznie, wolno i niemrawo. Bardzo ciężko nam to szło. Nawet obrona 5:1 nie wyszła nam tak, jak byśmy chcieli. Ale kiedy spróbować, jak nie teraz? - ocenił Dariusz Molski, trener gorzowian.

Kancelaria Andrysiak Stal Gorzów po przerwie zagrała już na bardzo wysokiej skuteczności. Ostatecznie żółto-niebiescy wygrali 34:20 i nadal są niepokonaną ekipą w grupie A pierwszej ligi. - To nie był lekki mecz. Pierwsza połowa była nerwowa. Długo graliśmy bramka za bramkę. Nie mieliśmy jednak chyba po raz pierwszy przestoju w tej lidze, a to już jakiś postęp. Druga połowa była już fajna w naszym wykonaniu, tylko osiem straconych goli - przyznał szkoleniowiec gospodarzy.

W obozie gorzowian były drobne urazy, dlatego w sobotę na parkiecie pojawiło się więcej zawodników. - Zaryzykowaliśmy ze "Stachem" (Stanisław Gębala - dop. red.) i okazało się, że jednak nie pękł. "Tadzik" (Dominik Droździk - dop. red.) też nam pomógł. Wiem, jaki jest stan fizyczny chłopaków, dlatego tym razem więcej ludzi grało w różnych wymiarach czasowych. "Adek" (Adrian Turkowski - dop. red.) jest mocno zmęczony studiami i to widać. Jest jednak ambitny, ma mało czasu na odpoczynek, ponieważ cały czas trenuje i w tym meczu musiał zagrać mniej - wymieniał Molski.

Po poprzednim pojedynku żółto-niebieskich pojawiały się głosy o problemie w grze ofensywnej, gdy rywal kryje indywidualnie. - Mówiliśmy o tym, że mamy problem z kryciem indywidualnym. Zdobyliśmy 34 bramki, a przez cały mecz byliśmy pilnowani właśnie w taki sposób. Problemu więc chyba nie ma. Po prostu musieliśmy sobie wszystko uporządkować. Można grać i jest kopalnia bramek, poprawiliśmy swój bilans bramek - podsumował trener Stali.

ZOBACZ WIDEO Krychowiak o swoim stylu. "Czy poprawiam fryzurę w przerwie? Nie mogę odpowiedzieć"

Czy dyspozycja Stali Gorzów w pierwszej lidze jest niespodzianką?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (2):
  • pocotokomu Zgłoś komentarz
    Panowie "FOTO-USTAWIACZE" ogarnijcie się nieco !!! Zmieńcie lepiej zajęcie i zacznijcie ustawiać wagony na bocznicy. Jak można odwalać takie fuszery. Dariusz Molski od kilku miesięcy
    Czytaj całość
    pracuje w Gorzowie z zaskakująco skuteczną Stalą, a Wy pokazujecie go w "meblowym uniformie" przed mikrofonami Radia ESKA , elbląskiego Radia EL i TVP Olsztyn. KICHA PANOWIE, KICHA !!! Sportowe Fakty zmierzają coraz bardziej na bocznicę. Ale to nic dziwnego - z takimi "ustawiaczami" czegoś innego nawet nie wypada oczekiwać.
    • Stercel Zgłoś komentarz
      Jak do tej pory co rok awansujemy czyżby teraz do Elity? To jest własnie Stal Gorzów.
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×