KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Bartosz Jurecki: Miło że trener nas docenia

Azoty Puławy dopiero co odprawiły z kwitkiem Górnika Zabrze (32:24), a już czeka na nich kolejny rywal - KPR Legionowo. Kilka dni przerwy i pojedynek z Benfiką Lizbona w EHF Cup. - Nie wybiegamy tak daleko w przyszłość - mówi Bartosz Jurecki.
Daniel Kordulski
Daniel Kordulski
WP SportoweFakty / Anna Dembińska

- Wynik jest przekonujący, ale dużo nas kosztowało, żeby tak wyglądał. Zagraliśmy świetnie w obronie, duży wkład w zwycięstwo wnieśli bramkarze. W ataku pozycyjnym bardzo konsekwentnie realizowaliśmy założenia i stąd wygrana ośmioma bramkami - podsumował piątkowe spotkanie z Górnikiem.

Kluczem do wygranej w tym pojedynku, podobnie jak w kilku wcześniejszych, była solidna gra całego zespołu. W Azotach ciężko znaleźć zawodnika, który zawiódłby pokładane w nim oczekiwania. - Byliśmy jedną drużyną i to mnie bardzo cieszy. Każdy odegrał ważną rolę w tym meczu. Czy grał kilka minut, czy kilkanaście, dołożył cegiełkę do zwycięstwa. Nie ważne kto rzuca bramki, grunt, że wygrywa drużyna - potwierdził Jurecki.

Przed ekipą Marcina Kurowskiego dwa niezwykle ważne spotkania, w przeciągu kilku dni. W środę ligowy mecz w Legionowie z KPR-em, a w sobotę pierwsze starcie w Pucharze Federacji z Benfiką Lizbona. Władze klubu z Puław od pewnego czasu działają na pucharowej niwie. Jurecki przekonuje, że dla zawodników i trenerów na akcję "Benfika" jest jeszcze za wcześnie. - Teraz musimy myśleć nad rozpracowaniem Legionowa, bo to nasz najbliższy rywal. Idziemy mecz po meczu. Nie ma co wybiegać daleko w przyszłość, bo nic dobrego z tego nie wynika.

W opinii byłego trenera puławian Ryszarda Skutnika, pracującego obecnie w Górniku, ekipa z Lubelszczyzny jest w tej chwili drużyną kompletną. Dzięki transferowi Jureckiego, ma jego zdaniem, realne szanse włączyć się do walki o wicemistrzostwo Polski. - Miło, że trener Skutnik tak mówi. My jednak wiemy, ze nasza postawa to jeszcze nie maksimum możliwości. Na razie faktycznie wygląda to całkiem przyzwoicie, ale do medalowych rozstrzygnięć jeszcze daleka droga - powiedział Jurecki.

ZOBACZ WIDEO "Parę łez poleciało". Milik szczerze o kontuzji

Czy Bartosz Jurecki pomoże Azotom wywalczyć srebrny medal mistrzostw Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×